Jarosław Kaczyński zaapelował do prezydenta Komorowskiego o spotkanie w sprawie emerytur i wydłużenia przez rząd Tuska czasu pracy!
REKLAMA
Wydawało się to dobrym posunięciem, wobec koniunkturalnego przeciągania sprawy podpisu przez prezydenta Komorowskiego!
Jednak Komorowski nie pozostał dłużny i na propozycję Kaczyńskiego zareagował zaproszeniem wszystkich liderów partii do pałacu! A tego już Jarosław nie mógł zaakceptować!
Z Palikotem nie siada!
Więc wyszło, że nie chodzi mu o o emerytury, a o siebie samego!
I to oznacza ni mniej, ni więcej - tylko "kaczkę" w potrawce!
Jednak Komorowski nie pozostał dłużny i na propozycję Kaczyńskiego zareagował zaproszeniem wszystkich liderów partii do pałacu! A tego już Jarosław nie mógł zaakceptować!
Z Palikotem nie siada!
Więc wyszło, że nie chodzi mu o o emerytury, a o siebie samego!
I to oznacza ni mniej, ni więcej - tylko "kaczkę" w potrawce!
