
To rzeczywiście niebywała okazja. Drugi obok Richarda Dawkinsa sławny naukowiec, nie bojący się krytykować jedynie słusznych mitów tej czy innej religii, będzie miał wykłady i spotkania w Polsce - 12 września w Warszawie i 15 września w Krakowie.
REKLAMA
Polscy czytelnicy znają Coyna, profesora University of Chicago, ze znakomitej książki "Ewolucja jest faktem". Autor tłumaczy w niej równie dobrze jak Dawkins, iż nie ma sensu szukać wyjaśnień ludzkiej i nieludzkiej egzystencji gdzie indziej, niż w naukach biologicznych. Na obecnym etapie rozwoju wyjaśniają one nie tylko kształt naszych ramion i oczu, ale i to wszystko, co niektórzy z nas po dziś dzień określają mianem duszy, lub nieokreślonej psyche. Coyne pochodzi z USA, gdzie teoria ewolucji jest podważana przez chrześcijańskich fundamentalistów. Stąd tytuł jego książki, który w oryginale ma nieco inną postać - "Why evolution is true?", "Dlaczego ewolucja jest faktem?".
Polscy odbiorcy, słysząc o zmaganiach amerykańskich naukowców z kreacjonistami, często wzruszają tylko ramionami. Istnieje bowiem w naszym kraju niezgodne z prawdą przekonanie, iż praktycznie nie ma Polaków, którzy wierzyliby w kreacjonizm młodej ziemi, czyli w biblijne "wyjaśnienie" powstania świata i życia, sugerujące, iż cały kosmos ma nie więcej niż sześć tysięcy lat (lub dziesięć tysięcy) i, że rzeczywiście powstał on w siedem dni. Statystyki mówią coś zupełnie innego. Jesteśmy jednym z najbardziej kreacjonistycznych krajów w Europie i liczba osób, które uznają ewolucję jest nieznacznie tylko większa od tych, którzy wolą się "uczyć" biologii, geologii i geografii z kart Biblii. Z pewnością nie wszyscy polscy kreacjoniści to wyznawcy względnie nowych odłamów protestantyzmu. Wszystko wskazuje na to, że większość z nich stanowią katolicy, niekiedy z wyższym wykształceniem, a nawet z tytułami akademickimi.
Ale nawet dla osób łaskawie akceptujących ewolucję, Coyne przywozi ważne przesłanie. Jego wykład w Warszawie, który odbędzie się o godzinie 18:00 na Pradze, w Księgarnio Kawiarni Psyche, na ulicy Chodakowskiej 19/31, nosi tytuł: "Dlaczego religia i nauka są nie do pogodzenia". Jest to niemal rewolucyjny temat, gdyż na polskich uczelniach i wśród polskich elit zdaje się dominować niemal całkowicie akomodacjonizm, czyli teza o dwóch rozdzielnych magisteriach - religii i nauki. Zgodnie z tym poglądem, którego głównym propagatorem był znakomity skądinąd biolog Jay Gould, religia bada zupełnie inny zakres rzeczywistości niż nauka i nie ma sensu ich konfrontować ze sobą. Tymczasem każdy obiektywny obserwator musi moim zdaniem zauważyć, iż ta teza jest dość naciągana. Po pierwsze jej zadaniem jest uchronić religijne mity przed demaskującą siłą nauki, w wraz z tym zachować płynące z tych mitów obietnice; w przypadku chrześcijaństwa będzie to przede wszystkim zmartwychwstanie. Tymczasem nauki przyrodnicze coraz bardziej zbliżają się do w pełni materialistycznej definicji ludzkiej świadomości, w której nie ma miejsca na transcendencję. Oprócz tego każda religia nie jest wolna od kosmologii, która nie jest w niej tylko dekoracją, ale podstawą wielu dogmatów. Przykładowo w chrześcijaństwie raj wraz z jabłkiem i Adamem oraz Ewą nie może być traktowany przez wierzącego jako "nieistotna metafora", bo przecież z tego bierze się przekonanie o grzeszności rodzaju ludzkiego i potrzebie odkupienia pod postacią mitycznej ofiary Jezusa. Trzeba wyjątkowo mocno unikać nazywania rzeczy po imieniu, aby wierzyć nadal w chrześcijaństwo, jednocześnie będąc przekonanym, iż Jezus był ukrzyżowany za metaforę. Niestety, brakuje w naszym kraju naukowców i humanistów, którzy mieliby odwagę rozwiewać mgłę zasnuwającą niewygodne niespójności w przekonaniach ogółu, również tego z tytułami akademickimi. W związku z tym jestem wręcz przekonany, iż wykład Coyna w Warszawie będzie jak łyk świeżego powietrza wśród onirycznych oparów mających ocalić wygodne i "jedynie słuszne" przekonania sprzed wielu stuleci.
