REKLAMA
To swoista ironia losu, ale dziś, dwadzieścia piec lat po upadku ZSRR, prawica w krajach dawnych rosyjskich wpływów jest generalnie na usługach Rosji. Zwłaszcza prawica nacjonalistyczna. A przecie było tak, że przez cały okres powojenny to komunistyczna lewica była pod wpływem radzieckim. Role się kompletnie odwróciły.
Nie raz podkreślałem, że PiS zawsze gra tak, jak chce tego Rosja. I tylko retorycznie jest antyrosyjski. Wczorajsze dystansowanie się do Sikorskiego też się podoba Putinowi przecież.
Podobnie jest niestety na Ukrainie. Tam również "prawy sektor" działa na rzecz rosyjskich interesów. Bo w interesie Rosji jest eskalacja konfliktu, zerwanie dialogu, a przede wszystkim w interesie Rosji była krwawa jatka w czwartek.
Tak to po latach ugrupowania narodowe, nacjonalistyczne, prawicowe stały się instrumentem rosyjskiej polityki.
Fortuna kołem się toczy.