Wakacje, lato, spokój. Tylko Bury jak zwykle kręci lody.

REKLAMA
Po licznych geszeftach, z których znany jest przewodniczący chłopskiego klubu poselskiego, tym razem król Bury (tak nazywany jest na Podkarpaciu) sprzedaje dżemy prosto z firmy Makarony Polskie. Nie tam parę słoików.
Król, to król - od razu za 17 mln.
Brzmi tak samo kuriozalnie, jak kuriozalne są wszystkie interesy które prowadzi Bury. Oczywiście - wszystko za publiczne pieniądze!
Króla nie zraża nawet rozgłos. Koledzy i tak obronią!!! Przecież na kongresie PSL, głosy jego spółdzielni będą wybierać wiceszefa rządu. To kto mu podskoczy?
Za każdym razem, kiedy wypływa nowa afera z królem Burym w roli głównej, zastanawiam się – dlaczego jeszcze mu na to pozwalają? Dlaczego to nie koniec jego występów!
Czy naprawdę w całym PSL nie ma nikogo, kto powie mu dość?
Czy naprawdę w Platformie nikomu to nie przeszkadza ?
Chyba jednak nie.
A Malma pada, bo nie kręci dżemów dla Agencji Rolnej! Czyż to nie smutna konstatacja!