
Zdziwieni? Że można być wdzięcznym, kiedy się patrzy na 29 miesięcy ciężkiej choroby?
REKLAMA
Byłoby efekciarskie i banalne, gdybym stwierdził, że jestem wdzięczny za chorobę.
Bo nie jestem.
Ale jestem za to wszystko, co przed nią i podczas niej się zadziało.
Bo nie jestem.
Ale jestem za to wszystko, co przed nią i podczas niej się zadziało.
Ta wdzięczność przyszła w momencie najmniej spodziewanym - kiedy odebrałem niepomyślne wyniki. Wsiadłem do taksówki i nie wiem dlaczego powiedziałem: Uff. I jak gdyby nigdy nic, wróciłem do mojej ulubionej modlitwy „Przyjmij panie całą wolność moją...”.
I sam byłem tym niezwykle zaskoczony, że tak jakoś łatwo to przyszło.
To na pewno nie moja zasługa. Może tych, którzy za mnie się modlą lub choćby o mnie dobrze myślą...
To na pewno nie moja zasługa. Może tych, którzy za mnie się modlą lub choćby o mnie dobrze myślą...
Liczę na Państwa.
Życie staje się coraz bardziej ciekawe.
Życie staje się coraz bardziej ciekawe.
OD REDAKCJI
Jeśli chcesz wspomóc działalność prowadzonego przez księdza Jana Puckiego Hospicjum, możesz:
Przekazać 1% podatku
Przekazać darowiznę
Zostać wolontariuszem
