Co się wydarzyło na szczycie europejskim 28-29 06 ?
REKLAMA
RAPORT
KRYZYS ZMIENIA EUROPĘ
KRYZYS ZMIENIA EUROPĘ
Janusz Piechociński
Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury
Członek Sejmowej Komisji Innowacji i Nowych Technologii
janusz@piechocinski.pl
Kryzys, szczyty i wielka niewiadoma
Niniejszy dokument kompiluje w sposób jednolity problemy, z jakimi się boryka się współczesna Europa, z założeniami ostatniego szczytu UE. Znajdą państwo w nim również przemówienie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, które we fragmentach jest budujące, także dla nas Polaków.
Europejczycy przestają wierzyć w Europę
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wzajemne oskarżenia, o to, kto jest winny kryzysowi, kto powinien wprowadzać cięcia itd. Brak wiary w kompetencje Brukseli to główna przyczyna zahamowania idei europejskich. W wielu krajach m.in. Polsce, Grecji, Czechach, Wielkiej Brytanii, Francji, rośnie liczba obywateli, zdaniem których, wejście do UE nie poprawiło, a wręcz mogło pogorszyć stan krajowych gospodarek. Polska i tak się pozytywnie wyróżnia na tym tle, jesteśmy przychylni UE (69%), ale i tak ostatnio spadł ten wskaźnik w naszym kraju. Już tylko 34 proc. ankietowanych Europejczyków (wskaźnik dla Polski - 48 proc) stwierdziło, że „europejska integracja gospodarcza wzmocniła gospodarki ich kraju”. Jedynie Niemczy nie tracą eurowigoru i wbrew powszechniej opinii (59 proc.) twierdzą, że ich kraj na niej skorzystał gospodarczo na UE, mimo pomocy zadłużonej Grecji.
Rosną napięcia
W marcu tego roku instytut badawczy Pew, przebadał Czechy, Francję, Grecję, Hiszpanię, Niemcy, Polskę, Włochy i Wlk. Brytanię. Z badań wynika, że Grecy, Włosi i Hiszpanie są oceniani jako najbardziej leniwi, a z kolei nasi zachodni sąsiedzi jako najpracowitsi.
Kryzys bardzo wzmacnia stereotypy. Ten sam sondaż pokazuje, że wzrost nastrojów antyniemieckich ogranicza się jedynie do Grecji. Pani kanclerz Angela Merkel jest wciąż bardzo cenioną przywódczynią w Europie.
Prezydent Obama wzywa Europę do przezwyciężenia kryzysu
USA wzywa Europę do podjęcia śmiałych działań na rzecz przezwyciężenia kryzysu zadłużeniowego. Barack Obama w USA prowadzi działania zmierzające do zwiększenia liczby miejsc pracy. W Europie Obama zachęca do stymulowania wzrostu gospodarczego. Uważa jednocześnie, że nadmierny nacisk na cięcia wydatków rządowych może być niebezpieczny, gdyż prowadzi do zahamowania wzrostu.
Ostrzega nawet ONZ
Eksperci tej organizacji widzą zagrożenie w gospodarce Hiszpanii i Włoch, ponieważ skala ich zadłużenia jest w stanie wyczerpać całą pomoc UE. „Najpoważniejszą obawą jest to, że Hiszpania popadnie w głębszą recesję, co podniesie koszty, po jakich kredytuje się na rynkach (...) i ostatecznie wymusi przyznanie (Madrytowi) pakietu pomocowego", jak to było w przypadku Grecji czy Irlandii - głosi raport pod tytułem „Światowa sytuacji gospodarcza i perspektywy w roku 2012”. ONZ dalej mówi o zadłużeniu Włoch. „Oznaczałoby to, że dla Włoch (w Europie) nie będzie już wystarczających funduszy (pomocowych). Ożywione spekulacje na temat rozpadu strefy euro jeszcze bardziej zdestabilizowałyby rynki i spowodowały spadek aktywności gospodarczej na poziomie globalnym” – ostrzegają eksperci organizacji. Polityka oszczędności stosowana, jako lekarstwo na kryzys zadłużenia, może zdestabilizować globalne finanse. Raport stwierdza również, że wiele krajów rozwiniętych, gospodarczo nie podniosło się jeszcze z kryzysu finansowego lat 2008-2009, a działania podejmowane przez UE mogą uderzyć rykoszetem w gospodarki, które miały ratować.
ONZ nadmienia, że ważniejsze są cele średnio- i długoterminowe, prowadzące do osiągnięcia równowagi fiskalnej. Raport nawołuje do koordynowania polityki gospodarczej i finansowej krajów na poziomie międzynarodowym. Wskazuje też drogi budowania nowych miejsc pracy.
Do walki włącza się MFW
Na ostatnim szczycie G20 w meksykańskim kurorcie Los Cabos obiecane Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu środki na walkę z kryzysem wzrosły do 456 mld dolarów. Ma to być tzw. zapora ogniowa. Składać się będą na nią 37 krajów. Dwanaście krajów m.in. Brazylia, Chiny, Indie i Rosja podjęło zobowiązania wobec MFW. Najwięcej 43 mld dolarów - przeznaczą Chiny. Poprzednio MFW na walkę z kryzysem obiecał 150 mld dolarów, a Japonia 60 mld. Wkład Polski jak pamiętamy wyniesie 8,3 mld USD.
Trudna sytuacja
Od kwietnia do czerwca tego roku aktywność gospodarcza Hiszpanii, która weszła w recesję w pierwszym kwartale tego roku, „obniżyła się w intensywniejszym tempie”, - jak to określił Bank Hiszpanii w swoim miesięcznym biuletynie. Spodziewany jest spadek PKB w tym kraju wyższy niż ten o 0,3% odnotowany w pierwszych trzech miesiącach 2012. Przewidywania rządu mówią o kurczenie się aktywności w całym 2012 roku o 1,7%...
We Francji 26 czerwca Ministerstwo Pracy, Zatrudnienia, Kształcenia Zawodowego i Dialogu Społecznego wskazało, że bezrobocie w maju rosło trzynasty miesiąc z rzędu. Liczba osób bez aktywności zawodowej osiągnęła groźny pułap 2,922 mln. Razem z osobami poszukującymi zatrudnienia, ale które mają ograniczoną aktywność zawodową daje to łącznie 4,3 mln osób. Narodowy Instytut Statystyki i Studiów Gospodarczych (INSEE) przewiduje wzrost PKB o 0,1% w trzecim kwartale i o 0,2% w czwartym kwartale 2012 roku. Może więc sprowadzić się prognoza wzrostu we Francji w 2012 roku na poziomie 0,4%, wobec 1,7% w 2011 roku.
Niniejszy dokument kompiluje w sposób jednolity problemy, z jakimi się boryka się współczesna Europa, z założeniami ostatniego szczytu UE. Znajdą państwo w nim również przemówienie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, które we fragmentach jest budujące, także dla nas Polaków.
