
Nie ukrywam, że nie lubię PiS, choć są w tej formacji również osoby wartościowe, niektóre sprawy są przedstawiane sensownie.
REKLAMA
Niestety, Pańska religijność przedstawia dużo do życzenia. Jako działacz świecki i ateistyczny współpracuję również z wieloma osobami wierzącymi. Dajemy radę, mamy wspólne tematy. Niestety, polski kler kompletnie oderwał się od rzeczywistości i w dużej części stał się antyhumanistyczny. To, co głosi wielu polskich biskupów, przeraża nie tylko ateistów, czy protestantów, ale i wielu katolików w Polsce i na świecie.
Na przykład in vitro. Ludzie zrodzeni tą metodą istnieją, są wśród nas. Jad wylewany na tę metodę leczenia niepłodności graniczy z nazizmem. W imię fundamentalizmu katolickiego odbiera się człowieczeństwo żyjącym ludziom, oraz ich rodzinom. Jeśli jest Pan przyzwoitym człowiekiem, powinien Pan dać odpór polskim biskupom, podobnie jak uczynił to Pański poprzednik, Bronisław Komorowski. Czy znajdzie Pan w sobie tyle odwagi i prawości w sercu?
Mam też nadzieję, że nie zechce Pan naruszyć naszych relacji z Unią Europejską. Czas porzucić tanie ideologie. Polska nie jest już żadnym petentem UE, ale jednym z głównych jej twórców. Nie możemy sobie pozwolić na politykę w stylu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jeśli chodzi o UE, a Pan, z zupełnie niepojętych dla mnie przyczyn, przedstawia go jako wzór.
Jak się okazuje, Lech Kaczyński i Pańska formacja, mieliście sporo racji co do oceny Rosji. Zatem mam nadzieję, że będą Państwo unikać jak ognia dróg, którymi podąża węgierski prezydent Orban. Odcinanie się od UE to wpadanie w ramiona Władymira Putina. On tylko na to czeka.
Mam szczerą nadzieję, że nie będzie Pan szkodził organizowaniu Parad i Marszów Równości w naszym kraju. Środowiska LGBT też są Polakami i Polkami. Zresztą ateiści i agnostycy również. Na marszach i paradach równości jest miejsce dla wszystkich walczących o swoje prawa, dlatego między innymi chętnie w nich biorę udział, choć nie należę do LGBT.
Mam też nadzieję, że zacznie Pan dokładniej oceniać obiektywizm mediów. Zgadzam się, że żadne media nie są w pełni obiektywne, ale Pana, Panie Prezydencie, wspierają często media rekordowo nieobiektywne. Mam nadzieję, że nie da się Pan uwieść pochlebstwom i zacznie Pan cenić wyżej media o większym obiektywizmie.
Chciałbym, jako obywatel tego kraju, aby religie zostawiono osobom nimi zainteresowanym. Niech Pan nikogo nie zmusza do oglądania katolickich ceremonii ani finansowania obiektów kultu, chyba, że chodzi o zabytki. Dodam, że nie chciałbym też prezydenta zmuszającego naszych katolików do ateizmu, czy do jakiejś innej religii. Ogólnie religia nie powinna być Pana sprawą. Nie powinien Pan za często się pokazywać w kościołach, bo to nie ma związku z funkcją prezydenta. Ma Pan do dyspozycji kaplice, gdzie religijność, do której ma Pan pełne prawo, nie musi być wyrażana ostentacyjnie.
Chciałbym też bardzo, aby zdołał Pan wyłonić z PiS, z tego morza aktywistów i zwolenników kwestie rzeczywiście ważne i cenne dla kraju. Jestem optymistą, więc sądzę, że takie się znajdą. Ale, wydaje mi się, że to trudne zadanie. Powinien Pan chyba zacząć od tego, że nikt z polskich, opozycyjnych wobec Pana polityków nie wysadził w powietrze samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Część Pana wyborców żywi takie spiskowe i niezbyt etyczne przekonanie. To do Pana należy przekonać ich, że to nieprawda. Nie chodzi o pomnik na Krakowskim Przedmieściu, ale o oczyszczenie pamięci o osobach, które Pan i wielu Polaków szanowało. Chodzi o rzeczywistą żałobę, a nie prymitywne spiskowe dowalanie przeciwnikom politycznym... Musi Pan się ostro postawić Macierewiczowi, jeśli rzeczywiście szanuje Pan pamięć po Lechu Kaczyńskim i innych jego współpasażerach.
Jeśli chodzi o poprzedników, nie sądzę, aby sensownym było mówienie o nich z nienawiścią. Nie są gorszymi od Pana Polakami tylko dlatego, że ich religijność jest mniej ostentacyjna, lub też, że w ogóle nie są religijni. To Pana poprzednicy. Platforma Obywatelska rządziła naszym krajem dwie kadencje, nadal ma szansę na trzecią, ale i dwie kadencje to ogromny sukces, pokazujący życzliwą ocenę Polaków i Polek, mimo oczywistych wad polityków i polityczek PO, ale z drugiej strony, kto nie ma wad...? Premier Ewa Kopacz traktuje Pana fair, czy stać Pana na podobny gest? Czy zachęci Pan też do normalności swoich wyborców? Czy przerwie Pan hejterskie metody uprawiania polityki wyborczej? Bo jeśli nie, to dojdzie do sytuacji, że o „lepszym wyborze” będzie decydować już tylko kibolskie wycie i trzaskanie butelkami po głowach...
Bycie prezydentem jednego z najważniejszych państw Europy, jakim jest Polska, to bardzo zaszczytna funkcja. Polska nie jest mocarstwem, ale nie jest też słabym i nic nie znaczącym kraikiem. Można wymienić ze sto państw na świecie, których głos liczy się mniej, niż głos Polski. Jest Pan więc u steru naprawdę ważnego okrętu. Niech Pan myśli przede wszystkim o tym, a nie o podziałach, małostkowości i ciążeniu w dół.
