Nieomal codziennie media informują o jakiś sondażach poparcia dla partii. Ich wyniki są różne, bo różna jest metodologia, jaką stosują poszczególne ośrodki.

REKLAMA
Na niektórych stronach w sieci, można znaleźć uśrednione zestawienia tych wyników. Te wyniki są częstą podstawą politycznych komentarzy. Oczywiście, oznacza to tylko groch z kapustą - nic więcej. Już lepiej trzymać się jakiegoś jednego badania, bo to daje minimalne szanse na dobre wnioski. Ale bez względu na to, jakie stosujemy badania, jest kilka zasad interpretacji, które chcę przekazać, bo być może to ułatwi zrozumienie naszych ocen.
1. Gdy nie ma wyborów, to sondaże pokazują jedynie ocenę poparcia, ze względu na historyczne wyniki i jakąś najbardziej głośną ostatnią sprawę, tudzież pewien klimat, czy aurę wokół poszczególnych partii. Twarde interesy wyborców dochodzą do głosu tylko wówczas, gdy jest realna kampania. I dlatego tak bardzo różnią się sondaże w trakcie kadencji, od sondaży z wyborów. Dopiero w ostatnich dwóch tygodniach kampanii - badania sondażowe chwytają realne poparcie.
2. Partie mają swoje twarde elektoraty, które głosują tak długo jak się da na swoją partię. Mniejsze partie mają większy udział twardego elektoratu w ogólnym poparciu, niż duże.
3. Cały czas działa mechanizm zużycia władzy!
4. Duże zmiany w decyzjach wyborców, związane są z rozpadem ogromnych bloków politycznych, takich jak AWS czy SLD lub głębokim kryzysem.
5 . Ankietowani nie zawsze mówią prawdę i wówczas często wspierają partię rządzącą.
Kierując się tymi zasadami i swoją intuicją, twierdzę:
1. Realne poparcie dla PO w czasie wyborów, ukształtuje się na poziomie 24-28 procent, chyba, że jakaś afera ją rozbije. Twardy elektorat PO to 16 procent.
2. Realne poparcie dla PiS w czasie wyborów uzyska poziom 20 procent, bo Ziobro wypadnie dobrze w kampanii prezydenckiej, która poprzedza wybory parlamentarne zaledwie o kilka miesięcy. Twardy elektorat PiS i SP to razem 18 procent.
3. SLD zdobędzie 6-8 procent. Nie ma szans na nic więcej poza twardym elektoratem, który dokładnie tyle wynosi.
4. PSL zdobędzie 6-8 procent, tyle wynosi twardy elektorat tej partii. Przy czym słabnąca PO, może wymusić wspólne listy i wówczas to koniec PSL-u.
5. SP zdobędzie około 5-7 procent.
6. RP zdobędzie 16-18 procent. 10 procent to nasz twardy elektorat, a reszta jest wynikiem ograniczeń SLD i słabnięcia PO.
Kampania prezydencka może istotnie wpłynąć na te wyniki, ale to znaczy margines do 10 procent różnicy, a nie więcej!
-----
W ubiegły piątek (7 września) odbyły się prawybory na prezydenta miasta Bytomia. Joanna Koch - Kubas z komitetu KWW Ruch Społeczny - Bytomska Alternatywa w którego skład wchodzi Ruch Palikota - zajęła w nich 3 miejsce, wyprzedzając kandydatów PO, PiS i SLD. Pierwsze dwa miejsca zajęły komitety niezależnych kandydatów.
Właściwe wybory odbędą się w najbliższą niedzielę 16 września.
Przedwczoraj, w niedzielę 9 września w woj. pomorskim, odbyły się wybory uzupełniające do Rady Gminy Malbork. Wybory wygrała kandydatka Komitetu Wyborczego Ruchu Palikota - Dorota Przewlekła.