Gruba kreska Morawieckiego tym różni się od grubej kreski Mazowieckiego, że nasz pierwszy niekomunistyczny premier nie chciał brać odpowiedzialności za grzechy PRL-u, a obecny premier odcina się od własnych obietnic. Ucieka do przodu, licząc na krótką, ludzką pamięć. No to wydłużymy pamięć, bo tylko w tej perspektywie można oceniać wiarygodność nowych obietnic, z listopadowego expose.
REKLAMA
Najłatwiejsze do wyśmiania są te obietnice, które dobrze udokumentowano, bo padły w oprawie dętej celebry. Nie da się zatrzeć pamięci uroczystego wbicia, ozdobnym młotkiem, nitu w stępkę pod prom w Szczecinie. Rdzewieje od czerwca 2017 roku, a miało być 8 promów i jeszcze lodołamacze. W tymże pechowym roku 2017 uwieczniono uroczyste odsłonięcie atrapy elektrycznego Elvi w Poznaniu. Miał to być wstęp do wielkiego programu elektromobilności, który miał owocować 1 mln samochodów na prąd do doku 2025. Na atrapie się skończyło. Niewesoło wygląda realizacja programu Mieszkanie Plus, który miał dostarczyć 100 tys. mieszkań dla biedniejszych rodzin. Fiasko programu Czyste powietrze grozi utratą 30 mld zł z Unii Europejskiej.
Premier Morawiecki najgorzej wychodzi na obietnicach liczbowych. Gdzie nowe 22 mosty? Gdzie 100 obwodnic w 100 dni? Faktem jest wyrąb lasów i okaleczenie Puszczy Białowieskiej, a mitem 500 mln drzew , które w lipcu obiecał zasadzić do końca roku 2019.
Generalnie, ten rząd wykłada się na wszystkich programach bardziej skomplikowanych, niż rozdawnictwo pieniędzy. Wśród tych obietnic, porzuconych przez premiera w ucieczce do przodu, są takie, które piszą gotowe scenariusze dla kabaretów. Są też takie, które piszą czarne scenariusze dla Polski.
W epoce Putina i Trumpa ryzykowne jest oddanie obronności kraju w ręce ministrów Macierewicza i Błaszczaka. Zamiast profesjonalnej armii mamy wojsko defiladowe i grupy rekonstrukcyjne. Zamiast obiecanych śmigłowców mamy uziemione MIG-i.
W społeczeństwie, które starzeje się najszybciej w starzejącej się Europie nie można zrobić nic bardziej nieodpowiedzialnego, niż cofnięcie reformy emerytalnej, a apele premiera Morawieckiego nie przekonały emigracji. Odpływ mózgów i rąk do pracy wzrósł po roku 2015...
W społeczeństwie, które starzeje się najszybciej w starzejącej się Europie nie można zrobić nic bardziej nieodpowiedzialnego, niż cofnięcie reformy emerytalnej, a apele premiera Morawieckiego nie przekonały emigracji. Odpływ mózgów i rąk do pracy wzrósł po roku 2015...
W kraju, który chce dogonić Zachód nie wystarczy konsumować. Trzeba inwestować! Tymczasem inwestycje to największa porażka tzw. Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Obiecano ich wzrost do 22-25 proc. PKB, a spadły do historycznie niskiego poziomu 17-18 proc. Po raz pierwszy polski biznes nie wykorzystał wysokiej koniunktury. Obiecano import wysokich technologii, a bijemy rekordy wwozu śmieci i rosyjskiego węgla...
Tak oto obietnice porzucone przez premiera Morawieckiego zamieniają się w pole minowe, na które wkroczą jego następcy!