Europejczycy przestają wierzyć w Europę
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wzajemne oskarżenia, o to, kto jest winny kryzysowi, kto powinien wprowadzać cięcia itd. Brak wiary w kompetencje Brukseli to główna przyczyna zahamowania idei europejskich. W wielu krajach m.in. Polsce, Grecji, Czechach, Wielkiej Brytanii, Francji, rośnie liczba obywateli, zdaniem których, wejście do UE nie poprawiło, a wręcz mogło pogorszyć stan krajowych gospodarek. Polska i tak się pozytywnie wyróżnia na tym tle, jesteśmy przychylni UE (69%), ale i tak ostatnio spadł ten wskaźnik w naszym kraju. Już tylko 34 proc. ankietowanych Europejczyków (wskaźnik dla Polski - 48 proc) stwierdziło, że „europejska integracja gospodarcza wzmocniła gospodarki ich kraju”. Jedynie Niemczy nie tracą eurowigoru i wbrew powszechniej opinii (59 proc.) twierdzą, że ich kraj na niej skorzystał gospodarczo na UE, mimo pomocy zadłużonej Grecji.
Rosną napięcia
W marcu tego roku instytut badawczy Pew, przebadał Czechy, Francję, Grecję, Hiszpanię, Niemcy, Polskę, Włochy i Wlk. Brytanię. Z badań wynika, że Grecy, Włosi i Hiszpanie są oceniani jako najbardziej leniwi, a z kolei nasi zachodni sąsiedzi jako najpracowitsi.
Kryzys bardzo wzmacnia stereotypy. Ten sam sondaż pokazuje, że wzrost nastrojów antyniemieckich ogranicza się jedynie do Grecji. Pani kanclerz Angela Merkel jest wciąż bardzo cenioną przywódczynią w Europie.
Prezydent Obama wzywa Europę do przezwyciężenia kryzysu
USA wzywa Europę do podjęcia śmiałych działań na rzecz przezwyciężenia kryzysu zadłużeniowego. Barack Obama w USA prowadzi działania zmierzające do zwiększenia liczby miejsc pracy. W Europie Obama zachęca do stymulowania wzrostu gospodarczego. Uważa jednocześnie, że nadmierny nacisk na cięcia wydatków rządowych może być niebezpieczny, gdyż prowadzi do zahamowania wzrostu.
Ostrzega nawet ONZ
Eksperci tej organizacji widzą zagrożenie w gospodarce Hiszpanii i Włoch, ponieważ skala ich zadłużenia jest w stanie wyczerpać całą pomoc UE. „Najpoważniejszą obawą jest to, że Hiszpania popadnie w głębszą recesję, co podniesie koszty, po jakich kredytuje się na rynkach (...) i ostatecznie wymusi przyznanie (Madrytowi) pakietu pomocowego", jak to było w przypadku Grecji czy Irlandii - głosi raport pod tytułem „Światowa sytuacji gospodarcza i perspektywy w roku 2012”. ONZ dalej mówi o zadłużeniu Włoch. „Oznaczałoby to, że dla Włoch (w Europie) nie będzie już wystarczających funduszy (pomocowych). Ożywione spekulacje na temat rozpadu strefy euro jeszcze bardziej zdestabilizowałyby rynki i spowodowały spadek aktywności gospodarczej na poziomie globalnym” – ostrzegają eksperci organizacji. Polityka oszczędności stosowana, jako lekarstwo na kryzys zadłużenia, może zdestabilizować globalne finanse. Raport stwierdza również, że wiele krajów rozwiniętych, gospodarczo nie podniosło się jeszcze z kryzysu finansowego lat 2008-2009, a działania podejmowane przez UE mogą uderzyć rykoszetem w gospodarki, które miały ratować.
ONZ nadmienia, że ważniejsze są cele średnio- i długoterminowe, prowadzące do osiągnięcia równowagi fiskalnej. Raport nawołuje do koordynowania polityki gospodarczej i finansowej krajów na poziomie międzynarodowym. Wskazuje też drogi budowania nowych miejsc pracy.
Do walki włącza się MFW
Na ostatnim szczycie G20 w meksykańskim kurorcie Los Cabos obiecane Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu środki na walkę z kryzysem wzrosły do 456 mld dolarów. Ma to być tzw. zapora ogniowa. Składać się będą na nią 37 krajów. Dwanaście krajów m.in. Brazylia, Chiny, Indie i Rosja podjęło zobowiązania wobec MFW. Najwięcej 43 mld dolarów - przeznaczą Chiny. Poprzednio MFW na walkę z kryzysem obiecał 150 mld dolarów, a Japonia 60 mld. Wkład Polski jak pamiętamy wyniesie 8,3 mld USD.
Trudna sytuacja
Od kwietnia do czerwca tego roku aktywność gospodarcza Hiszpanii, która weszła w recesję w pierwszym kwartale tego roku, „obniżyła się w intensywniejszym tempie”, - jak to określił Bank Hiszpanii w swoim miesięcznym biuletynie. Spodziewany jest spadek PKB w tym kraju wyższy niż ten o 0,3% odnotowany w pierwszych trzech miesiącach 2012. Przewidywania rządu mówią o kurczenie się aktywności w całym 2012 roku o 1,7%...
We Francji 26 czerwca Ministerstwo Pracy, Zatrudnienia, Kształcenia Zawodowego i Dialogu Społecznego wskazało, że bezrobocie w maju rosło trzynasty miesiąc z rzędu. Liczba osób bez aktywności zawodowej osiągnęła groźny pułap 2,922 mln. Razem z osobami poszukującymi zatrudnienia, ale które mają ograniczoną aktywność zawodową daje to łącznie 4,3 mln osób. Narodowy Instytut Statystyki i Studiów Gospodarczych (INSEE) przewiduje wzrost PKB o 0,1% w trzecim kwartale i o 0,2% w czwartym kwartale 2012 roku. Może więc sprowadzić się prognoza wzrostu we Francji w 2012 roku na poziomie 0,4%, wobec 1,7% w 2011 roku.
26 czerwca 2012 roku przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawił pierwsze wnioski z dyskusji, które płyną z rozmów z przewodniczącym Komisji, Eurogrupy i prezesem Europejskiego Banku Centralnego. Zalecono wzmocnienie unii gospodarczej i walutowej w oparciu o zasadę, że państwa członkowskie powinny zachować duży ciężar decyzyjny, jednocześnie powinny bardziej się komunikować. To porozumiewanie powinno stworzyć instrumenty stymulujące wzrost, budowanie nowych miejsc pracy i większą konkurencyjność.
Dzień później 27 czerwca 17 ministrów strefy euro pochwaliło prośbę Hiszpanii o pomoc finansową na dokapitalizowanie banków. UE wierzy, że ta pomoc będzie gwarancją stabilności finansowej eurostrefy. Wsparcie to będzie przebiegało w dwóch fazach. Odpowiedzialny za nie będzie Europejski Funduszu Stabilności Finansowej, a później także Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, gdy zostanie uruchomiony. Ministrowie zadecydowali, że Hiszpania otrzyma między 51 i 62 mld euro. UE jest zadowolona jednocześnie z wniosku Cypru o europejską pomoc finansową. Chodzi tu przede wszystkim o środki na pokonanie trudności sektora bankowego i niwelowanie nierównowag makroekonomicznych.
