Czy ważni urzędnicy państwowi powinni demonstrować publicznie swoje przekonania religijne? Czy osoby duchowne powinny demonstrować w przestrzeni publicznej swoje stroje, symbole religijne i inne obrazy kultu? Gdzie tu jest granica wolności, a gdzie agresja religijna czy państwowa?
REKLAMA
Otóż, jeśli prezydent kraju klęka na mszy i przyjmuje eucharystię, a jest to sytuacja publiczna, to tak jakby całe państwo, cała Rzeczpospolita klękała.
Tego robić nie wolno.
Prezydent czy premier powinni ukrywać swoje przekonania religijne i zdaje się, że tak postępuje prezydent Komorowski. Prezydentowi nie wolno klękać przed księdzem, bo nie jest on tylko wiernym danego Kościoła, ale także prezydentem.
Podobnie księdzu nie wolno demonstrować publicznie swojej przynależności kościelnej, bo wówczas dyskusja z nim, czy krytyka jego wypowiedzi staje się krytyką jakiegoś Kościoła czy też wiary.
Tak postępować nie wolno.
I to jest właśnie rzecz, której nie rozumie część polityków i spora cześć Kościoła. Tu granice zostały zatarte. I widzimy to każdego dnia, tak jak w ostatnią niedzielę w wypowiedzi Ryczana, pana pełniącego funkcję biskupa Kościoła katolickiego.
Musimy to zmienić.
Tego robić nie wolno.
Prezydent czy premier powinni ukrywać swoje przekonania religijne i zdaje się, że tak postępuje prezydent Komorowski. Prezydentowi nie wolno klękać przed księdzem, bo nie jest on tylko wiernym danego Kościoła, ale także prezydentem.
Podobnie księdzu nie wolno demonstrować publicznie swojej przynależności kościelnej, bo wówczas dyskusja z nim, czy krytyka jego wypowiedzi staje się krytyką jakiegoś Kościoła czy też wiary.
Tak postępować nie wolno.
I to jest właśnie rzecz, której nie rozumie część polityków i spora cześć Kościoła. Tu granice zostały zatarte. I widzimy to każdego dnia, tak jak w ostatnią niedzielę w wypowiedzi Ryczana, pana pełniącego funkcję biskupa Kościoła katolickiego.
Musimy to zmienić.
