Hitler, cham, karzeł, zdrajca, bandyta, złodziej, oszust, kłamca. W normalnym kraju po takich słowach, opinia publiczna byłaby wstrząśnięta. Ogłoszono by, ogólnonarodową debatę o tym czy owych słów użyto z rozmysłem czy w zastępstwie bon motu.

REKLAMA
Piszę to właśnie ja - najogólniej mówiąc - nie bez winy w tym temacie. ;-)
Dzisiaj wszystkich nas poniosło.
A sprawa była ważna. Decyzja czy pójdziemy na emeryturę w wieku 67 czy wcale.
Teraz czas na pokutę.
Na umiarkowanie. Wszyscy zastanówmy się nad językiem przez weekend.
Od poniedziałku ofensywa: dziesiątki ustaw dla ratowania portfeli Polaków.
Opodatkowanie banków i Kościoła, uprzemysłowienie kraju.
W pierwszym rzędzie zlikwidujemy umowy śmieciowe, obniżając składkę ZUS o 30 proc.
Podniesiemy Polaków z kolan biedy.
Alleluja i do przodu !