Dziś na Grenlandii szamanów i szamanek już nie ma. W Ilulissat gdzie przebywamy, jest teraz 98 proc. luteranów. I tak jest prawie na całej Grenlandii, choć trzeba pamiętać, że na tym prawie kontynencie, przebywa zaledwie 56 tys. ludzi.
REKLAMA
W północnym mieście Thule, są jeszcze muzycy śpiewający wg starej kultury i tańczący w maskach fragmenty dawnych tańców szamańskich.
Obejrzeliśmy koncert takiej grupy, a właściwie, to zorganizowaliśmy go dzięki pomocy lokalnego pastora, którego spotkaliśmy w miejskim autobusie. Taka jest zresztą fundamentalna różnica pomiędzy katolickim księdzem, a luterańskim pastorem, że ten drugi wręcz rzuca się do pomocy. Zagadnął nas skąd jesteśmy i zaraz zaproponowal wycieczkę na ryby, dobre miejsce do jedzenia i muzykę starej Grenlandii. I stało się. Bardziej to przypominało odgłosy nocy na całkowitym pustkowiu, niż cokolwiek co rozumiemy jako muzykę.
Zamieszczam tylko zdjęcie z tego koncertu, gdyż techniczne możliwości są tu bardzo ograniczone.
Obejrzeliśmy koncert takiej grupy, a właściwie, to zorganizowaliśmy go dzięki pomocy lokalnego pastora, którego spotkaliśmy w miejskim autobusie. Taka jest zresztą fundamentalna różnica pomiędzy katolickim księdzem, a luterańskim pastorem, że ten drugi wręcz rzuca się do pomocy. Zagadnął nas skąd jesteśmy i zaraz zaproponowal wycieczkę na ryby, dobre miejsce do jedzenia i muzykę starej Grenlandii. I stało się. Bardziej to przypominało odgłosy nocy na całkowitym pustkowiu, niż cokolwiek co rozumiemy jako muzykę.
Zamieszczam tylko zdjęcie z tego koncertu, gdyż techniczne możliwości są tu bardzo ograniczone.
Jestem tu oczywiście z żona Moniką.
