
Już za kilka dni pierwsze Dni Ateizmu w Polsce, przygotowane przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów w stolicy Dolnego Śląska, w ramach ogólnopolskiego miesiąca ateizmu. Będzie na nich mowa o wolności słowa, o sztuce ateistycznej, o happeningach obnażających bezsens niektórych dogmatów, w których często jesteśmy niepotrzebnie zanurzeni.
REKLAMA
Podtytuł Wrocławskich Dni Ateizmu brzmi: Sztuka - Racjonalizm - Wolność Słowa. Jest to nieprzypadkowe, bowiem te trzy wartości są najcenniejsze w debacie ateistycznej. No, oczywiście jeszcze ważna jest Nauka, i co za nią idzie, Edukacja, ale niedawno mieliśmy Dzień Darwina, więc tym razem stawiamy na nieco inne aspekty światopoglądu ateistycznego.
Wrocławskie Dni Ateizmu, odbywające się w dniach 8 - 9 marca śledzić będzie racjonalista.tv, racjonalistyczno - ateistyczna telewizja, której debiut zaplanowany jest na dzień 21 marca, czyli na pierwszy dzień wiosny. Będzie to telewizja internetowa, otwarta na różne głosy, choć oczywiście o racjonalistycznym profilu. Jej redaktorzy liczą na to, że studio racjonalista.tv odwiedzać będą ludzie o różnych światopoglądach i dyskutować z nami, racjonalistami, ateistami, humanistami świeckimi. Kto wie? Może zechce do nas zawitać nawet posłanka Pawłowicz, aby wyjaśnić, dlaczego aż tak bardzo jej przeszkadza fakt, że wiele Polek i wielu Polaków nie podziela jej światopoglądu, że ma inne zdanie na temat rzeczywistości oraz jej przyczyn. Być może w trakcie dyskusji z nami nawet ona zechciałaby spuścić nieco z tonu i po prostu uśmiechnąć się do ludzi, którzy są inni od niej.
Jednym z bardzo ważnych gości Wrocławskich Dni Ateizmu Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów będzie Ewa Wójciak, dyrektorka "Teatru Ósmego Dnia", która przedstawi wykład na temat: "Krótka historia niezależności artysty i człowieka". Wszyscy wiemy, że Ewa Wójciak jest wybitną artystką. Na tyle wybitną, że sztuka nie jest dla niej tylko czynnością, zawodem, sposobem na zarabianie pieniędzy, ale całym życiem. Tacy artyści, chcąc nie chcąc, stają się często wolnomyślicielami. Nie potrafią mówić modnych frazesów i opierać się na wyświechtanych i zabijających dyskusję dogmatach. Ewa Wójciak wstrząsnęła opinią publiczną, ośmielając się krytykować papieża Franciszka. Mało kto zwrócił jednak uwagę na to, że Ewa Wójciak wie o Argentynie więcej, niż przeciętny Polak. Jako osoba otwarta na innych ludzi i wiele podróżująca w związku ze swoją sztuką, widziała rzeczywiste ślady argentyńskiej junty. Ciężko wtedy nie podzielać wielu wątpliwości wobec papieża Franciszka wraz ze sporą częścią mieszkańców Argentyny. Obecnie dzielna Ewa ma sporą szansę zostać posłanką do Parlamentu Europejskiego z list Europa+ Twój Ruch. Jak słusznie zauważa, sztuka ma moc budowania cywilizacyjnego i ekonomicznego. W Europie brakuje często tej wiedzy, czego chyba najdotkliwszym dowodem jest choćby ucinanie finansowania dla słynnych włoskich oper.
Na Wrocławskie Dni Ateizmu przybędzie też Maciej Psyk, Racjonalista Roku PSR, wyróżniony niedawno również przez Wandę Nowicką w Konkursie na nagrodę Kryształowego Świecznika. Wicemarszałek sejmu ustaliła dla Maćka specjalną nagrodę obok świeczników, co godnie podkreśliło wielką rolę, jaką ostatnio spełnia w polskich aspiracjach do demokracji świeckiej, otwartej i sprawiedliwej. Maciej Psyk przedstawi temat: "Wolność słowa jako prawo człowieka. Wybrane orzeczenia trybunału w Strasburgu." Wierzcie mi, że się na tym zna, jak mało kto i zrobi z tego niezłe show. Jest znakomitym mówcą i opowiada o tym, w czym sam bierze aktywny udział.
