Są one znane nie od dziś. Polska jest w tym względzie krajem przodującym w Unii Europejskiej ,jako że najpopularniejsza w Polsce religia po pierwsze ma charakter misyjny, a po drugie istnieje w niej zasada grzeszenia nie tylko czynem, ale nawet samą myślą. Dla części katolików osoba nie podzielająca ich wierzeń jest zatem szczególnie narażona na grzeszne myśli i zapewne, gdy wynalezione zostaną czytniki myśli (co od strony technologicznej nie wydaje się być niemożliwą do spełnienia fantazją), niektórzy najbardziej gorliwi wyznawcy Trójcy Świętej zabiegać będą zapewne o przymusowe wyposażanie głów ateistów i agnostyków w takowe czytniki.
Fazil odnosi za to moralne zwycięstwo w swoich utworach. Już sam fakt istnienia muzyki i jej uprawiania dla ortodoksyjnych muzułmanów jest problemem. Cóż dopiero powiedzieć o umiejętnym łączeniu dwóch światów - klasycznej muzyki europejskiej i klasycznej muzyki otomańskiej? Na koniec wreszcie sam wydźwięk Symfonii Stambulskiej służy wartościom humanistycznym - po mrokach "Porządku religijnego" nastrój rozjaśnia się ostatecznie w pięknej części zatytułowanej "Noc orientalna", a mówiącej o zwykłej ludzkiej miłości do drugiego człowieka. Miałem okazję oglądać na DVD ową symfonię i ucieszył mnie też wygląd cenionej na świece tureckiej orkiestry Borusan Istanbul Philharmonic Orchestra, dedykowanej dziełom zachodnich kompozytorów (bo są też orkiestry otomańskie). Spodobało mi się, że nadal w orkiestrze zasiadają wspólnie kobiety i mężczyźni, zaś panie nie są ubrane w burki, lecz w eleganckie suknie. Z pewnością istnienie tej orkiestry jest wciąż ostoją świeckości w staczającej się niestety w stronę państwa religijnego Turcji.
