
Kulturę w mieście można podzielić na dwie podstawowe kategorie – elitarną i egalitarną. Kultura egalitarna to taka, do której dostęp nie jest utrudniony. Taką kulturę chciał promować prof. Adam Chmielewski, twórca zwycięskiego wniosku dzięki któremu Wrocław stał się Europejską Stolicą Kultury 2016. Warto o tym chwilkę pomyśleć u progu wyborów samorządowych.
REKLAMA
Wybory samorządowe we Wrocławiu są dla mnie prawdziwym zbiorem niespodzianek. Głównym kandydatem lewicy, SLD Lewica Razem i, również, Partii Zieloni, jest Waldemar Bednarz. Znam go dobrze z działań w ramach Stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki, mających na celu ochronę najstarszego parku romantycznego w Polsce. Park Szczytnicki jest właśnie przykładem na to, jak może wyglądać kultura otwarta w mieście. Moim marzeniem jest stworzenie w nim Wrocławskiego Szlaku Modernizmu, czyli włączenie Parku w ekspozycję złożoną z autentycznych budowli, które były jednym ze źródeł rozwoju architektury modernistycznej na całym świecie.
Innym pomysłem takiej otwartej przestrzeni miejskiej, gdzie ludzie, nawet przypadkowo, mogą się natknąć na kulturę i to przez wielkie „K”, jest idea Wrocławskiego Parku Noblistów, polegająca na zakomponowaniu w zieleń instalacji/ekspozycji zapoznających parkowych gości z dorobkiem kilkunastu osób, które jeszcze w czasach niemieckich związane były bardzo mocno, lub nieco słabiej z Wrocławiem i później za swoje dokonania otrzymały nagrody nobla. Taki Park byłby prawdziwym muzeum nauki.
O idei Europejskiej Stolicy Kultury prof. Adam Chmielewski mówił bardzo ciekawie w naszym studio.
Projekty, którymi się zainspirował w trakcie opracowywania wrocławskiego wniosku, miały ewidentnie egalitarny charakter, mający na celu pozostawienie trwałego śladu w świadomości mieszkańców i zmienienie jakości ich życia na lepsze i na mądrzejsze. Prof. Adam Chmielewski raczej odrzuca jednodniowe fajerwerki, mające na celu głównie oczarowanie turystów. ESK powinno rodzić nową jakość, która na trwałe zapisze się w historii miasta. Z uwagi na zupełnie inne spojrzenie na ESK niż ekipa rządząca miastem prof. Adam Chmielewski został odsunięty od realizacji ESK.
Ja osobiście nie jestem całkowitym krytykiem rozwoju miasta podejmowanego przez prezydenta Rafała Dutkiewicza. Niektóre jego pomysły są bardzo dobre. Niefortunne jest natomiast zbyt reklamowe myślenie o mieście, brak wplatania w miasto rzeczy zakrojonych na realną zmianę jakości życia mieszkańców miasta.
Wydaje mi się, że głos prof. Adama Chmielewskiego i szeroko rozumianej lewicy, powinien być istotnym elementem debat o rozwoju miasta. Na razie niejako stoimy na jednej nodze, nodze liberalno – prawicowej. Przydałaby się też noga lewicowa... A jako, że ta sytuacja trwa już od wielu lat, również dzięki realnym zasługom prezydenta Dutkiewicza, to ta jednonożność jest silnie we Wrocławiu odczuwalna.
W związku z tym, ja sam, choć mam przekonania plasujące się raczej w liberalnym centrum, niż po lewej stronie, wspieram swoją skromną obecnością samorządowe listy wyborcze SLD Lewica Razem. Konkretniej jestem 3 osobą w okręgu 4, czyli na samym południu Wrocławia, które niestety momentami przypomina urbanistyczno – komunikacyjne Dzikie Pola.
W związku z tym zacząłem myśleć o przestrzeni naszego miasta, a sądzę, że ta refleksja równie dobrze może zostać odniesiona również do innych polskich miast (mam nadzieję, że czytelnik nie mieszkający we Wrocławiu poczuł się właśnie w tym momencie lepiej!).
W związku z tym zacząłem myśleć o przestrzeni naszego miasta, a sądzę, że ta refleksja równie dobrze może zostać odniesiona również do innych polskich miast (mam nadzieję, że czytelnik nie mieszkający we Wrocławiu poczuł się właśnie w tym momencie lepiej!).