Jeśli chodzi o obronę wolności słowa to mało kto ma w tym większe doświadczenie niż prof. Wojciech Krysztofiak. Jego eseje i artykuły są wyzwaniem dla naszego społeczeństwa. Są wołaniem o otwarcie okien w zatęchłym pomieszczeniu jedynie słusznych twierdzeń, dogmatów i orzeczeń. Celem śmiałych ataków prof. Krysztofiaka nie są tylko dogmaty religijne, ale w zasadzie wszystkie pułapki wyobraźni, w jakie wpadliśmy. Oczywiście mało kto jest tak wyzwolony i otwarty na polemikę, aby Wojtkowi w pełni przyznać rację. Inna rzecz, że profesor czasem prowokuje... Niewielu znam akademików, którzy tak dobrze się znajdą na plotek.pl, aby przemawiać w obronie praw piosenkarki Dody do jej oceny autorów Biblii. Takim tekstem prof. Krysztofiak poprzedził warszawski Panel o Bluźniercach, który nieco ponad rok temu zorganizowaliśmy z wielkimi polskimi myślicielami w obronie między innymi gwiazdy popkultury. Ucieszyło mnie, że i profesor ma obecnie szansę na wejście do Parlamentu Europejskiego.
Wrocławskie Dni Ateizmu zaszczyci swoją obecnością sławny happener, Paweł Hajncel, czyli Człowiek Motyl, którego nie ominęły nieprzyjemności z uwagi na to, że kręcił się wokół katolickich procesji jako przebrany za motyla rowerzysta. Oczywiście jego skrzydła mogliśmy zobaczyć przy wielu innych marszach, pochodach i celebrach. Nie ominął również prolaickich imprez organizowanych przez nasze środowisko, ale jakoś, jak widać, nie byliśmy na niego źli... Bardzo miło natomiast wspominamy akcję, gdy Paweł Hajncel, przebrany za opata, częstował łódzkich przechodniów śmietaną ze swoich kolan. Było to nawiązanie do "zabawy", którą zorganizował swego czasu dzieciom pewien duchowny.
Zawsze się ogromnie cieszę, gdy Andrzej Dominiczak, weteran (jeszcze bardzo młody jak na weterana) dążenia do świeckości i ideałów świeckiego humanizmu w pokomunistycznej Polsce zaszczyca swoją obecnością nasze wydarzenia. Jako prezes Towarzystwa Humanistycznego i psycholog z wykształcenia, wzbogaca każdą dyskusję głębią spojrzenia i trafnością uwag. Na Wrocławskich Dniach Ateizmu wypowie się na temat: "Wolność i racjonalność. Dlaczego nie wolno zakazywać mówienia bzdur i niedorzeczności?". Jest to bardzo ważny problem dla Andrzeja, który jest jednym z najbardziej zaangażowanych obrońców wolności słowa w naszym kraju. Oczywiście obrona prawa do wyrażania bzdur i niedorzeczności nie oznacza ze strony Andrzeja braku ich prostowania. Wręcz przeciwnie! Ale jedna to rzecz starać się bzdurom i niedorzecznościom dać ciętą ripostę, druga zaś - kneblować usta.
Nikogo, kto przyjdzie na Wrocławskie Dni Ateizmu, nie powinien ominąć wykład dr Piotra Napierały, znakomitego historyka, jednego z najbardziej wnikliwych badaczy europejskiego oświecenia. Piotr patrzy na historię w otwarty, dla wielu zaskakujący, sposób. Uważa, że wciąż żyjemy w epoce oświecenia i potrafi tej tezy bronić. Jest przyjacielem i obrońcą USA, co nie zawsze jest modne w środowiskach lewicowych, które częściej niż inne promują w Polsce ideę prawdziwie świeckiego państwa. Piotr jest zadeklarowanym liberałem i wybitnym znawcą historii myśli liberalnej. Lubi w związku z tym gromić na przykład pseudoliberalizm Korwina Mikke, uznając, iż jest to neokonserwatysta ograniczający się jedynie do kultu wolnego pieniądza.