Tego samego dnia KE przedstawiła nowe propozycje walki z nadużyciami i ucieczką podatków w Europie. Są to m.in.:
- minimalne kary za wykroczenia podatkowe,
- zaostrzenie wspólnych narządzi przeciwko rajom podatkowym,
- karta europejskiego podatnika.
Szara strefa w gospodarce Europy stanowi blisko 20% łącznego PKB 27 krajów członkowskich.
Również 27 czerwca rząd niemiecki przyjął projekt ustawy o finansach na 2013 rok i prognozę budżetową 2012-2016. Ministrowie wskazują, że Niemcy powinny móc się obejść bez zaciągania nowych długów na swój budżet federalny w 2016 roku. Byłby to precedens nie norowany od 40 lat. W następnym roku nasi zachodni sąsiedzi będą chcieli pożyczyć 18,8 mld euro, w tym 8,7 mld na zaopatrzenie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego.
28 czerwca roku parlament w Hiszpanii zaaprobował ostatecznie budżet na 2012 rok. To przełomowy budżet, jak go nazywają historycznego rygoru, który powinien umożliwić odzyskanie ponad 27 mld euro. Dzięki temu możliwe będzie zredukowanie deficytu z 8,9% do 5,3% PKB.
Recesja w Wielkiej Brytanii jest nieco wyższa niż szacowano dotychczas. Najnowsze dane z 28 czerwca 2012 roku potwierdzają spadek produktu krajowego brutto w pierwszym kwartale o 0,3%.
Z kolei w Portugalii w ostatnim roku pogłębił się kryzys. Z najnowszych danych (ogłosił 29 czerwca narodowy instytut statystyczny - Ine) wynika, że na koniec marca do 4,3% produktu krajowego brutto (PKB), wobec 4,2% na koniec ubiegłego roku.
Główne postanowienia i przebieg szczytu 28-29 czerwca 2012
Agenda Rady Europejskiej przewidywała trzy główne punkty:
• Porozumienie w kwestii pakietu dotyczącego wzrostu;
• Dyskusja na temat MFF;
• Raport Przewodniczącego Hermana Van Rompuya na temat pogłębienia unii monetarno-walutowej, w sprawie którego oczekuje on opinii Rady.
Raport Van Rompuya identyfikuje 3 główne obszary działania, do których zalicza:
• unię bankową, włączając w nią system gwarancji depozytowych;
• unię ekonomiczną - pytanie dotyczy kwestii, czy jest ona potrzebna do dalszego postępowania w zakresie konkurencyjności i koordynacji gospodarczej;
• unię fiskalną.
Raport Przewodniczącego składa się z 3 rozdziałów:
I. Konsolidacja unii gospodarczej i walutowej.
II. Kluczowe elementy składowe.
1. Integralne ramy finansowe.
2. W kierunku zintegrowanych ram budżetowych.
3. W kierunku zintegrowanych ram polityki gospodarczej.
4. Wzmocnienie legitymacji demokratycznej i wiarygodności.
W odniesieniu do punktu 4 Przewodniczący H. Van Rompuy podkreśla rolę PE i parlamentów narodowych oraz ramy, jakie dla kooperacji międzyparlamentarnej tworzy Protokół 1 do Traktatu z Lizbony.
Zaangażowanie Parlamentu Europejskiego jest jednym z najważniejszych fundamentów funkcjonowania Unii Europejskiej, z kolei parlamenty narodowe odgrywają w tym zakresie niezwykle istotną rolę, bo kontrolują rządy państw członkowskich. Razem, Parlament i izby narodowe powinny ze sobą jak najwięcej współdziałać, wymieniać informacje, przede wszystkim nie mogą kreować nowych instytucji.
III. Kolejne kroki - propozycja metod pracy.
Raport H. Van Rompuya jest dostępny na stronie:
http://consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131201.pdf
Z kolei w Portugalii w ostatnim roku pogłębił się kryzys. Z najnowszych danych (ogłosił 29 czerwca narodowy instytut statystyczny - Ine) wynika, że na koniec marca do 4,3% produktu krajowego brutto (PKB), wobec 4,2% na koniec ubiegłego roku.
Główne postanowienia i przebieg szczytu 28-29 czerwca 2012
Agenda Rady Europejskiej przewidywała trzy główne punkty:
• Porozumienie w kwestii pakietu dotyczącego wzrostu;
• Dyskusja na temat MFF;
• Raport Przewodniczącego Hermana Van Rompuya na temat pogłębienia unii monetarno-walutowej, w sprawie którego oczekuje on opinii Rady.
Raport Van Rompuya identyfikuje 3 główne obszary działania, do których zalicza:
• unię bankową, włączając w nią system gwarancji depozytowych;
• unię ekonomiczną - pytanie dotyczy kwestii, czy jest ona potrzebna do dalszego postępowania w zakresie konkurencyjności i koordynacji gospodarczej;
• unię fiskalną.
Raport Przewodniczącego składa się z 3 rozdziałów:
I. Konsolidacja unii gospodarczej i walutowej.
II. Kluczowe elementy składowe.
1. Integralne ramy finansowe.
2. W kierunku zintegrowanych ram budżetowych.
3. W kierunku zintegrowanych ram polityki gospodarczej.
4. Wzmocnienie legitymacji demokratycznej i wiarygodności.
W odniesieniu do punktu 4 Przewodniczący H. Van Rompuy podkreśla rolę PE i parlamentów narodowych oraz ramy, jakie dla kooperacji międzyparlamentarnej tworzy Protokół 1 do Traktatu z Lizbony.
Zaangażowanie Parlamentu Europejskiego jest jednym z najważniejszych fundamentów funkcjonowania Unii Europejskiej, z kolei parlamenty narodowe odgrywają w tym zakresie niezwykle istotną rolę, bo kontrolują rządy państw członkowskich. Razem, Parlament i izby narodowe powinny ze sobą jak najwięcej współdziałać, wymieniać informacje, przede wszystkim nie mogą kreować nowych instytucji.
III. Kolejne kroki - propozycja metod pracy.
Raport H. Van Rompuya jest dostępny na stronie:
http://consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131201.pdf
Przemówienie Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza otwierające szczyt Rady Europejskiej w dniu 28 czerwca 2012 r.
„Szanowni Państwo!
Dziś mija 98 lat od zamachu, w którym 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie zamordowano austro węgierskiego następcę tronu Franciszka Ferdynanda. Data ta stanowi początek okrucieństw w Europie pierwszej połowy XX wieku: nienawiści, wojen, ludobójstwa i przymusowych wywózek.
Wyciągając naukę z doświadczeń tej europejskiej katastrofy, doprowadziliśmy do zjednoczenia Europy. Jest to fascynujący projekt, dzięki któremu od dziesięcioleci cieszymy się pokojem, wolnością, dobrobytem i demokracją.
Projekt ten jest jedyny w swoim rodzaju, i świat go nam zazdrości.
Jest to projekt przyszłościowy, którego w XXI wieku – będącym wiekiem globalizacji – potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Obywatele w całej Europie spoglądają dziś w kierunku Brukseli na odbywający się tu szczyt z niepokojem, gdyż nasz europejski projekt zjednoczenia znalazł się nad przepaścią.
