O autorze
Szczęśliwa mama szóstki dzieci, rodowita Poznanianka, kobieta biznesu, prezes klubu piłkarskiego Warta Poznań S.A., prezes spółki budowlano-deweloperskiej Family House, kiedyś modelka. Jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce i w świecie piłki nożnej. Na swoim blogu poruszam tematy sobie bliskie: sport, zdrowy tryb życia, macierzyństwo i polityka.

Panie też kopią!

Piłkarki Lyonu na wspólnym zdjęciu.
Piłkarki Lyonu na wspólnym zdjęciu. fot. http://www.olweb.fr/fr/feminines/
Ostatnio zaintrygowały mnie informacje na temat kobiecej piłki nożnej w Polsce – rozmawiałam na ten temat z selekcjonerem naszej kadry, Panem Romanem Jaszczakiem. Kobiecy futbol pozostaje i z całą pewnością pozostawać będzie w cieniu męskich rozgrywek, jednak gdy przyjrzałam się tej tematyce nieco bliżej, znalazłam kilka interesujących informacji. Chciałam się nimi podzielić, może nawet rozpocząć pewną dyskusję.



Kobieca piłka nożna zrodziła się w Anglii, w 1881 roku. Rozgrywki z biegiem lat spotkały się z wielkim zainteresowaniem – mecze angielek w latach 20-tych XX wieku oglądało nawet ponad 50 tysięcy kibiców. Dziś niekwestionowaną potęgą w kobiecym futbolu są Niemki – w rolę dominatorek niejednokrotnie potrafią się wcielić także Brazylijki.


W naszym kraju kobiecy futbol też ma spore tradycje – jego początki to 1921 rok i powołanie do życia sekcji futbolu kobiecego w TS „Unja” w… Poznaniu. Nasza reprezentacja po raz pierwszy zagrała jednak dopiero 60 lat później, ulegając ekipie z Włoch 0:3. W moim klubie, Warcie, grały także Panie i to z niemałymi sukcesami – w 2001 roku piłkarski „Dumy Poznania” zajęły 3 miejsce w Polsce. Dziś poznańskie piłkarki radzą sobie już nieco gorzej – zawodniczki Poznaniaka i Polonii Poznań walczą na zapleczu Ekstraklasy.


Dziś możemy pochwalić się przede wszystkim Unią Racibórz – towarem eksportowym kobiecej piłki znad Wisły. Piłkarki z Raciborza w tym roku wygrały swoją grupę w Lidze Mistrzów (choć chciałoby się rzec: „Mistrzyń”!). Bez wielkich pieniędzy, bez możnych sponsorów. Ale jak widać, dało się. Żeby porównać nieco rozgrywki męskie i żeńskie w naszym kraju, sporządziłam dla Was małą tabelę:




Wnioski po jej analizie nasuwają się same. Dominacja mężczyzn w futbolu jest bezapelacyjna, co widać po przykładzie naszego kraju. Nie wszędzie dysproporcje są jednak tak duże – w Niemczech co 81 osoba to piłkarka. W Polsce – jedna osoba na 12,600…

Frekwencja na meczach piłkarek w czołowych europejskich ligach jest nad wyraz przyzwoita - kilkutysięczna publika to standard podczas meczów najlepszych drużyn Niemiec czy Szwecji. Na hitowych spotkaniach we Francji pojawia się nawet 20 tysięcy fanów. Ciekawym jest fakt, że piłkarki francuskiego Lyonu są ulubienicami prezesa klubu i na mecze latają jego prywatnym samolotem;)

Kobieca piłka nożna to niezagospodarowane pole, o którym dziś, po nowym rozdaniu w PZPN, powinny pamiętać władze Związku. Medialność kobiecych rozgrywek stale rośnie – mecze kobiet dość często można oglądać m.in. za pośrednictwem telewizji Eurosport. Jednak nie w Polsce. Jakiś czas temu, w wywiadzie dla Newsweeka, wspomniany wcześniej Roman Jaszczak mówi:

„(..) Polsat Sport transmitował jeden z meczów ligi kobiet. Wg. badań rynku oglądało go 75 tys. ludzi, czyli blisko dwa razy więcej niż przeciętny mecz mężczyzn, a i tak nam się mówi, że kobieca piłka to nie jest produkt, że nikt tego nie obejrzy, że to się nie sprzeda. Po prostu w piłce kobiecej nie ma pieniędzy, imprez, skandali, więc nie ma o czym pisać.”

Niestety kobiece sekcje piłkarskie w poszczególnych klubach borykają się z licznymi problemami – infrastrukturalnymi i finansowymi. Kobiety w naszym kraju także kochają futbol, ale z konieczności często muszą grać w męskich ligach. W związku z tym bardzo trudno jest im się przebić.

Czy sądzicie, że kobiece piłkarstwo w Polsce ma przyszłość? Ja mam nadzieję, że tak. Zachęcam wszystkich do dyskusji.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu