Z nową i debiutancką (!!!) płytą Generała Stilwella
Z nową i debiutancką (!!!) płytą Generała Stilwella

Dziś opowieść o zespole kultowym, który znany jest bardzo niewielu, a przez 26 lat swojej historii nie wydał nawet piosenki! Mimo, że ich nagrań próżno szukać w playlistach radiowych, informacje o nich są w niejednym tekście o historii polskiego rocka. Paradoks? Jeden z wielu w historii Generała Stilwella i jego lidera - Marka Jałowieckiego.

REKLAMA
Generał Stilwell powstał we wrześniu 1986 roku. Założył go Marek Jałowiecki (nazywany Dżałówą) z Mysłowic razem z dwoma Adamami - Pniokiem i Rodzikiem. Muzycy uczyli się wtedy w liceum zawodowym. Tam zapadła decyzja o założeniu kapeli. "Najstari górale" pamiętają, że zaczęli od własnych wersji piosenek Brygady Kryzys, ale Marek szybko zaczął zaskakiwać talentem muzycznym i pisarskim. To właśnie jego dotyczy tytuł "Polski Bob Dylan". Choć nie gra na harmonijce ustnej, a w jego piosenkach nie znajdziemy dużo folku czy bluesa, tak jak Wielki Bob - Marek jest wielką indywidualnością i pisze piękne autorskie utwory.
Mimo, że grupa przestała dawać koncerty w 1993 roku, jej legendarność rosła na skutek sukcesu mysłowickiej muzyki. Generał Stilwell był byćmoże pierwszym zespołem w Polsce, który w ciekawy sposób przeniósł nad Wisłę brzmienia zachodniego indie rocka (The Smiths, Go-betweens, House of love - to tylko niektóre tropy). Robił to w tak ciekawy sposób, że stał się lokalną gwiazdą. Niebawem nastolatkowie z Mysłowic i okolic chcieli być tacy jak oni. Zaowocowało to powstaniem prężnej sceny gitarowej, której największą gwiazdą została grupa Myslovitz. Jej duchowym ojcem zawsze pozostawał Jałowiecki (stąd obecność w książkach, takich jak Życie to surfing Leszka Gnoińskiego). Warto wspomnieć, że piosenki Marka weszły do repertuaru największej myslowickiej gwiazdy - to Jałowiecki skomponował Peggy Brown czy napisał tekst do Książki z drogą w tytule.
Przez lata muzycy zespołu imali się różnych zajęć. Marek nigdy nie porzucił muzyki i był aktywny w niszowych projektach Delons i Ladislav. Generał na chwilę powrócił na drugim OFF Festivalu w 2007 roku, gdzie zagrał bardzo dobrze przyjęty koncert. Były zapowiedzi kolejnych aktywności - nic z tego nie wyszło. Aż do teraz! 2012 rok to moment kiedy Generał Stilwell opublikował swoją pierwszą i debiutancką (!!!) płytę długogrającą zatytułowaną Marta w Nicei! Zapraszam wszystkich do zapoznania się z twórczością Jałowieckiego i jego zespołu na stronie generalstilwell.pl. Chciałbym, by ten materiał odniósł sukces, bo Markowi należy się on jak mało komu.
PS
Dzięki za głosy na "Codziennie"! Piosenka weszła na Listę Przebojów Trójki! :)