Wojciech Hawryluk, ateistyczny poeta, przybędzie do Wrocławia z drugiego końca Polski. Jego utwory poetyckie, inspirowane ateizmem i nauką są naprawdę bardzo piękne i jednocześnie przystępne dla odbiorcy. Nie brak w nich szampańskiego humoru. Mam szczerą nadzieję, że dzięki naszym Dniom Ateizmu zwiększy się grono osób znających twórczość Wojciecha.
Julian Jeliński, jeden z najpopularniejszych polskich publicystów i jednocześnie tłumacz pierwszego nowego ateisty, Sama Harrisa, przedstawi temat: "Wolność słowa a wolność wyznania. Kontrowersje wokół pojęcia islamofobii." Ten bardzo ważny temat jest jeszcze słabo obecny w publicznej debacie w naszym kraju. Słowo "islamofobia" dzieli jednocześnie polską scenę światopoglądową w zupełnie nieoczekiwany sposób. W tym momencie już nie wiem, jaki głos zabraliby w debacie wokół wykładu Juliana przedstawiciele "Frondy", czy na przykład posłanka Pawłowicz, gdyby zechciała się przekonać, że Dni Ateizmu to też Polacy i Polki, współobywatelki i współobywatele, których wypadałoby jej traktować raczej z szacunkiem... Nie wiem też, czy racjonaliści z PSR będą przy okazji wykładu Juliana zgodni z ludźmi z kręgu "Bez dogmatu", czy lewica.pl. Ucieszyłbym się, gdyby na ten wykład przyszli ludzie wyznający islam i bronili swoich racji. Parafrazując wielkiego sufiego al Rumiego, który był twórcą rytu wirujących derwiszów, mogę powiedzieć: "przyjdźcie, przyjdźcie, ten dom otwarty jest dla wszystkich gości".
Oczywiście "nic o nas bez nas". Więc i ja dorzucę swoje trzy grosze do Wrocławskich Dni Ateizmu. Pierwszy grosz to będzie wykład "Sztuka, nauka, ateizm.", jeden z moich ulubionych tematów, gdyż bronię zawsze tezy, iż ateizm jest postawą afirmacyjną, otwierającą nasze oczy na świat i wzbogacającą naszą kreatywność, nie zaś tylko prostą negacją "boga nie ma" i już... A drugi grosz to będzie koncert średniowiecznej muzyki krucjat w moim wykonaniu, czyli obok akcentu poetyckiego, akcent muzyczny. Warto tu dodać, że na Wrocławskich Dniach Ateizmu pojawi się troje kandydatów do Parlamentu Europejskiego z list Europa+ Twój Ruch. Obok Ewy Wójciak i prof. Wojciecha Krysztofiaka ja również zostałem zaszczycony taką szansą. Goście Dni Ateizmu będą mogli się więc również przekonać, co chcemy wnieść do Europy. Same Wrocławskie Dni Ateizmu są imprezą organizowaną i fundowaną w pełni przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Gdy organizujemy coś razem z innymi, wtedy się tym chwalimy, bo w jedności siła.
8 marca będzie miała też miejsce Manifa we Wrocławiu. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów ma wpisany feminizm w swoje cele statutowe, pierwszy dzień Wrocławskich Dni Ateizmu będzie więc zawierał przerwę na udział w Manifie, zaś miejsce, gdzie będzie się odbywał, będzie położone blisko miejsca gdzie startuje Manifa. Tu dokładny program Wrocławskich Dni Ateizmu Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Tu strona wydarzenia na Facebooku Za organizację całości szczególne podziękowania należą się Kai Bryx, prezesce oddziału wrocławskiego Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