Musimy dziś udowodnić, że wierzymy w projekt o nazwie Europa.
W dniu dzisiejszym ciąży na nas historyczna odpowiedzialność stawienia czoła wyzwaniom teraźniejszości. Podejmiemy w ten sposób decyzje wyznaczające przyszły kierunek działań.
W Brukseli i w stolicach państw od tygodni krążyły nieukończone jeszcze plany dotyczące przyszłego kształtu Unii Europejskiej. Ich zarys musi się stać wyraźniejszy, a koncepcje muszą przybrać konkretną postać. Ale debata na temat przyszłości Unii Europejskiej już się toczy.
Opracowywanie wizji naszej wspólnej przyszłości to z pewnością bardzo godne przedsięwzięcie, a w dłuższej perspektywie potrzebujemy unii bankowej, fiskalnej i politycznej. I prawdą jest również, że pomocą okazuje się niekiedy trudna sytuacja, kiedy dąży się do osiągnięcia pozytywnego celu. Z psychologicznego punktu widzenia doskonale to rozumiem.
Jednak plany na dość odległą przyszłość, nawet jeżeli są niezbędne, nie mogą przesłaniać nam pilnych wyzwań dnia dzisiejszego.
Kwestią o kluczowym znaczeniu dla Europy jest teraz znalezienie przekonującej odpowiedzi na kryzys zadłużenia oraz podjęcie decyzji umożliwiających wzrost gospodarczy.
Podczas wszystkich tych trudnych negocjacji dotyczących technicznych szczegółów nie wolno nam zapominać, że chodzi tu o naszą wspólną przyszłość.
Musimy dziś działać szybko i zdecydowanie.W dniu dzisiejszym muszą zostać podjęte jasne decyzje dotyczące działań, w ciągu najbliższych miesięcy.
Szanowni Państwo!
Podczas nieformalnego spotkania na szczycie w dniu 23 maja zaproponowałem pakt między trzema instytucjami. Przewodniczący Komisji Europejskiej przedstawił Parlamentowi Europejskiemu podobną propozycję. Międzyinstytucjonalne porozumienie zawierające konkretne kroki zmierzające do rozwiązania tego kryzysu świadczy o naszej zdolności do działania. Jednocząc się, jesteśmy silni.
Konstruktywna współpraca trzech instytucji Unii Europejskiej to znak nadziei dla obywateli Europy. Do rozwiązywania problemów podchodzimy wspólnie i solidarnie.
Jako posłowie uważamy, że zaangażowanie Parlamentu w rozwiązywanie kryzysu jest niezbędne, i to zarówno w celu zapewnienia demokratycznej legitymacji, jak i jakości podejmowanych działań.
W polityce zaufanie obywateli jest jeszcze potrzebniejsze niż zaufanie rynków. Demokratyczna legitymacja i zaufanie rodzą się dzięki włączeniu parlamentów w proces decyzyjny. Wykluczenie ich z tego procesu prowadzi do pogłębienia kryzysu zaufania.
W ciągu najbliższych 6–12 miesięcy powinniśmy wspólnie podjąć wszelkie działania dające się zrealizować w perspektywie krótkoterminowej oraz stymulujące wzrost gospodarczy i zatrudnienie, a także eliminujące zapaść kredytową i zapewniające sprawiedliwość podatkową.
Parlament Europejski może się przyczynić zarówno do przyspieszenia procesu podejmowania decyzji na szczeblu Unii Europejskiej, jak i do poprawy jego jakości. W bardzo wielu kwestiach natury merytorycznej Parlament przedstawił już swoje propozycje rozwiązania kryzysu. Przyjęły one już formę rezolucji Parlamentu. Właśnie ten stan rzeczy umożliwia szybkie wdrożenie decyzji, które są teraz tak pilnie potrzebne, w ramach porozumienia międzyinstytucjonalnego.
Pozwolą Państwo, że podam kilka przykładów.
Obecnie dyskutują Państwo na temat unii bankowej, a Parlament Europejski już przed dwoma laty przedstawił w tej sprawie konkretne wnioski ustawodawcze. Nieuwzględnienie naszych wniosków kosztowało więc dwa cenne lata – dwa lata, w ciągu których walka z kryzysem mogła przynieść wyraźniejsze postępy! Unię bankową możemy i powinniśmy wprowadzić w najbliższym czasie na podstawie obowiązujących traktatów. Pragnę podkreślić, że dobrze Państwo uczynią, kierując się propozycjami Parlamentu Europejskiego dotyczącymi organu nadzorczego, przedstawionymi już trzy lata temu, które Rada następnie niestety mocno rozwodniła.
„Szanowni Państwo!
Dziś mija 98 lat od zamachu, w którym 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie zamordowano austro węgierskiego następcę tronu Franciszka Ferdynanda. Data ta stanowi początek okrucieństw w Europie pierwszej połowy XX wieku: nienawiści, wojen, ludobójstwa i przymusowych wywózek.
Wyciągając naukę z doświadczeń tej europejskiej katastrofy, doprowadziliśmy do zjednoczenia Europy. Jest to fascynujący projekt, dzięki któremu od dziesięcioleci cieszymy się pokojem, wolnością, dobrobytem i demokracją.
Projekt ten jest jedyny w swoim rodzaju, i świat go nam zazdrości.
Jest to projekt przyszłościowy, którego w XXI wieku – będącym wiekiem globalizacji – potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Obywatele w całej Europie spoglądają dziś w kierunku Brukseli na odbywający się tu szczyt z niepokojem, gdyż nasz europejski projekt zjednoczenia znalazł się nad przepaścią.
Musimy dziś udowodnić, że wierzymy w projekt o nazwie Europa.
W dniu dzisiejszym ciąży na nas historyczna odpowiedzialność stawienia czoła wyzwaniom teraźniejszości. Podejmiemy w ten sposób decyzje wyznaczające przyszły kierunek działań.
W Brukseli i w stolicach państw od tygodni krążyły nieukończone jeszcze plany dotyczące przyszłego kształtu Unii Europejskiej. Ich zarys musi się stać wyraźniejszy, a koncepcje muszą przybrać konkretną postać. Ale debata na temat przyszłości Unii Europejskiej już się toczy.
Opracowywanie wizji naszej wspólnej przyszłości to z pewnością bardzo godne przedsięwzięcie, a w dłuższej perspektywie potrzebujemy unii bankowej, fiskalnej i politycznej. I prawdą jest również, że pomocą okazuje się niekiedy trudna sytuacja, kiedy dąży się do osiągnięcia pozytywnego celu. Z psychologicznego punktu widzenia doskonale to rozumiem.
Jednak plany na dość odległą przyszłość, nawet jeżeli są niezbędne, nie mogą przesłaniać nam pilnych wyzwań dnia dzisiejszego.
Kwestią o kluczowym znaczeniu dla Europy jest teraz znalezienie przekonującej odpowiedzi na kryzys zadłużenia oraz podjęcie decyzji umożliwiających wzrost gospodarczy.
