
12 lipca sejm szczęśliwie odrzucił rządową propozycję przyzwolenia na ubój rytualny w Polsce. Spotkało się to z protestami środowisk religijnych, świadczących o niezrozumieniu intencji przeciwników tego procederu. Pojawił się nawet zarzut antysemityzmu, zaś troska o prawa zwierząt została zrównana z między innymi z niszczeniem żydowskich nagrobków.
REKLAMA
Przeciwko ubojowi rytualnemu protestowali nie tylko zieloni, ale również organizacje świeckie, takie jak Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, które przesłało 2 maja list w tej sprawie do premiera Donalda Tuska. W liście tym PSR powołało się na dwa zagadnienia. Przede wszystkich chodziło o prawa zwierząt, którym nie należy zadawać niepotrzebnego cierpienia. Po drugie w grę wchodziła równość wobec prawa. Dlaczego pod płaszczykiem religii miałoby zaistnieć przyzwolenie na celowe znęcanie się nad zwierzęciem, będące karalnym w każdym innym wypadku?
Sądzę, że główne stanowisko racjonalistów było w tym wypadku zbieżne z postulatami wielu zielonych. Istotą tego stanowiska było nawiązanie do etyki świeckiej, rozszerzającej pojęcie cierpienia poza nasz gatunek. Wielu naukowców nie wyklucza świadomości własnego istnienia u innych niż Homo sapiens gatunków zamieszkujących planetę Ziemia. Choć wiadomo, że natura bywa okrutna i wcale nie dba o znieczulenie antylopy rozrywanej zębami lwicy, jako najbardziej świadome istoty zamieszkujące nasz świat, powinniśmy, zdaniem zwolenników etyki świeckiej, dbać przynajmniej o to, aby zwierzętom które zjadamy zadawać jak najmniej bólu. Niedopuszczalne jest celowe przysparzanie dodatkowego cierpienia w oparciu o dawne mity, które niektórzy z nas stawiają ponad rzeczywistością, co niestety ma często wymiar tragiczny. Ulegając religijnym dogmatom potrafimy się stać dla naszych ofiar znacznie bardziej bezwzględni, niż jakikolwiek drapieżnik. Co warta jest cywilizacja, skoro daje przyzwolenie na znacznie większe cierpienie, niż czyni to instynkt drapieżnika walczącego o jedyne mu dostępne pożywienie?
W kwestii zakazu uboju rytualnego zaszło podobne zjawisko, jak w wielu innych przypadkach związanych z konfliktem etyki rytualno - magicznej i etyki świeckiej opartej częstokroć na podstawach naukowych. Choć w Biblii jasno i wyraźnie jest napisane, iż należy tępić czarownice i czarowników, obecnie chrześcijanie mieszkający w Europie odeszli na szczęcie od tego. Czynią to niestety nadal w niektórych regionach Afryki... Choć Biblia pozwala na niewolnictwo, liczni chrześcijanie amerykańscy stanęli w XIX wieku wraz z innymi grupami światopoglądowymi do boju o zniesienie niewolnictwa. Pomimo, że w Biblii jest wiele przypadków opętania przez demony, większość zachodnich chrześcijan nie uważa egzorcyzmów za czynności, które należy traktować jako prawdziwe. Można mnożyć tysiące przykładów na to, że ludzie wierzący potrafią nieraz odejść od etyki rytualno - magicznej na rzecz nie mającej genezy w ich świętych księgach etyki świeckiej. Jako ateista zadaję sobie często pytanie, dlaczego wierzący po prostu całkiem nie odejdą od owej etyki rytualno - magicznej, aby w pełni już zawierzyć etyce świeckiej w swoich sądach. Ale tak czy siak cieszę się, że nie ma już w wielu miejscach na świecie wśród ludzi religijnych przyzwolenia na najbardziej brutalne i nie mające sensu praktyki wynikające z treści tzw. "świętych ksiąg".
Krótko mówiąc, stoję na stanowisku, iż etyka świecka jest znacznie mądrzejsza, sprawiedliwsza i bardziej ugruntowana merytorycznie od jakiejkolwiek etyki rytualno - magicznej. I to już nawet niezależnie od pojęcia prawdy, choć uważam, iż naukowo - humanistyczny sceptycyzm i racjonalizm uczciwie tej prawdy szuka, podczas gdy prawdy religijne są sztucznymi konstrukcjami wspartymi na niepodważalnych w założeniu dogmatach.
O ile mogę jakoś zrozumieć protesty grup zawodowych żyjących z uboju rytualnego, o tyle całkowicie pozbawione podstaw są dla mnie protesty oparte na myśleniu rytualno - magicznym. Jeśli chodzi o grupy zawodowe, to też z pewnością zakaz niewolnictwa wiązał się z ogromnym bezrobociem u dawnych łowców i handlarzy niewolników, co przecież nie oznacza, iż w związku z tym niewolnictwo miałoby trwać zawsze.
