Przed chwilą zakończyła się 55 sesja Komisji ds. Narkotyków (CND), Biura ds. Narkotyków i Przestępczości ONZ (UNODC), która odbywała się w Wiedniu w dniach 12-16 marca, i w której miałem przyjemność uczestniczyć.

REKLAMA
Komisja ds. Narkotyków jest ważnym organem ONZ. Podejmuje min. decyzje o finansowaniu międzynarodowych programów antynarkotykowych oraz wspólnie ze Światową Organizacją Zdrowia decyduje, które substancje powinny zostać objęte kontrolą. Postanowienia CND mają znaczący wpływ również na politykę narkotykową Polski, gdyż nasz kraj jest sygnatariuszem konwencji ONZ określających pewne ramy prawne naszych przepisów krajowych. Na przykład gdybyśmy zechcieli jutro w Polsce zalegalizować marihuanę nie moglibyśmy zrobić tego poprzez wprowadzenie ustawy, gdyż wiążą nas właśnie konwencje ONZ (czyli umowy międzynarodowe), które w hierarchii prawa znajdują się wyżej od ustaw. Musielibyśmy wycofać się z konwencji lub zmienić naszą konstytucję.
Nie będę rozpisywał się nad wszystkimi rezolucjami, które przyjęto podczas sesji, dyskusjami, sojuszami politycznymi etc. Zainteresowanym szczegółowym opisem polecam blog prowadzony przez moich przyjaciół z IDPC, którzy wykonali benedyktyńską pracę spędzając po 10 godzin dziennie na opisywaniu przebiegu posiedzeń plenarnych, głosowań etc.
Najważniejsze i najciekawsze wydarzenia:
1) Prezydent Boliwii Evo Morales podczas swojego wystąpienia broni prawa do uprawy i używania koki do celów tradycyjnych i medycznych w krajach Ameryki Południowej. Na mównicy wyjmuje liście koki oraz produkty z niej otrzymywane- herbatę, likier i marmoladę!
2) UNODC wydaje wspólnie z innymi biurami ONZ (jak UNICEF czy UNAIDS) oświadczenie wzywające kraje Azji Południowo-Wschodniej do zamknięcia placówek przymusowego leczenia uzależnień, które w praktyce są niczym innymi jak obozami pracy przymusowej, w których ludzie poddawani są torturom, gwałceni i poniżani.
Więcej o tym problemie możecie dowiedzieć się z filmu Abuse in the Name of Treatment stworzonego przez Drug Reporter HCLU.
3) Przyjęcie rezolucji L15, która promuje alternatywy dla kar więzienia dla osób używających narkotyków. Przedstawiciele Urugwaju podkreślają, że konsumpcja narkotyków nie powinna być traktowana jako przestępstwo.
4) Powolna, generalna zmiana kierunku debaty i retoryki. Zarówno urzędnicy UNODC jak i przedstawiciele krajów biorących udział w obradach coraz częściej podkreślają konieczność zmiany polityki narkotykowej z realizowanej przez różnej maści służby mundurowe (policję, wojsko, straż graniczną, służby specjalne etc.) na realizowaną przez lekarzy i naukowców. Uwzględnia się znaczenie redukcji szkód, przestrzegania praw człowieka podczas walki z narkotykami oraz słabe strony obecnego systemu. Nie możemy co prawda spodziewać się wielkiego przełomu ale sprawy powoli zmierzają w dobrą stronę.
5) Premiera filmu przedstawiającego wpływ obecnej polityki narkotykowej na młodych ludzi w różnych krajach, który Studencka Inicjatywa Narkopolityki współtworzyła wraz z podobnymi organizacjami z innych krajów. Na projekcję przybyło ponad 50 przedstawicieli organizacji pozarządowych, ONZ i delegacji krajowych. Film dostępny będzie w przyszłym tygodniu na YouTube i nie omieszkamy podzielić się z Wami linkiem.
logo
Na zdjęciu: "Delegacja polska" wraz z przedstawicielami Students for Sensible Drug Policy z Meksyku i Kolumbii
W walce o racjonalną politykę narkotykową jak zwykle można było liczyć na organizacje pozarządowe, które przy każdej możliwej okazji zadawały przedstawicielom ONZ trudne pytania. OSF GDPP oraz INDPUD podczas spotkania z przewodniczącym International Narcotics Control Board, profesorem Hamidem Ghodse, podniosły temat stosowania kar śmierci za przestępstwa narkotykowe i możliwości ewentualnego zalecenia krajom posiadającym takie prawo, jego zmianę. Profesor Ghodse stwierdził, że INCB nie ma takich uprawnień.
Mi osobiście udało się zadać pytanie przewodniczącemu UNODC, Yuri Fedotovowi. Pragnąłem dowiedzieć się, czy przewodniczący oraz UNODC nie uważają, że w pewnych aspektach obecna światowa polityka narkotykowa wyrządza większe szkody społeczne niż narkotyki same w sobie (na przykład poprzez kryminalizację osób używających nielegalnych substancji). Odpowiedź była niestety tak dyplomatyczna, że nic z niej nie wynikało.
Wśród delegacji krajowych pozytywnie w swoim podejściu do tematu wyróżniali się przedstawiciele niektórych państw UE (Portugalia, Szwajcaria, Dania, Czechy) oraz Ameryki Południowej. Najbardziej "twardogłowi" byli zdecydowanie przedstawiciele państw Azjatyckich, w których często obowiązuje drakońskie prawo narkotykowe, zakładające np. karę śmierci za posiadanie narkotyków w ilości, która w wielu krajach Europy uważana jest za niewielką i sugerującą przeznaczenie na własny użytek. W tym regionie również widzimy już pewne postępy, jak na przykład w Malezji, gdzie w ciągu ostatnich kilku lat polityka narkotykowa rządu obrała dosyć szybko dobry kierunek.
Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli nam podczas pobytu w Wiedniu oraz w walce o rozsądną i sprawiedliwą politykę narkotykową: