Marzenia się spełniają! W niedziele gramy w Trójce! Jeśli tylko uda mi się pokonać zapalenie krtani - będzie cudownie! :)

REKLAMA
Dla wielu może być to koncert jak każdy inny. Jednak wysłuchałem tyle fantastycznej muzyki z tej sali, że trudno nie odczuwać dreszczyku emocji. Pierwszym wspomnieniem ze studia im. Agnieszki Osieckiej jest chyba występ Republiki. To dzięki niemu bardziej zainteresowałem się tym zespołem (dziś czasem mamy w repertuarze koncertowym ich piosenki). Rewelacyjne koncerty w Trójce dali też: Mariusz Lubomski, Myslovitz i Delons (choć wokalista tego zespołu ma na ten temat inne zdanie ;).
Największym wspomnieniem związanym z "Osiecką" jest dla mnie występ Porcupine Tree, na który specjalnie pojechałem z Wrocławia. Nie jestem wielkim fanem tego zespołu, ale płyta Stupid Dream to zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Zaczęli od Even Less, a bosy Steven Wilson dał jeden z lepszych koncertów jakie widziałem. Jakiś czas potem ten występ wyszedł na płycie, więc czasem do niego wracam. Stanięcie na tej samej scenie, to coś niesamowitego! Do usłyszenia lub zobaczenia w niedziele o 20:00!