Struktura podatków dochodowych w Polsce jest wyjątkowo niesprawiedliwa. Bogaci Polacy płacą zdecydowanie zbyt niskie podatki, a biedni zbyt wysokie. Przede wszystkim kwota wolna od podatku należy do najniższych w Unii Europejskiej. Nie podniesiono jej od 2008 roku i wciąż wynosi ona 3091 zł. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji najgorzej zarabiający Polacy narzekają na dosyć wysokie obciążenia fiskalne.
REKLAMA
Tymczasem najlepiej zarabiający Polacy płacą bardzo niskie podatki. W żadnym kraju Europy zachodniej górna stawka podatku od dochodów osobistych (PIT) nie jest tak niska jak u nas (32%). We Francji (52%), Szwecji (56,6%) czy Hiszpanii (52%) podatki dla najlepiej zarabiających obywateli są o wiele wyższe niż w Polsce.
Również podatek dla firm (CIT) jest znacząco niższy niż w UE. U nas wynosi on 19%, podczas gdy unijna średnia 23,5%. Ponadto w Polsce obowiązuje podatek liniowy dla przedsiębiorców, którzy mogą płacić 19% niezależnie od dochodów. Średnie zarobki miesięczne osób korzystających z tego przywileju znacznie przekraczają 15 tys. Wreszcie, warto pamiętać, że przedsiębiorcy na masową skalę nie płacą podatków. Same ich zaległości podatkowe w połowie zeszłego roku wynosiły 16,4 mld zł, a wraz z odsetkami 29,4 mld zł, głównie z tytułu podatku VAT i akcyzy. Krótko mówiąc, polski fiskus jest przyjazny bogaczom, nie lubi zaś osób biednych.
Dlatego OPZZ proponuje radykalną zmianę polskiego systemu podatkowego. Przede wszystkim postulujemy zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Naszym zdaniem powinna wynosić ona co najmniej 10 tys. zł rocznie, czyli stanowić kwotę zbliżoną do rocznego minimum socjalnego. Dzięki takiej zmianie zarobki osób mało zarabiających wzrosłyby o około 1200 zł w skali roku.
Należy też rozważyć wprowadzenie stawki 50% dla podatników zarabiających ponad 120 tys. zł rocznie oraz podwyższenie podatku CIT do średniej unijnej, czyli 23,5%. Uważamy ponadto, że warto znieść podatek liniowy dla najlepiej zarabiających przedsiębiorców i objąć ich dochody obciążeniami, które płacą pozostali pracujący. W ten sposób zostałby zrekompensowany spadek wpływów do budżetu spowodowany zwiększeniem kwoty wolnej od podatku. Powyższe zmiany poprawią sytuację najmniej zarabiających Polaków oraz zwiększą popyt wewnętrzny.
