Kilka tygodni temu, sejmowe partie doprowadziły do odwołania członka Komisji Etyki Poselskiej z ramienia Ruchu - Armanda Ryfińskiego.
REKLAMA
Zaproponowaliśmy w jego miejsce Romana Kotlińskiego, byłego księdza - choć według niektórych - wciąż księdza.
Marszałkini Sejmu poprosiła o zmianę kandydata, bo partie go ponownie oprotestowały.
Najpierw, naszym zdaniem bezprawnie - odwołano naszego kolegę, a teraz bez żadnego uzasadnienia, chce się nam podyktować - kto ma być jego następcą.
W tej sprawie najbardziej oburzające jest nie to, że gwałci się zasadę autonomii klubów, ale coś bardziej obrzydliwego, co się za tym kryje!
Przerażające jest w gruncie rzeczy - proklamowanie nierównych praw!
Kwestionowanie, że ludzie są równi!
Dlaczego jakiś poseł nie może być członkiem Komisji Etyki?
Bo nie wierzy w Boga? Bo nie chodzi do kościoła?
Dlaczego?
Równie dobrze moglibyśmy oprotestowywać rudych czy niskich!
To naprawdę przerażające!
Marszałkini Sejmu godzi w elementarne prawa człowieka!
Roman Kotliński nie jest skazany żadnym wyrokiem - nie ma nawet żadnego postępowania przeciwko niemu! W ten sposób szmugluje się zasadę, że człowiek jest gorszy, bo nie taki jak ja!
Brzydzę się tym z całego serca!
I ta łatwość, z jaką dochodzi do takiego POstępowania jest zdumiewająca.
Jakby żadne realne prawa człowieka nie obowiązywały tylko takie:
no wiecie - prawa prawami, ale jest jeszcze, nie wypada, będzie lepiej jeśli!
Tak, to dulszczyzna w czystej postaci, parafiańszczyzna i kołtuneria tak postępuje!
Pewnie większość ludzi tak reaguje i ma dość pustosłowia o prawach kobiet, imigrantów, bezrobotnych, ateistów.
Ludzie chcą równości na każdym kroku, a jej nie mają!
Dlatego właśnie tak ważna stała się sieć i Internet, bo tu każdy jest równy!
Marszałkini Sejmu poprosiła o zmianę kandydata, bo partie go ponownie oprotestowały.
Najpierw, naszym zdaniem bezprawnie - odwołano naszego kolegę, a teraz bez żadnego uzasadnienia, chce się nam podyktować - kto ma być jego następcą.
W tej sprawie najbardziej oburzające jest nie to, że gwałci się zasadę autonomii klubów, ale coś bardziej obrzydliwego, co się za tym kryje!
Przerażające jest w gruncie rzeczy - proklamowanie nierównych praw!
Kwestionowanie, że ludzie są równi!
Dlaczego jakiś poseł nie może być członkiem Komisji Etyki?
Bo nie wierzy w Boga? Bo nie chodzi do kościoła?
Dlaczego?
Równie dobrze moglibyśmy oprotestowywać rudych czy niskich!
To naprawdę przerażające!
Marszałkini Sejmu godzi w elementarne prawa człowieka!
Roman Kotliński nie jest skazany żadnym wyrokiem - nie ma nawet żadnego postępowania przeciwko niemu! W ten sposób szmugluje się zasadę, że człowiek jest gorszy, bo nie taki jak ja!
Brzydzę się tym z całego serca!
I ta łatwość, z jaką dochodzi do takiego POstępowania jest zdumiewająca.
Jakby żadne realne prawa człowieka nie obowiązywały tylko takie:
no wiecie - prawa prawami, ale jest jeszcze, nie wypada, będzie lepiej jeśli!
Tak, to dulszczyzna w czystej postaci, parafiańszczyzna i kołtuneria tak postępuje!
Pewnie większość ludzi tak reaguje i ma dość pustosłowia o prawach kobiet, imigrantów, bezrobotnych, ateistów.
Ludzie chcą równości na każdym kroku, a jej nie mają!
Dlatego właśnie tak ważna stała się sieć i Internet, bo tu każdy jest równy!
