Ciało dorosłego człowieka w 70 procentach składa się z wody, która do końca życia, pod różnymi postaciami, otacza go na naszej „wodnej planecie”. Ten dar pełni również kluczową rolę w dbaniu o ludzkie piękno, w tym o jeden z jego najważniejszych atrybutów – włosy.
REKLAMA
Pod względem chemicznym włosy tworzą w znacznej większości proteiny – budulec, który pełni funkcję regeneracyjną –, a ponadto pigmenty, minerały, lipidy i właśnie woda. Niedobór cieczy może spowodować, że staną się one przesuszone, łamliwe, sztywne oraz pozbawione elastyczności. Zawsze należy utrzymywać odpowiedni poziom zawartości wody we włosach.
Za nawilżenie włosów odpowiadają humektanty, czyli substancje które posiadają zdolność do wiązania wody i absorbowania jej z otoczenia – np. sok aloesowy czy panthenol. Ich brak w pielęgnacji przyczynia się do suchości, sprawia, że będą one kruche. Z kolei przez nadmiar humektantów włosy stracą swą objętość. Nie bez znaczenia jest tu kwestia warunków meteorologicznych – przy większej wilgotności humektanty pobierają więcej wody, efektem czego włosy się puszą. Suche powietrze zaś powoduje, że oddają one zgromadzoną wodę i doprowadzają do przesuszenia. Rozwiązaniem problemów jest stosowanie produktów zawierających humektanty, które zmywamy, a także późniejsze zabezpieczenie ich emolientami.
Głównym działaniem emolientów jest ochrona włosów przed utratą nawilżenia oraz przed takimi czynnikami jak temperatura i urazy mechaniczne. Przyczyniają się również do tego, że włosy są elastyczne i błyszczące. Do emolientów zaliczają się np. oleje i masła roślinne zawarte w produktach do pielęgnacji włosów.
Warto pamiętać, aby przy pielęgnacji włosów zawsze zachowywać równowagę pomiędzy proteinami, humektantami i emolientami.
