Kolejny rząd koalicji PO-PSL nie będzie lepszy od rządu Donalda Tuska.

REKLAMA
I to niezależnie od tego, kto stanie na jego czele. Ewa Kopacz, czy Grzegorz Schetyna lub ktoś trzeci! I to nie dlatego, że osobowość lidera nie ma znaczenia, bo ma, ale dlatego, że filozofia rządzenia się nie zmieni. Osobowość premiera może mieć wpływ na poparcie dla rządu, ale nie na rządzenie.
Szkoła Tuska, swoisty paradygmat polityki, nie ulegnie zmianie. To będzie polityka spokoju, ciepłej wody w kranie. Drobnych działań, budowy dróg, wydawania pieniędzy europejskich bez centralnego planu - od Sasa do lasa. Żadnych głębszych reform, żadnej wizji, sprawny PR. To wszystko - aż i tylko tyle. Oczywiście, o niebo lepiej niż, gdyby miały być rządy PiS-u, ale tylko tyle.
Więcej - to będzie rząd znacznie bardziej upartyjniony niż był ekipy Tuska. I szybciej się będzie zużywał. Twój Ruch pozostanie oczywiście w opozycji, ale konstruktywnej. Liczę, bowiem na to, że słabość tej ekipy, to szansa na przeforsowanie kilku naszych projektów!