Podczas wszystkich tych trudnych negocjacji dotyczących technicznych szczegółów nie wolno nam zapominać, że chodzi tu o naszą wspólną przyszłość.
Musimy dziś działać szybko i zdecydowanie.W dniu dzisiejszym muszą zostać podjęte jasne decyzje dotyczące działań, w ciągu najbliższych miesięcy.
Szanowni Państwo!
Podczas nieformalnego spotkania na szczycie w dniu 23 maja zaproponowałem pakt między trzema instytucjami. Przewodniczący Komisji Europejskiej przedstawił Parlamentowi Europejskiemu podobną propozycję. Międzyinstytucjonalne porozumienie zawierające konkretne kroki zmierzające do rozwiązania tego kryzysu świadczy o naszej zdolności do działania. Jednocząc się, jesteśmy silni.
Konstruktywna współpraca trzech instytucji Unii Europejskiej to znak nadziei dla obywateli Europy. Do rozwiązywania problemów podchodzimy wspólnie i solidarnie.
Jako posłowie uważamy, że zaangażowanie Parlamentu w rozwiązywanie kryzysu jest niezbędne, i to zarówno w celu zapewnienia demokratycznej legitymacji, jak i jakości podejmowanych działań.
W polityce zaufanie obywateli jest jeszcze potrzebniejsze niż zaufanie rynków. Demokratyczna legitymacja i zaufanie rodzą się dzięki włączeniu parlamentów w proces decyzyjny. Wykluczenie ich z tego procesu prowadzi do pogłębienia kryzysu zaufania.
W ciągu najbliższych 6–12 miesięcy powinniśmy wspólnie podjąć wszelkie działania dające się zrealizować w perspektywie krótkoterminowej oraz stymulujące wzrost gospodarczy i zatrudnienie, a także eliminujące zapaść kredytową i zapewniające sprawiedliwość podatkową.
Parlament Europejski może się przyczynić zarówno do przyspieszenia procesu podejmowania decyzji na szczeblu Unii Europejskiej, jak i do poprawy jego jakości. W bardzo wielu kwestiach natury merytorycznej Parlament przedstawił już swoje propozycje rozwiązania kryzysu. Przyjęły one już formę rezolucji Parlamentu. Właśnie ten stan rzeczy umożliwia szybkie wdrożenie decyzji, które są teraz tak pilnie potrzebne, w ramach porozumienia międzyinstytucjonalnego.
Pozwolą Państwo, że podam kilka przykładów.
Obecnie dyskutują Państwo na temat unii bankowej, a Parlament Europejski już przed dwoma laty przedstawił w tej sprawie konkretne wnioski ustawodawcze. Nieuwzględnienie naszych wniosków kosztowało więc dwa cenne lata – dwa lata, w ciągu których walka z kryzysem mogła przynieść wyraźniejsze postępy! Unię bankową możemy i powinniśmy wprowadzić w najbliższym czasie na podstawie obowiązujących traktatów. Pragnę podkreślić, że dobrze Państwo uczynią, kierując się propozycjami Parlamentu Europejskiego dotyczącymi organu nadzorczego, przedstawionymi już trzy lata temu, które Rada następnie niestety mocno rozwodniła.
W dniu dzisiejszym dyskutują Państwo na temat szeregu działań mających stymulować wzrost gospodarczy, które Parlament wymienił już w sprawozdaniu poświęconym wspólnemu systemowi informacyjnemu CRIS, przyjętym rok temu:
- włączenie strategii „Europa 2020” do europejskiego semestru;
- plan wprowadzenia euroobligacji;
- plan wprowadzenia funduszu obsługi zadłużenia;
- podniesienie kapitału własnego Europejskiego Banku Inwestycyjnego o 10 miliardów euro w celu poprawy jego zdolności udzielania kredytów;
- przeznaczenie niewykorzystanych środków Unii Europejskiej na działania stymulujące wzrost gospodarczy;
- obligacje projektowe;
- przeciwdziałanie oszustwom podatkowym i likwidacja rajów podatkowych.
Powinniśmy również poważnie rozważyć przyznanie Europejskiemu Mechanizmowi Stabilności licencji bankowej. Musimy zmniejszyć presję, pod którą znajdują się niektóre kraje członkowskie ze względu na wysokie koszty pożyczkowe.
Nie zapominajmy również o wielkim potencjale zrównoważonej działalności gospodarczej i innowacji ekologicznych w zakresie stymulowania wzrostu, na który Parlament wielokrotnie zwracał uwagę. W sektorach tych mogłoby powstać 500 tysięcy dodatkowych miejsc pracy.Należy też wreszcie podjąć kwestię podatku od transakcji finansowych! Zdecydowana większość posłów do Parlamentu Europejskiego już w marcu 2011 r. domagała się wprowadzenia tego podatku. Z podatku od transakcji finansowych wypływa podwójna korzyść: ograniczenie niektórych szczególnie ryzykownych form spekulacji oraz wpływy podatkowe. Udział sprawców kryzysu w wynikających zeń kosztach stanowi kwestię sprawiedliwości społecznej.
Zwłaszcza, że sytuacja społeczna w Europie w dalszym ciągu się pogarsza. Wciąż wzrasta skala ubóstwa i podnosi się stopa bezrobocia. Zagraża to spójności społecznej. Poparcie dla Europy maleje. W najbliższym czasie musimy wyrwać się z błędnego koła zadłużenia i spekulacji. W perspektywie średnio- i długoterminowej musimy jednak złagodzić społeczne skutki polityki reform.
Szanowni Państwo!
Wyraźnie widać, że my, posłowie, oferujemy naprawdę istotny wkład i z przyjemnością podejmiemy z Państwem konstruktywną współpracę.Odnosi się to również do długofalowych planów dotyczących przyszłości Unii Europejskiej.Jednak mimo zapału reformatorskiego nie powinniśmy zmieniać trzech sprawdzonych filarów dzieła zjednoczenia.
- włączenie strategii „Europa 2020” do europejskiego semestru;
- plan wprowadzenia euroobligacji;
- plan wprowadzenia funduszu obsługi zadłużenia;
- podniesienie kapitału własnego Europejskiego Banku Inwestycyjnego o 10 miliardów euro w celu poprawy jego zdolności udzielania kredytów;
- przeznaczenie niewykorzystanych środków Unii Europejskiej na działania stymulujące wzrost gospodarczy;
- obligacje projektowe;
- przeciwdziałanie oszustwom podatkowym i likwidacja rajów podatkowych.
Powinniśmy również poważnie rozważyć przyznanie Europejskiemu Mechanizmowi Stabilności licencji bankowej. Musimy zmniejszyć presję, pod którą znajdują się niektóre kraje członkowskie ze względu na wysokie koszty pożyczkowe.
Nie zapominajmy również o wielkim potencjale zrównoważonej działalności gospodarczej i innowacji ekologicznych w zakresie stymulowania wzrostu, na który Parlament wielokrotnie zwracał uwagę. W sektorach tych mogłoby powstać 500 tysięcy dodatkowych miejsc pracy.Należy też wreszcie podjąć kwestię podatku od transakcji finansowych! Zdecydowana większość posłów do Parlamentu Europejskiego już w marcu 2011 r. domagała się wprowadzenia tego podatku. Z podatku od transakcji finansowych wypływa podwójna korzyść: ograniczenie niektórych szczególnie ryzykownych form spekulacji oraz wpływy podatkowe. Udział sprawców kryzysu w wynikających zeń kosztach stanowi kwestię sprawiedliwości społecznej.