OŚWIADCZENIE
Szanowna Pani Marszałkini
Pani Marszałek Wanda Nowicka przekazała nam informację, że nie akceptuje Pani rekomendowanego przez Klub Poselski Ruch Palikota, kandydatury pana posła Romana Kotlińskiego do składu Komisji Etyki Poselskiej.
Jesteśmy poruszeni i zdumieni tą decyzją. Pan Poseł Roman Kotliński jest człowiekiem spełniającym najwyższe standardy moralne. Nie są nam znane żadne powody dla których nie mógłby kandydować. Regulamin Sejmu mówi jasno, że w Komisji Etyki mogą zasiadać tylko osoby o „nieposzlakowanej opinii i wysokim autorytecie moralnym”. Któż bardziej, niż poseł, katolicki duchowny, cieszący się w naszym gronie wielkim autorytetem, wobec którego nie sformułowano w Sejmie nigdy żadnych zarzutów o charakterze moralnym, może bardziej odpowiadać wymaganiom regulaminu Sejmu?
Sytuacja w której Pani Marszałek kwestionuje możliwość kandydowania posła Romana Kotlińskiego w skład Komisji Etyki Poselskiej budzi nasze poważne wątpliwości. Czyżby motywacją Pani decyzji były wyrażane publicznie przez posła Kotlińskiego przekonania, popierane przez wyborców, którzy mu zaufali, a dotyczące roli kościoła katolickiego w państwie polskim?
Otrzymujemy wiele sygnałów od społeczeństwa, że sposób pracy Komisji Etyki Poselskiej nie odpowiada powadze Sejmu, że w praktyce decyzje komisji są bardziej motywowane politycznym temperamentem posłów będących członkami Komisji, niż etyczną oceną postępowania. Jesteśmy przekonani, że podjęcie pracy w składzie Komisji Etyki Poselskiej przez posła Romana Kotlińskiego podniesie na wyższy poziom moralny sposób i efekty jej pracy.
Biorąc pod uwagę powyższe zwracamy się do Pani Marszałkini o rewizję swojej decyzji w tej sprawie i dopuszczenie pana posła Romana Kotlińskiego do kandydowania w skład przedmiotowej komisji.
Z poważaniem
W imieniu Klubu Parlamentarnego Ruchu Palikota
Jesteśmy poruszeni i zdumieni tą decyzją. Pan Poseł Roman Kotliński jest człowiekiem spełniającym najwyższe standardy moralne. Nie są nam znane żadne powody dla których nie mógłby kandydować. Regulamin Sejmu mówi jasno, że w Komisji Etyki mogą zasiadać tylko osoby o „nieposzlakowanej opinii i wysokim autorytecie moralnym”. Któż bardziej, niż poseł, katolicki duchowny, cieszący się w naszym gronie wielkim autorytetem, wobec którego nie sformułowano w Sejmie nigdy żadnych zarzutów o charakterze moralnym, może bardziej odpowiadać wymaganiom regulaminu Sejmu?
Sytuacja w której Pani Marszałek kwestionuje możliwość kandydowania posła Romana Kotlińskiego w skład Komisji Etyki Poselskiej budzi nasze poważne wątpliwości. Czyżby motywacją Pani decyzji były wyrażane publicznie przez posła Kotlińskiego przekonania, popierane przez wyborców, którzy mu zaufali, a dotyczące roli kościoła katolickiego w państwie polskim?
Otrzymujemy wiele sygnałów od społeczeństwa, że sposób pracy Komisji Etyki Poselskiej nie odpowiada powadze Sejmu, że w praktyce decyzje komisji są bardziej motywowane politycznym temperamentem posłów będących członkami Komisji, niż etyczną oceną postępowania. Jesteśmy przekonani, że podjęcie pracy w składzie Komisji Etyki Poselskiej przez posła Romana Kotlińskiego podniesie na wyższy poziom moralny sposób i efekty jej pracy.
Biorąc pod uwagę powyższe zwracamy się do Pani Marszałkini o rewizję swojej decyzji w tej sprawie i dopuszczenie pana posła Romana Kotlińskiego do kandydowania w skład przedmiotowej komisji.
Z poważaniem
W imieniu Klubu Parlamentarnego Ruchu Palikota
Janusz Palikot
