Piękny i niepowtarzalny był nasz Sierpień 1980. Należę do szczęśliwych widzów i uczestników narodzin Solidarności. Później różnie bywało, ale jeszcze raz przeżyłem piękne chwile z Solidarnością. Przywołuję je dlatego, że było to ostatnie wspólne i okazałe świętowanie rocznicy Sierpnia. Na 25-lecie, czyli w roku 2005, świętowanie miało prawdziwie europejski wymiar. Mocą rezolucji Parlamentu Europejskiego „dla upamiętnienia tego zrywu i zapewnienia mu miejsca w zbiorowej pamięci Europy dzień 31 sierpnia ma być obchodzony jako Dzień Wolności i Solidarności”. W tej rezolucji można wyczytać hołd dla bohaterów Sierpnia, ale także naszej rozwagi, która prowadziła do bezkrwawego obalenia komunizmu.
To były piękne dni
REKLAMA
Imprezy rocznicowe w stolicy Unii Europejskiej, pod hasłem „Solidarność – droga do zjednoczonej Europy” miały swój rozmach. Oczywiście, symbol Brukseli, Manneken Pis został przebrany za stoczniowca.
Masowy koncert na rondzie Schumana, z udziałem Rusłany, zwyciężczyni Eurowizji i polskich gwiazd transmitowała TVP, jakże inna niż TVKurski.
TVP relacjonowała także uroczystą galę w Operze Królewskiej, z udziałem Wałęsy, który nagradzał premierów i ministrów wspomagających Solidarność w trudnych czasach.
Na tym nie koniec. Całe piętro Parlamentu Europejskiego było stocznią i Solidarnością. Andrzej Wajda otworzył festiwal polskich filmów. Były konferencje naukowe, a spore wzięcie miał konkurs wiedzy o historii Polski w brukselskich szkołach, nagradzając zwycięzców wycieczką do Polski. Wśród osób, które szczególnie doceniły Angelikę Chomicką, organizatora tej niebywałej promocji Polski, był prezydent Gdańska, śp. Paweł Adamowicz - świadom, że jest to także niebywała promocja Gdańska!
40-lecie świętujemy w cieniu pandemii i wojny domowej, której ofiarą jest polska marka – Solidarność, która jeszcze w roku 2005 miała moc coca-coli!