Zwłaszcza, że sytuacja społeczna w Europie w dalszym ciągu się pogarsza. Wciąż wzrasta skala ubóstwa i podnosi się stopa bezrobocia. Zagraża to spójności społecznej. Poparcie dla Europy maleje. W najbliższym czasie musimy wyrwać się z błędnego koła zadłużenia i spekulacji. W perspektywie średnio- i długoterminowej musimy jednak złagodzić społeczne skutki polityki reform.
Szanowni Państwo!
Wyraźnie widać, że my, posłowie, oferujemy naprawdę istotny wkład i z przyjemnością podejmiemy z Państwem konstruktywną współpracę.Odnosi się to również do długofalowych planów dotyczących przyszłości Unii Europejskiej.Jednak mimo zapału reformatorskiego nie powinniśmy zmieniać trzech sprawdzonych filarów dzieła zjednoczenia.
Po pierwsze, wszystko musi się odbywać w gronie 27 państw, gdyż zdolna do działania unia gospodarczo walutowa leży w interesie wszystkich i wszyscy za nią odpowiadają. Rozłam w Unii Europejskiej kryje w sobie zagrożenie powrotu Europy do stanu, w którym kontynent był rozbity i skłócony.
Po drugie, w pierwszej kolejności należy wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje traktat lizboński. Nie pora teraz na debaty dotyczące reform traktatowych i konwentów. Obywatele rzeczywiście tego nie rozumieją, gdyż niepokoją się o przyszłość swoich dzieci, o miejsce pracy i o swoje emerytury! Na te właśnie problemy oczekują odpowiedzi!
Po trzecie, podstawą wszelkich działań muszą być istniejące instytucje wspólnotowe oraz demokracja parlamentarna. Zwłaszcza zaangażowanie parlamentów może stanowić demokratyczne uzasadnienie podejmowanych decyzji i rodzić zaufanie obywateli.
Również wszelkie działania podejmowane z myślą o ratowaniu euro nie powinny wykraczać poza ramy wspólnotowe. Wspólna waluta opiera się przecież na prawie wspólnotowym. W artykule 3 ustęp 4 traktatu lizbońskiego czytamy, że „Unia ustanawia unię gospodarczą i walutową, której walutą jest euro”. Jasno stąd wynika, że euro jest walutą Wspólnoty, a Parlament Europejski jest reprezentantem Wspólnoty. Zatem Parlament Europejski jest Parlamentem euro!
Szanowni Państwo!
W ciągu ostatnich miesięcy polityka w Europie zbyt często ulegała rzekomemu dyktatowi rynków.Owszem, konieczne były szybkie reakcje.
Oczywiście, że należało odzyskać zaufanie rynków, ale zbyt często odbywało się to kosztem zaufania obywateli i kosztem zaangażowania parlamentów.Od dwóch lat doświadczamy raz po raz, jak decyzje muszą być podejmowane pod wielką presją i naciskiem. Za to chciałbym Państwu wyrazić moje uznanie, a także zrozumienie dla Państwa sytuacji.
Proszę jednak również o zrozumienie, że jako przedstawiciel wielonarodowego Parlamentu nie mogę przyjąć faktu, że coraz więcej decyzji podejmowanych jest z pominięciem Parlamentu. Sytuacja wyjątkowa staje się regułą.
Konieczność podejmowania działań w celu ratowania euro nie może prowadzić do destrukcji parlamentaryzmu.
W Parlamencie Europejskim narasta sprzeciw wobec takich praktyk − sprzeciw większości posłów ponad wszelkimi podziałami politycznymi, w skali, jakiej w mojej 18 letniej działalności poselskiej jeszcze nie doświadczyłem.
W szczególności krytykowane są trzy punkty.
Po pierwsze, przy pakcie fiskalnym Rada − okrężną drogą poprzez debatę o zmianach traktatowych i umowę międzyrządową − powróciła do normalnej procedury ustawodawczej i za podstawę przyjęła metodę wspólnotową. Lecz najpierw podjęto pewne kroki na złej drodze podejścia międzyrządowego.
Po drugie, w odniesieniu do mechanizmu oceny Schengen. Stanowisko Rady Ministrów Spraw Wewnętrznych Parlament Europejski postrzega jako frontalny atak na swoje uprawnienia!A cóż symbolizuje Europę lepiej niż możliwość pracy, życia i podróżowania bez granic? Dla obywateli możliwość swobodnego podróżowania oznacza jedno z wielkich osiągnięć Unii Europejskiej. To oczywiste prawo, z którego korzysta się każdego dnia: poruszanie się w przestrzeni bez szlabanów i kontroli paszportowych.Szkoda, że z powodu wyimaginowanego napływu uchodźców wywołany został poważny konflikt instytucjonalny. W imieniu moich koleżanek i kolegów informuję, że decyzja Rady jest dla nas nie do przyjęcia. Parlament wzywa Radę do wznowienia negocjacji, tak by obie instytucje, jako równouprawnieni partnerzy w procesie ustawodawczym, znalazły zadowalające rozwiązanie respektujące metodę wspólnotową.Nie tylko dlatego, że chodzi o prerogatywy Parlamentu, lecz także o to, jakiej chcemy Europy.
To nie wycofanie się za rzekomo bezpieczne granice państwowe jest drogą prowadzącą ku przyszłości, lecz solidarne działania na rzecz zabezpieczenia zewnętrznych granic Unii Europejskiej oraz wspólnotowe zarządzanie strefą Schengen!Oczekujemy wyznaczonej na wrzesień decyzji o przystąpieniu Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen.
Po trzecie, nad tzw. planem generalnym unii politycznej pracują obecnie Komisja, Rada, Europejski Bank Centralny i Eurogrupa − z wyłączeniem Parlamentu Europejskiego. Nie można zaakceptować, że jedyna bezpośrednio wybierana instytucja Unii Europejskiej, głos obywateli w Europie, jest wykluczona z debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej!Parlament Europejski w decyzji podjętej przez wszystkie grupy polityczne wezwał do tego, by przewodniczący uczestniczył w tych obradach.
Szanowni Państwo!
Pakt na rzecz wzrostu jest ważnym krokiem, ponieważ wyznacza właściwy kierunek działań. Jednak musimy również pomyśleć o tym, co ma nastąpić po pakcie na rzecz wzrostu. Musimy się zastanowić przede wszystkim nad tym, w jaki sposób, z korzyścią dla wszystkich obywateli Europy, możemy w perspektywie długoterminowej finansować działania na rzecz wzrostu.Za pomocą zmniejszonego i poddanego cięciom budżetu Unii Europejskiej nie da się tego zrobić w żadnym wypadku. Budżet Unii Europejskiej dysponujący odpowiednimi środkami, którego struktura wydatków jest jakościowo usprawniona, może dać ogromny impuls pobudzający wzrost, co jest głównym celem naszego porozumienia międzyinstytucjonalnego.
