O autorze
Janusz Lewandowski (ur. 13 czerwca 1951 w Lublinie) – polski ekonomista i polityk, doktor nauk ekonomicznych, od 2010 do 2014 komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu w Komisji Europejskiej, poseł na Sejm I, III i IV kadencji, były minister przekształceń własnościowych, poseł do Parlamentu Europejskiego, szef polskiej delegacji w Grupie EPL, przewodniczący delegacji UE-Iran.

Kongres Liberałów – 30 lat minęło!

10/11 grudnia 1988 roku niezbyt znane środowisko gdańskich liberałów zaprosiło pokrewne dusze z całej Polski na I Kongres Liberałów. Ujawniliśmy programy gospodarcze, samorządowe i konstytucyjne wobec których nie można było przejść obojętnie. Miny gości z kraju świadczyły, że byliśmy dla nich sporym odkryciem. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że rodzi się formacja, która tak mocno zapisze się w najnowszej historii Polski!


W owym czasie, na Pomorzu, liberalizm był już w modzie. Łatwo wskazać wyróżniki tego środowiska, które zapewniły mu atrakcyjność i moc przyciągania. O ile nasi przyjaciele (i rywale z piłkarskiego boiska) z Ruchu Młodej Polski żyli przeszłymi sporami ideowymi, liberałowie, niejako na zapas, szukali sposobu na gruntowną zmianę ustrojową – jakby przeczuwając, że historia przyspieszy. Żyli w symbiozie z młodą gdańską przedsiębiorczością. Nowela prawa spółdzielczego, a potem przywrócenie kodeksu handlowego sprawiło, że od połowy lat 80-tych mnożyły się na Wybrzeżu oddolne spółdzielnie i spółki. Był to pomysł na życie poza systemem; alternatywa emigracji. W szczelinach pękającego socjalizmu rodziły się ogniska wolnej przedsiębiorczości. W roku 1988 środowisko liberalne postawiło swoje moce techniczne i poligraficzne do dyspozycji strajkujących w Stoczni Gdańskiej.





To chyba było najciekawsze w rodowodzie liberałów. Z jednej strony zakotwiczenie w młodej, niezależnej przedsiębiorczości, z drugiej strony ścisła współpraca z podziemną Solidarnością. Dewiza była wspólna: nie ma wolności bez solidarności. Mało kto wie, że Lecz Wałęsa powierzył nam pisanie tzw. segmentów programowych Solidarności, w których przemyciliśmy liberalne akcenty – ku zadowoleniu Lecha. Przywódcą sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej, który torował drogę do Okrągłego Stołu, był Jacek Merkel, nasz łącznik z strukturami związkowymi. W tym czasie krakowskie środowisko M. Dzielskiego zawierzyło reformom Jaruzelskiego i Rakowskiego, krytycznie odnosząc się do strajków. My nadzieję na wolną Polskę łączyliśmy z siłą Solidarności i mieliśmy rację!

Tak więc daliśmy się odkryć Polsce w grudniu 1988 roku, już jako dojrzałe środowisko. Miało swój organ – wówczas podziemny „Przegląd Polityczny”, który do dziś wychodzi dzięki uporowi Wojtka Dudy. Grudniowy kongres nadał nazwę stowarzyszeniu, które powołaliśmy 24 stycznia 1989 roku jako „Kongres Liberałów”. W deklaracji ideowej zapowiadaliśmy, że podejmujemy …”działalność publiczną na rzecz odrodzenia polskiej gospodarki i kultury politycznej narodu, niezbędnych po to, by potwierdzić miejsce Polski we wspólnocie narodów europejskich”. Od tej pory gdańskie środowisko przejęło inicjatywę w konsolidowaniu środowisk liberalnych w skali kraju, z czego wyrosłą partia – Kongres Liberalno-Demokratyczny.


Dalsze losy rozmaitych postaci wywodzących się z gdańskiego kręgu są lepiej znane, bo miały one wpływ na losy III RP. Oto ich krótka lista: D. Tusk – premier i przew. Rady Europejskiej, premier J.K. Bielecki, ministrowie K. Kilian, M. Grabowski, B. Tuge-Erecińska, A. Zarębski, poseł T. Aziewicz, członkowie Rady Polityki Pieniężnej – A. Zielińska i D. Filar, J. Szomburg – organizator Kongresów Obywatelskich, prezydent Gdańska P. Adamowicz, wojewoda mazowiecki J. Kozlowski, szef kampanii prezydenckiej Wałęsy 1990 J. Merkel, prezes Enterprise Investors – J. Siwicki i zmarły prof. J. Majewski, nestor w gronie ówczesnych 30-latków. Oczywiście było nas dużo więcej!

Wszystkie te życiorysy łączy jedno: nikt nas nie myślał o polityce w kategoriach budowania zaplecza finansowego partii, co różni nas od sprawców „dobrej zmiany”, wyposażonych w (nomen omen) Srebrną. Byliśmy zajęci reformami, które – zgodnie z deklaracją ideową sprzed 30-u lat – wprowadziły Polskę do Unii Europejskiej i NATO.

30 lat minęło…
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0"Byłam przed 30, a nie chciało mi się żyć". Patrycja schudła 50 kg, pokonała hashimoto i depresję
MamaDu 0 0"Cesarskie cięcie powoduje problemy dziecka w dorosłości". Wywiad z prof. Ewą Helwich
DADHERO.PL 0 0Nie wiesz jak? Nie przejmuj się, nie ty jeden. Oto nasze rady, jak mądrze wychowywać syna
SAP 0 0Od personalizacji adidasów do zatrzymania powodzi. Oto jak transformacja cyfrowa zmienia nasze życie
#GRZEJE 0 010 godzin czekał na żonę, która poszła do dentysty. Musiała interweniować Straż Miejska
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!