REKLAMA
Jednym ze sposobów kontemplacji życia dla mnie jest uczestniczenie w koncertach tematycznych twórców utworów pasyjnych. To niezwykłe interpretacje dramatu śmierci. Pasje wysłuchane w wersji koncertowej na żywo mogą być aktem przemiany. W poszukiwaniu transformacji, z nadzieją pojechałam do Krakowa na „Pasję” Krzysztofa Pendereckiego, którego bardzo cenię. Być może ze względu na niewystarczającą akustykę, niestety nie doznałam jej. Pełna niespełnienia, dzięki uprzejmości Ambasadora Stanów Zjednoczonych Ameryki kilka dni temu miałam okazję podjąć kolejną próbę podczas koncertu w ramach XVI Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena w Filharmonii Narodowej pod batutą Łukasza Borowicza. Sukces! Zarówno muzyka jak i ekspresyjne włosy dyrygenta, wyznaczające każdy takt muzyczny zahipnotyzowały mnie i wprowadziły w zachwyt. W pasyjnym transie wieczorami w radiowej dwójce słucham tego, czego nie mogę przeżyć na żywo, co napawa mnie ogromną wdzięcznością. Dzisiaj ostatnie podejście - za chwilę zaczynam Święta i celebruję je w gronie rodzinnym znów w Filharmonii...
Nieustanne poszukiwania doprowadziły do stworzenia mojej własnej listy pasyjnej:
Paweł Mykietyn - „Pasja” która zmieniła moje życie
David Lang – „The Little Match Girl Passion” http://www.youtube.com/watch?v=9Tn5-gHJ4Nk
Jonathan Harvey – „Passion and Resurection”
Krzysztof Penderecki – „Pasja” utwór z 1966 roku (była awangardą roku moich narodzin)
Paweł Mykietyn - „Pasja” która zmieniła moje życie
David Lang – „The Little Match Girl Passion” http://www.youtube.com/watch?v=9Tn5-gHJ4Nk
Jonathan Harvey – „Passion and Resurection”
Krzysztof Penderecki – „Pasja” utwór z 1966 roku (była awangardą roku moich narodzin)
Refleksyjnych Świąt Wielkiej Nocy.