Albowiem wieloletnie ramy finansowe są podstawowym elementem europejskiej strategii na rzecz wzrostu.
Po drugie, w pierwszej kolejności należy wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje traktat lizboński. Nie pora teraz na debaty dotyczące reform traktatowych i konwentów. Obywatele rzeczywiście tego nie rozumieją, gdyż niepokoją się o przyszłość swoich dzieci, o miejsce pracy i o swoje emerytury! Na te właśnie problemy oczekują odpowiedzi!
Po trzecie, podstawą wszelkich działań muszą być istniejące instytucje wspólnotowe oraz demokracja parlamentarna. Zwłaszcza zaangażowanie parlamentów może stanowić demokratyczne uzasadnienie podejmowanych decyzji i rodzić zaufanie obywateli.
Również wszelkie działania podejmowane z myślą o ratowaniu euro nie powinny wykraczać poza ramy wspólnotowe. Wspólna waluta opiera się przecież na prawie wspólnotowym. W artykule 3 ustęp 4 traktatu lizbońskiego czytamy, że „Unia ustanawia unię gospodarczą i walutową, której walutą jest euro”. Jasno stąd wynika, że euro jest walutą Wspólnoty, a Parlament Europejski jest reprezentantem Wspólnoty. Zatem Parlament Europejski jest Parlamentem euro!
Szanowni Państwo!
W ciągu ostatnich miesięcy polityka w Europie zbyt często ulegała rzekomemu dyktatowi rynków.Owszem, konieczne były szybkie reakcje.
Oczywiście, że należało odzyskać zaufanie rynków, ale zbyt często odbywało się to kosztem zaufania obywateli i kosztem zaangażowania parlamentów.Od dwóch lat doświadczamy raz po raz, jak decyzje muszą być podejmowane pod wielką presją i naciskiem. Za to chciałbym Państwu wyrazić moje uznanie, a także zrozumienie dla Państwa sytuacji.
Proszę jednak również o zrozumienie, że jako przedstawiciel wielonarodowego Parlamentu nie mogę przyjąć faktu, że coraz więcej decyzji podejmowanych jest z pominięciem Parlamentu. Sytuacja wyjątkowa staje się regułą.
Konieczność podejmowania działań w celu ratowania euro nie może prowadzić do destrukcji parlamentaryzmu.
W Parlamencie Europejskim narasta sprzeciw wobec takich praktyk − sprzeciw większości posłów ponad wszelkimi podziałami politycznymi, w skali, jakiej w mojej 18 letniej działalności poselskiej jeszcze nie doświadczyłem.
W szczególności krytykowane są trzy punkty.
Po pierwsze, przy pakcie fiskalnym Rada − okrężną drogą poprzez debatę o zmianach traktatowych i umowę międzyrządową − powróciła do normalnej procedury ustawodawczej i za podstawę przyjęła metodę wspólnotową. Lecz najpierw podjęto pewne kroki na złej drodze podejścia międzyrządowego.
Po drugie, w odniesieniu do mechanizmu oceny Schengen. Stanowisko Rady Ministrów Spraw Wewnętrznych Parlament Europejski postrzega jako frontalny atak na swoje uprawnienia!A cóż symbolizuje Europę lepiej niż możliwość pracy, życia i podróżowania bez granic? Dla obywateli możliwość swobodnego podróżowania oznacza jedno z wielkich osiągnięć Unii Europejskiej. To oczywiste prawo, z którego korzysta się każdego dnia: poruszanie się w przestrzeni bez szlabanów i kontroli paszportowych.Szkoda, że z powodu wyimaginowanego napływu uchodźców wywołany został poważny konflikt instytucjonalny. W imieniu moich koleżanek i kolegów informuję, że decyzja Rady jest dla nas nie do przyjęcia. Parlament wzywa Radę do wznowienia negocjacji, tak by obie instytucje, jako równouprawnieni partnerzy w procesie ustawodawczym, znalazły zadowalające rozwiązanie respektujące metodę wspólnotową.Nie tylko dlatego, że chodzi o prerogatywy Parlamentu, lecz także o to, jakiej chcemy Europy.
To nie wycofanie się za rzekomo bezpieczne granice państwowe jest drogą prowadzącą ku przyszłości, lecz solidarne działania na rzecz zabezpieczenia zewnętrznych granic Unii Europejskiej oraz wspólnotowe zarządzanie strefą Schengen!Oczekujemy wyznaczonej na wrzesień decyzji o przystąpieniu Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen.
Po trzecie, nad tzw. planem generalnym unii politycznej pracują obecnie Komisja, Rada, Europejski Bank Centralny i Eurogrupa − z wyłączeniem Parlamentu Europejskiego. Nie można zaakceptować, że jedyna bezpośrednio wybierana instytucja Unii Europejskiej, głos obywateli w Europie, jest wykluczona z debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej!Parlament Europejski w decyzji podjętej przez wszystkie grupy polityczne wezwał do tego, by przewodniczący uczestniczył w tych obradach.
Szanowni Państwo!
Pakt na rzecz wzrostu jest ważnym krokiem, ponieważ wyznacza właściwy kierunek działań. Jednak musimy również pomyśleć o tym, co ma nastąpić po pakcie na rzecz wzrostu. Musimy się zastanowić przede wszystkim nad tym, w jaki sposób, z korzyścią dla wszystkich obywateli Europy, możemy w perspektywie długoterminowej finansować działania na rzecz wzrostu.Za pomocą zmniejszonego i poddanego cięciom budżetu Unii Europejskiej nie da się tego zrobić w żadnym wypadku. Budżet Unii Europejskiej dysponujący odpowiednimi środkami, którego struktura wydatków jest jakościowo usprawniona, może dać ogromny impuls pobudzający wzrost, co jest głównym celem naszego porozumienia międzyinstytucjonalnego.
Albowiem wieloletnie ramy finansowe są podstawowym elementem europejskiej strategii na rzecz wzrostu.
Budżet UE jest najskuteczniejszym instrumentem stymulującym wzrost w Unii!
Tylko dysponując rozsądnym budżetem, Unia Europejska może stawić czoła wyzwaniom przyszłości, wypełniać powierzone jej kluczowe zadania oraz dokonywać inwestycji w regiony i ludzi w celu ponownego ożywienia gospodarki.
Zmniejszenie lub zamrożenie budżetu UE nie pomoże nikomu w wyjściu z kryzysu!
Budżet Unii Europejskiej stanowi konkretną wartość dodaną dla obywateli. Również dlatego, że środki finansowe Unii Europejskiej inwestowane są przede wszystkim w tych dziedzinach, w których państwa członkowskie dokonują cięć. W ten sposób budżet Unii Europejskiej łagodzi presję oszczędzania, która doskwiera ludziom. Dotyczy to również tzw. płatników netto. Jeśli budżet UE zostanie zmniejszony, pieniądze dla regionów w krajach będących płatnikami netto zostaną również w całości skreślone.
