www.biurwoland.escapi.net

W maju 2011 roku Super Express dotarł do informacji, że wiceminister w Ministerstwie Skarbu Państwa - Jan Bury, kupił w styczniu 2011 r. za 600 zł - 50% udziałów w firmie SO-RES. Drugie 50% nabył jego asystent. Wg prawa, urzędnik na tym stanowisku nie może posiadać więcej, niż 10% udziałów w spółkach.

REKLAMA
W marcu 2011 roku, Bury wziął udział w wielkiej popijawie w Kazimierzu z członkami zarządu spółki skarbu państwa - Elektrownia Kozienice, która odbyła się w ekskluzywnej restauracji.
W spotkaniu uczestniczyło 7 osób. Kolacja z hotelowym noclegiem kosztowała 15 tys. 705,59 zł. Na fakturze nie ma wynajmu sali konferencyjnej, jest za to pozycja “Gastronomia” z 23% VAT, co oznacza alkohol. Wypito go za 3 tys. 706 zł 77 groszy.
To daje ponad 500 zł za alkohol na osobę!
Spotkaniu przypisywano charakter służbowy. Tymczasem, ministerstwu podlegają wyłącznie spółki, których jest ono bezpośrednim właścicielem – jak ENEA, a nie ich spółki-córki – jak Elektrownia Kozienice. Nie zachodziła więc żadna zależność służbowa pomiędzy zarządem elektrowni, a wiceministrem Janem Burym.
Pod pozorem służbowego spotkania, polski minister pił do nieprzytomności za państwowe pieniądze z zarządem spółki skarbu państwa!
Jest prawdopodobne, że podczas tej zakrapianej imprezy, Bury mógł składać zarządowi "Kozienic" propozycje korupcyjne!
We wrześniu 2011 złożyłem zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez wiceministra skarbu Jana Burego oraz powiadomiłem CBA.
I nadal czekam na konkretne działania w tej sprawie!