Propaguję zatem modernistyczną tradycję planowania przestrzeni urbanistycznej Wrocławia przeciw czysto przetargowo - kapitałowemu podejściu polegającemu na braku całościowej wizji przestrzennej i stawianiu na szybkie przetargi dla deweloperów.
1. Powinna być realizowana całościowa wizja urbanistyki miasta. Obecnie, zwłaszcza w okręgu czwartym, z którego startuję, mamy budowlany zlepek. Osiedla powstają jak niezależne byty przestrzenne, nie korespondują ze sobą, nie są wkomponowane w zieleń obok nich, nie komponuje się przestrzeni, która miałaby je łączyć. Nie ma też dostatecznie egzekwowanych wymogów dotyczących miejsc na usługi i na kulturę, które powinny być wymagane w trakcie realizacji nowych osiedli.
2. Za racjonalnie zaplanowaną przestrzenią idzie rzeczywiście dobra komunikacja. Taką komunikację dużo łatwiej włączyć w miasto, które ma mądrze realizowany plan zabudowy. We Wrocławiu brakuje połączeń, jest to widoczne zwłaszcza na południu miasta. W ramach ESK warto się zastanowić nad nadaniem nowo powstającym liniom i przystankom wyrazu architektonicznego. Unikatowy projekt przystanków przy realizacji nowych linii może być wizytówką miasta również w trakcie ESK 2016.
3. Kultura ogrodów. Już w trakcie wyborów do parlamentu europejskiego przedstawiałem projekt Parku Noblistów. Polega on na tym, aby w nowo utworzonym parku, lub skwerze (w zależności od funduszy) wybudować instalacje poświęcone prezentowaniu dorobku wywodzących się z naszego miasta noblistów, których było kilkunastu. Te instalacje miałyby znaczenie edukacyjno – rozrywkowe. Powinna im towarzyszyć zakomponowana mądrze zieleń. We Wrocławiu brakuje zieleni. Mamy za mało parków. Jednocześnie nie przydaje się parkom funkcji kulturotwórczej. A jest to możliwe. Takie projekty jak Park Noblistów czynią parki i ogrody miasta przestrzenią kultury otwartej, demokratycznie dostępnej dla wszystkich. Jest to dobry pomysł również na ESK 2016
4. Styl wrocławski. Mieliśmy przed wojną w Polsce styl zakopiański. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby powołana w tym celu kapituła architektów i urbanistów wrocławskich powołała do życia styl wrocławski, nawiązujący do istniejących budowli, takich jak Hala Stulecia, Ratusz, gmach uniwersytetu etc. Dodanie do projektu powstającej budowli lub osiedla elementów wyznaczających styl wrocławski wpłynęłoby na wyjątkowość naszego miasta i wzrost jego spójności wizualnej, który przekładałby się też na wzrost spójności urbanistycznej. Tworzenie stylu wrocławskiego, wystawy z tym związane, byłyby też znakomitym wątkiem na ESK 2016, który zainteresowałby całą Europę.
Na tle programu moich lewicowych kolegów i koleżanek to wołanie o lepszą, bardziej inteligentną przestrzeń miasta może się wydać nieco „zbyt dekoracyjne”. Przecież Wrocław jest zbyt drogi dla jego mieszkańców, a zadłużenie miasta jest spore (tropi je z ogromną wiedzą Waldemar Bednarz).
Moim zdaniem jednak, przestrzeń w jakiej dorastamy ma ogromny wpływ na naszą osobowość, na nasze aspiracje, na stopień zadowolenia ze świata, na optymizm potrzebny do działania. Uważam, że przestrzeń jest ważnym dobrem, o którym zawsze należy pamiętać rozbudowując i rewitalizując miasto.
Dla osób mocno zainteresowanych tematem wyborów samorządowych mam na koniec niespodziankę. Jest nią debata, na którą Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów zaprosiło przedstawicieli różnych ugrupować startujących w wyborach samorządowych. Przyszedł nawet główny kandydat lewicy na prezydenta Wrocławia, Waldemar Bednarz. A oprócz niego mieliśmy okazję wysłuchać znaczących przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Partii Zieloni i innych ugrupowań.
Jednocześnie zachęcam wszystkie osoby biorące udział w wyborach samorządowych we Wrocławiu, niezależnie od ugrupowania, do pokazywania się w naszych mediach. Wspieranie demokracji w kraju, gdzie realne uznanie dla niej jest dość mizerne, jest bardzo istotne. Tu znajdziecie formularz kontaktowy. Jako, że link u niektórych osób nie działa, podaję również do przepisania: kontakt@racjonalista.tv .
