W Poniatowej na Lubelszczyźnie rozdawano ulotki atakujące WOŚP i Jerzego Owsiaka.

REKLAMA
W treści tej ulotki napisano - "kto daje pieniądze na rzecz WOŚP ten popełnia grzech, gdyż bierze udział w diabelskich sprawkach"!
Nie wierzycie?
To nie cytat ze wspomnień inkwizytora w Hiszpanii ani nie deklaracja lojalności złożona po wielodniowych torturach!
Takim językiem mówi się w naszym kraju! Mowa księdza! Tekst roi się od wielu absurdalnych zarzutów, argumentów personalnych, wycieczek w stronę rodziców i jest pełen oszczerstw nie mających niczego wspólnego z chrześcijaństwem. Ksiądz, który go napisał jest barbarzyńcą! I tyle! Jednak w swojej barbarzyńskiej zaciekłości napisał dlaczego "tak pisze"! Otóż on broni Caritasu! On broni dochodów Caritasu! I ksiądz się "wysypał" z tą informacją gdy zarzucił Owsiakowi właśnie atak na Caritas! Nieprawdziwie, kłamliwie - bowiem Owsiak nigdy nie atakował Caritasu!
Jak zawsze Kościół myśli wyłącznie o pieniądzach i nie w głowie mu taka myśl: skoro ktoś robi coś lepiej niż ja i większej liczbie pomaga, to można się czegoś od niego nauczyć, albo poprzeć lepszego rezygnując z własnej działalności?
- Nie - tylko kasa się liczy!

Treść ulotki rozdawanej w Poniatowej na Lubelszczyźnie.
Jerzy Owsiak – autor amoralnego hasła „Róbta co chceta” i organizator „Woodstocków”, uznany za przedsionek „piekła na ziemi”. Czy „bełkoczący Dyrygent WOŚP wprowadził kogokolwiek z młodych chłopców czy dziewcząt na wyżyny bohaterstwa, heroizmu i świętości? Jerzy Owsiak jest powiązany z Hare Kryszna – jedną z najbardziej niebezpiecznych sekt której doktryna i etyka są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Jery Owsiak deklaruje się jako „niechodzący do kościoła katolik”. Wychował się w ateistycznym środowisku – matka była osobą niewierzącą a ojciec należał do partii i był wysoko postawionym milicjantem. Chłopak wyrósł na „wielkiego człowieka”, chociaż – jak sam o tym mówi – w szkole przebijał nauczycielom opony w samochodach i palił dzienniki szkolne. W specyficznych warunkach politycznych został dostrzeżony i wylansowany przez liberalno-lewicowe media jako największy specjalista od dobroczynności. Doceniono w nim nie tylko umiejętność realizacji ideologii maksymalnego „luzu”, lecz także odważne manifestowanie niechęci do Kościoła katolickiego. Eksponowanie dobroczynności w jego wydaniu miało „przesłonić” ogromną pracę Caritasu. Człowiek wierzący dający Wielkiej Orkiestrze pieniądze popełnia grzech bo bierze udział w sprawach diabelskich.
logo