Z uwagi na nadzwyczajne okoliczności pandemii, spory o budżet UE miały podwyższoną temperaturę, do czego przyczyniła się Polska. Samobójczą strategię PiS osłaniano propagandowym kłamstwem.
REKLAMA
1. Najgorszy budżet od roku 2004 nazwano sukcesem.
Premier epatuje rekordowymi miliardami euro dla Polski. A jaka jest prawda? Najważniejszy dla Polski budżet wieloletni 2021-27 jest dotkliwą porażką. Jest to najgorszy budżet od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej! Polska koperta strukturalna i rolna jest o 24 mld euro, czyli ponad 100 mld zł mniejsza, niż realizowana obecnie Perspektywa Finansowa 2014-20 (którą projektowałem). Jest też o wiele miliardów gorsza, niż Perspektywa 2007-13.
Jeśli wspaniały projekt – Centrum Kopernika w Warszawie pozyskał z Unii 207 mln złotych, to można sobie wyobrazić, co znaczy strata miliardów! Co gorsza, rośnie skokowo składka, z poziomu średnio 4.5 mld euro do 6.5 miliarda, przez znacząco pogarsza się pozycja netto Polski, czyli saldo naszych rozliczeń budżetowych z Unią.
Dodatek na zwalczanie skutków pandemii, nazwany Planem Odbudowy, nie jest zasługą naszego rządu. Jest świadectwem determinacji duetu Merkel-Macron i przejawem europejskiej solidarności. Niczym unijna manna spływa na nasz kraj, który UE maluje w czarnych barwach.
Jeśli wspaniały projekt – Centrum Kopernika w Warszawie pozyskał z Unii 207 mln złotych, to można sobie wyobrazić, co znaczy strata miliardów! Co gorsza, rośnie skokowo składka, z poziomu średnio 4.5 mld euro do 6.5 miliarda, przez znacząco pogarsza się pozycja netto Polski, czyli saldo naszych rozliczeń budżetowych z Unią.
Dodatek na zwalczanie skutków pandemii, nazwany Planem Odbudowy, nie jest zasługą naszego rządu. Jest świadectwem determinacji duetu Merkel-Macron i przejawem europejskiej solidarności. Niczym unijna manna spływa na nasz kraj, który UE maluje w czarnych barwach.
2. Weto oznaką siły?
Weto jest bronią słabych, którzy nie są w stanie przekonać innych
do swych racji. W roku 2020 groźba weta ujawniła osamotnienie Polski i Węgier. Weto i groźba weta zdarzały się w Unii, głównie po to by wywrzeć wpływ na konkluzje Rady Europejskiej. Ale nigdy po zawarciu jednomyślnego porozumienia, jak to zrobiły Polska i Węgry. Grożono wetem w obronie wytłumaczalnych interesów – jak w roku 1991, kiedy premier Hiszpanii Gonzales domagał się osłony w postaci funduszy strukturalnych, gdy decydowano o wspólnej walucie. Niepojęte jest, gdy wetem grozi największy beneficjent tych funduszy – Polska! Powodując zgrzytanie zębów w całej EU!
do swych racji. W roku 2020 groźba weta ujawniła osamotnienie Polski i Węgier. Weto i groźba weta zdarzały się w Unii, głównie po to by wywrzeć wpływ na konkluzje Rady Europejskiej. Ale nigdy po zawarciu jednomyślnego porozumienia, jak to zrobiły Polska i Węgry. Grożono wetem w obronie wytłumaczalnych interesów – jak w roku 1991, kiedy premier Hiszpanii Gonzales domagał się osłony w postaci funduszy strukturalnych, gdy decydowano o wspólnej walucie. Niepojęte jest, gdy wetem grozi największy beneficjent tych funduszy – Polska! Powodując zgrzytanie zębów w całej EU!
3. Prowizorium lepsze, niż budżet wieloletni?
Jest to bzdura, osłaniająca samobójczą strategię PiS, którą za Saryusz-Wolskim powtarzał Ziobro i inni „kompetentni inaczej”. Kryje się w tym mimowolna pochwała „mojego” budżetu, bo faktycznie, przedłużenie pułapów roku 2020 dałoby więcej, niż mizerny urobek Morawieckiego na lata 2021-27. Tyle że - z wyjątkiem dopłat rolnych i administracji - żeby wydawać, trzeba nowej podstawy prawnej, bo dotychczasowa, m.in. w najważniejszej dla nas polityce spójności wygasa z końcem 2020 roku. Tracimy to, co nowe, w tym Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i Fundusz Zdrowia. Na sfinansowanie już uzgodnionych programów dla Polski w roku 2021 zabrakłoby ok. 4 mld euro.
4. Związek funduszy z praworządnością to utrata suwerenności?
Utożsamianie zasady „pieniądze za praworządność” z utratą suwerenności jest obraźliwe dla 25 krajów UE, które godzą się na taką warunkowość. Chcą przestrzegania zasad UE i nie wyrzekają się suwerenności. Zaś Polska Kaczyńskiego i Węgry Orbana przyznały, że obawiają się konsekwencji niszczenia rządów prawa. Wstyd dla Polski, bo w aferę z wetem wkręciły nas małe Węgry sprytnego Orbana. Ugrał swoje – dwa lata bezkarności w nadużywaniu funduszy UE, by nagradzać swoich oligarchów. Zaś Polska, która radzi sobie z tym całkiem dobrze, potwierdziła swoje miejsce na unijnej oślej ławce.
