Szef prokuratury Seremet nie przyszedł na posiedzenie komisji ds. służb specjalnych w Sejmie!

REKLAMA
Mógł tak postąpić, choć dotychczas tak nie bywało! W ten sposób zamanifestował wielką determinację w dążeniu do niezależności prokuratury!
Ale czy rzeczywiście?
Czy niezależność ma polegać na owijaniu wszystkiego nimbem tajemnicy? Czy niezależność to odmawianie dyskusji? Mam wątpliwości! Trochę to przypomina mylenie wolności z dowolnością!
Prokuratura ma być silna niezależnością, czyli niebojącą się pytań i mającą odwagę do przyjmowania krytyki!
Jeśli niezależność ma oznaczać mniejszą transparentność, to nie o to chodziło!
Przeciwnie – niezależność miała służyć niechowaniu spraw pod dywan czy za firanką, ale ich odsłanianiu!!!
Pokazywaniu opinii publicznej całej prawdy!!!
Byłoby imponujące gdyby, korzystając z niezależności, prokurator opowiadał o intencjach i motywach swojego działania w śledztwach dotyczących władzy politycznej!!!!
Niezależność od polityki, to nie niezależność od opinii publicznej!!!!