Czytajcie uwaznie przydrozne polityczne reklamy
REKLAMA
Dzisiaj w kilku miejscach w Warszawie zobaczyłem znowu Janusza Palikota. Przyznam szczerze jest postęp .Poprzedni Palikotowy "dzień otwarty" z Palikotem rozmazanym i nieczytelnym w wyblakłym kolorze zmuszał do postawienia sobie pytania : po co bezposrednio po wyborach ta akcja skoro wielu przedsiębiorców sygnalizowało, że za to i owo Ruch P. w kampanii nie zapłacił.
Obecny Palikot to zupełnie co innego .Zapewne z przyszłej subwencji z którą Palikot jak powszechnie wiadomo walczy, kolorowy Janusz z rękami wzniesionymi do nieba i promieniście radosno-obiecujacym usmiechem nie zmusza do zadawania sobie i innym pytań .
Wiadomo : wszystko jasne Palikot = ZERO BEZROBOCIA.
Zaistne cel słuszny i powszechnie akceptowany , jest jedno ale - wpisana data 1 maja .
Czyżby w swej pewnosci siebie mój Wielki Imiennik zakładał likwidację bezrobocia w ciagu najblizszego tygodnia? Toż to zakrawa na cud wzmocniony środkami odurzajacymi przy budowaniu koncepcji tej reklamy.Nawet w bliskim ostatnio Palikotowi buddyzmie ( parę miesięcy temu wielkiu wywiad o religii w GW) trudno znależć natchnienie do składania i to publicznie wielkiej obietnicy.Co prawda to Janusz po pobycie na Suwalszczyznie zapowiedział reformę kapitalizmu ale zeby skutki tej reformy mogły byc tak szybkie ? W tydzień przejdziemy do pełnego zatrudnienia . Powiecie niebywały rozmach i wizja a ja wspominam 1993 rok i liberalny JEDEN MILION NOWYCH MIEJSC PRACY z orkiestrami idacymi Nowym Światem . Wtedy zaszalał tak KOngres Liberalno Demokratyczny.Na kolejnym etapie demokratycznej rewolucji liberalnie -lewicowy dziś ( chadecko-konserwatywny wczoraj ) Janusz Palikot na pierwszego maja w Sali Kongresowej zapyta : " POMOŻECIE ?"