Oczywiście nie tylko w Polsce są problemy z plagą akomodacjonizmu. Zarówno Coyne, jak i Dawkins są często atakowani na tym polu przez nieprzebierających w środkach adwersarzy. Krytyka płynie z całego anglojęzycznego świata i nie tylko z niego. Nie brakuje nawet ateistów, którzy wyjmując głowy z piasku wolą raczej dołączyć do chóru obrońców akomodacjonizmu, niż stanąć w nierównym liczebnie boju po stronie wybitnych biologów. Najczęstsze argumenty zwolenników akomodacjonizmu wypływają z przekonania o słuszności relatywizmu kulturowego uznającego wszelkie kulturowe narracje za równorzędne, oraz z paternalistycznego traktowania rzekomej "ciemnej większości prostych ludzi". Relatywizm kulturowy prowadzi w ekstremalnych odmianach do uznania na przykład, iż kształt planety Ziemia zależy od mitów popularnych w danym miejscu. Jeśli niektórzy Chińczycy wierzą, iż Ziemia jest sześcianem, znajdą się relatywiści gotowi uszanować to stanowisko jako "jedną z równorzędnych prawd". Przekonanie o z grubsza kulistym kształcie naszego globu, udokumentowane na miliony sposobów, choćby przez setki satelitów poruszających się non stop nad Ziemią, może zostać potraktowane przez relatywistów kulturowych jako "kulturowy neokolonializm". "Kim jesteśmy" - zapytają, - "aby nasz mit o satelitach i kulistej Ziemi traktować jako lepszy od chińskiego sześcianu?"... Inni zwolennicy akomodacjonizmu stwierdzą, iż "wiara jest potrzebna prostym ludziom", nie zdając sobie nawet sprawy z tego, z jak ogromną i niesprawiedliwą wyższością patrzą na setki milionów ludzi. Ja osobiście jestem przekonany, iż kwestia przywiązania do prawdy o rzeczywistości wypływa z uczciwości, a nie z wyrafinowania intelektualnego i akademickich tytułów.
Działalność osób takich jak Richard Dawkins i Jerry Coyne jest bagatelizowana również z uwagi na liberalne przekonanie o tym, że "każdy sobie rzepkę skrobie". Wiele osób uważa, iż skoro ludzie chcą wierzyć w różne dziwne rzeczy, to niech sobie wierzą... Jest w tym pewna cząstka prawdy, ale obok niej również znaczące uproszczenie. Pytanie na przykład, czy człowiek posłany w bardzo młodym wieku do szkoły religijnej rzeczywiście świadomie i w oparciu o osobistą wolność wybiera swój światopogląd i stosunek do rzeczywistości? A przecież nie chodzi tylko o szkoły religijne, lecz o ogólny poziom edukacji. Ciężko sobie wyobrazić dobrą edukację w sytuacji, gdy niemal wszyscy są akomodacjonistami i przekazując wiedzę naukową, czynią to z mrugnięciem oka, sugerując iż na najważniejsze pytania dotyczące świata i ludzkiej egzystencji odpowie raczej ksiądz, pastor, imam, albo rabin. W takim ujęciu nauki ścisłe i przyrodnicze stają się jedynie pożytecznym hobby, działalnością usługową, nie zostaje zaś w nich nic z ich naturalnej funkcji odkrywania świata, zarówno na zewnątrz człowieka, jak i w nim samym.
O zmaganiach Coyna z bagatelizowaniem nauki możemy się dowiedzieć z licznych jego artykułów przetłumaczonych na polski na portalu racjonalista.pl . Teksty te pochodzą z bloga Coyna, nazwanego przezeń "Ewolucja jest faktem" , jak i ze znanych dzienników i magazynów, takich jak The New York Times. Każdy sympatyk Coyna na zapytanie "czy ewolucja jest prawdą", odpowie - "tak samo jak to, że Ziemia jest okrągła, a nie płaska czy sześcienna". Na ewolucję naturalną jest więcej jeszcze dowodów niż na kształt Ziemi...
Coyne przybywa do Polski na zaproszenie portalu racjonalista.pl, Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej, Klubu Sceptyków Polskich i Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Drugi intensywny dzień swojej wizyty spędzi w Krakowie, gdzie 15 września odbędą się z nim dwa spotkania. O 13:45 prof. Jerry Coyne da wykład "Why evolution is true" (jedyny nie tłumaczony) podczas X zjazdu PSPS w budynku Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ przy ulicy Łojasiewicza 4. Drugie spotkanie będzie natomiast służyło swobodnej dyskusji z publicznością na tematy naukowe i ateistyczne. Odbędzie się o godzinie 18:00 w kawiarni Punkt Ka na ulicy Biskupiej 2. Nosić będzie tytuł: "Twarzą w twarz z biologiem (r)ewolucjonistą". Wszystkie spotkania będą otwarte i sądzę, że nie muszę zachęcać do udziału w nich ateistów, wolnomyślicieli, a także osób religijnych i kreacjonistów, chcących się zmierzyć w dyskusji z tak sławnym naukowcem ateistą.
Materiały:
wydarzenia na Facebooku poświęcone spotkaniom z Coynem - https://www.facebook.com/events/191430984370683/,
https://www.facebook.com/events/193315917506031/,
https://www.facebook.com/events/601907273193431/
https://www.facebook.com/events/193315917506031/,
https://www.facebook.com/events/601907273193431/
spis artykułów Coyna na racjonalista.pl - http://www.racjonalista.pl/index.php/s,58/k,778