Protest wobec zakazu uboju rytualnego w Polsce wyraził w mocny sposób portal jewish.org.pl . Zanim przejdę do jego omówienia, chciałbym zaświadczyć, iż straszliwą historię prześladowań Żydów w Europie zgłębiłem dość dokładnie, tworząc scenariusz do filmu o takiej tematyce. Okrutny proceder prześladowań Żydów nie rozpoczął się w XX wieku, ale wraz z politycznym zaistnieniem chrześcijaństwa, dla którego Żydzi bywali często pojmowani jako "zabójcy Boga". Pisze o tym bardzo wnikliwie Poliakow w swoich "Dziejach antysemityzmu". Nie należę też do osób, które szanują tylko Żydów z przeszłości. Uważam, iż krytyka Izraela w dzisiejszych czasach przyjmuje bardzo stronniczy i przesadny wymiar. Jest to ogromnie niepokojące i sądzę, iż nieraz mają rację ci, którzy dopatrują się w tym nowej formy antysemityzmu.
Na portalu jewish.org.pl pojawił się wzór listu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Przewodniczących poszczególnych klubów parlamentarnych. Czytamy w nim między innymi: "Autorzy publikacji prasowych oraz protestów organizowanych w Internecie używają wielu emocjonalnych argumentów, jednak żaden z nich nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeżeli dojdzie do zakazu uboju rytualnego w Polsce to będzie to pierwszy przypadek tak daleko idącego ograniczenia wolności religii w naszym kraju od zakończenia II wojny światowej." Czy rzeczywiście przeświadczenie o tym, że jagnię cierpi, gdy jest celowo podtrzymywane przy życiu aż do pełnego wykrwawienia się z poderżniętym gardłem to jest argument pozbawiony wspólnego mianownika z rzeczywistością? A może jednak założenie, iż tak trzeba robić, bo głoszą to święte księgi, jest nierzeczywiste?
Kolejny argument głosi: " Próby (skuteczne) wprowadzenia takiego zakazu podjęto w latach 30. ubiegłego wieku. Wtedy antysemityzm królował na polskich ulicach: wybijano szyby w żydowskich sklepach i domach; grożono śmiercią Żydom, jeśli nie zmienią miejsca zamieszkania; organizowano bojkot żydowskich sklepów. Jednym z elementów tej kampanii był właśnie zakaz uboju rytualnego." Zgadzam się, że w przedwojennej Polsce (jak i niestety całej Europie) łatwo było znaleźć przykłady uświęconego prawem, instytucjonalnego antysemityzmu, obok mającego się równie dobrze antysemityzmu prywatnego. Ale obecnie osobom występującym przeciw ubojowi rytualnemu chodzi o coś innego. Po prostu zakaz bezsensownego zadawania cierpienia zwierzęciu stoi, w myśl etyki świeckiej, ponad religią. Zwierzęta nie są przedmiotami, z którymi można postępować całkowicie dowolnie. Są na to zbyt czujące i zbyt świadome.
Dalej autorzy listu zrównują zakaz uboju rytualnego z innymi praktykami: "Czyż nie widzimy więcej nawiązań do niesławnych lat 30. w obecnej sytuacji w naszym kraju? Zniszczone nagrobki na żydowskich cmentarzach, antysemickie hasła pisane na murach i wykrzykiwane podczas meczów oburzają wiele osób, ale wymiar sprawiedliwości nie potrafi sobie z nimi poradzić." Wciąż religijno mityczne myślenie nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić perspektywy, w której zwierzę jest również czującym i cierpiącym podmiotem. Co do krytyki rzeczywistych przejawów antysemityzmu i słabej skuteczności polskich sądów w ich karaniu, całkowicie się z autorami listu zgadzam.
Kolejne argumenty zawarte w liście przeciwników zakazu uboju podważają informacje o czasie trwania agonii zwierzęcia wykrwawiającego się w myśl zasad Szechity (rytualnego uboju). Dowiadujemy się, że nóż jest ostry i duży i zwierzę traci przytomność już po dwóch sekundach. Na obalenie tej tezy starczy wspomnieć, iż utrata przytomności pod wpływem ubytku krwi zależy od masy i budowy ciała, a jak wiadomo krowa nie jest w tym względzie porównywalna z kurą.
Smutny to list sugerujący antysemityzm u ludzi, którzy po prostu dostrzegają problem praw zwierzęcia. Jest to kolejny przykład na to, że prawodawstwo świeckie powinno być bazowym dla każdego państwa i nigdy nie ustępować prawom religijnym, jeśli są one szkodliwe dla istot świadomych i czujących. Nie dotyczy to jedynie judaizmu, ale każdej religii i ideologii.
Źródła:
http://www.psr.org.pl/stanowiska/item/536-list-otwarty-psr-do-premiera-rp-ws-uboju-rytualnego
http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/opinie-komentarze-mainmenu-62/5241-przeciwko-zakazowi-uboju-rytualnego-.html