W ostatnich miesiącach odwiedziłem wiele mniejszych projektów Unii Europejskiej. Wiele z nich stworzyło nowe miejsca pracy i dało ludziom w regionach przechodzących transformację perspektywy na przyszłość. Ciągle słyszałem, że „bez środków na rozpoczęcie działalności z funduszy strukturalnych nie przetrwalibyśmy początków, bez funduszy strukturalnych nie istnielibyśmy”.
Pani Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego w Pana rządzie, Panie Premierze Tusk, nie dawniej jak przed kilkoma dniami potwierdziła, że to płatności z unijnych instrumentów na rzecz spójności zapobiegły recesji w Polsce!
Panie premierze Dombrovskis, sam Pan stwierdził wobec grupy PPE, że gdy Pana kraj dokonywał rygorystycznych cięć budżetowych, środki unijne stanowiły dla Łotwy niezbędną pomoc!
Apeluję do wszystkich Państwa, aby w dyskusjach na temat nowych wieloletnich ram finansowych nie zapominać o tych przykładach i konkretnych zależnościach.
Ponieważ unijne środki finansowe przynoszą bezpośrednie korzyści obywatelom, potrzebny jest nie tylko odpowiedni, lecz także nowoczesny budżet. Budżet nie jest celem samym w sobie. Chcemy za jego pomocą finansować w następnym okresie finansowania strategie polityczne ukierunkowane na przyszłość. Potrzebujemy przekonującego łączenia np. dużych inwestycji infrastrukturę i badania z ofertą skierowaną wprost, bezpośrednio i konkretnie do naszych obywateli. Potrzebujemy funduszy społecznych, jak i instrumentu „Łącząc Europę”, który finansuje łączenie europejskich systemów energetycznych, transportowych i transmisji danych. Środki z naszego Funduszu Dostosowania do Globalizacji, naszego Funduszu Solidarności, naszej rezerwy na pomoc nadzwyczajną stanowią dla obywateli wyraźne i namacalne oznaki spójności Unii Europejskiej, solidarności wszystkich jej członków. Instrumenty te, z odpowiednio zagwarantowanym finansowaniem, muszą istnieć także w przyszłości!
W tym kontekście pragnę podkreślić, że odpowiedni budżet nie oznacza automatycznie wyższych płatności państw członkowskich. Istnieją doskonałe propozycje dotyczące nowych zasobów własnych, np. podatek od transakcji finansowych. Parlament opowiedział się już przytłaczającą większością za tymi środkami własnymi, które m.in. odciążyłyby budżety państw członkowskich. Wyrażamy przekonanie, że zasada „muszę otrzymać z powrotem to co wpłaciłem” nie powinna i nie może odgrywać już więcej żadnej roli w nowoczesnej unii państw ściśle ze sobą powiązanych gospodarczo.Dlatego chciałbym się zwrócić do Państwa o poważne i obiektywne zajęcie się nie tylko wieloletnimi ramami finansowymi, lecz również propozycjami Komisji dotyczącymi środków własnych.
Nasze zadania wypełnimy świadomi odpowiedzialności w interesie obywateli.
Dlatego na zakończenie mojej wypowiedzi poruszę jeszcze raz kwestię porozumienia międzyinstytucjonalnego. Parlament Europejski pragnie zdecydowanie wnieść swój wkład, jako działająca na równych prawach instytucja, w szybkie wyjście z kryzysu. Podstawą tegoż jest obopólne zaufanie.
Z przyjemnością wezmę udział w wymianie zdań z Państwem.
Podczas pierwszego dnia szczytu szefowie państw i rządów przeprowadzili pierwszą dyskusję na temat MFF, po której zgodzili się, że pojawiła się unikalna możliwość przekształcenia budżetu w narzędzie na rzecz przyszłego wzrostu.
Natomiast szefowie państw i rządów strefy euro:
• zatwierdzili pakiet 120 mld euro w ramach "porozumienia na rzecz wzrostu", w którym tylko 10 mld euro to nowe pieniądze na zwiększenie kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego, a reszta to m.in. niewykorzystane dotychczas pieniądze z budżetu UE na lata 2007-13;
• osiągnęli porozumienie w sprawie ustanowienia do końca bieżącego roku wspólnego nadzoru nad bankami. Strukturę i zasady działania wspólnego nadzoru ma jak najszybciej przygotować Europejski Bank Centralny. Będzie to pierwszy krok w kierunku europejskiej unii bankowej;
• porozumieli się w sprawie doraźnej pomocy dla Włoch i Hiszpanii, na co mają zostać uruchomione środki z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) i Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS);
• osiągnęli porozumienie w sprawie bezpośredniego dokapitalizowania banków przez ESM. Dotąd pomoc formalnie udzielana była rządowi danego państwa, a dopiero za jego pośrednictwem – bankom;
• porozumieli się w sprawie dalszej pracy nad „czterema filarami” zacieśniania współpracy w ramach unii monetarnej i gospodarczej: unii bankowej, unii fiskalnej, wzmocnieniu koordynacji polityk budżetowych oraz zapewnienia demokratycznej legitymacji całemu procesowi”.
Oświadczenie Przewodniczącego H. Van Rompuya po pierwszej sesji Rady Europejskiej jest dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131358.pdf
Oświadczenie ze Szczytu państw strefy euro jest dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/PL/ec/131376.pdf
Konkluzje szczytu
W postanowieniach końcowych szczytu Rada Europejska zwraca uwagę, że podjęła zdecydowane kroki w celu rozwiązania napięć na rynku finansowym oraz przywrócić zaufanie i ożywić wzrost. Ostatecznie szefowie państw i rządów:
• podjęli decyzję w sprawie „Paktu na rzecz wzrostu i zatrudnienia”;
• aprobowali rekomendacje dla poszczególnych krajów, mające ukierunkować politykę i budżety państw członkowskich;
• uwypuklili rolę, jaka powinny odgrywać Międzynarodowy Fundusz Walutowy we wzmocnieniu wzrostu i zatrudnienia;
• zaprezentowali raport „W kierunku rzeczywistej Unii Gospodarczej i Walutowej"
• zdecydowali o otwarciu negocjacji akcesyjnych z Czarnogórą;
• osiągnęli porozumienie w sprawie jednolitego patentu europejskiego i utworzenia sądu patentowego z główna siedziba w Paryżu, a filiami w Londynie i Monachium.
Konkluzje Rady Europejskiej są dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131388.pdf
Po szczycie
29 czerwca 2012 roku obie izby parlamentu Niemiec przyjęły Europejski Mechanizm Stabilizacyjny oraz Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu. Do tej pory ratyfikowano traktat w 9 państwach, a wejdzie w życie, gdy zrobi to 12 państw.
We Francji 2 lipca 2012 Trybunał Obrachunkowy przedłożył raport z dokonaną ewaluacji stanu finansów publicznych. Wykazał on, że przestrzeganie celu deficytu publicznego ustalonego na 4,4% w 2012 roku wymaga natychmiastowych środków korygujących. Trybunał określił już na ten rok, potrzebę dodatkowych dochodów budżetowych od 6 do 10 mld euro dochodów. Jednocześnie wskazał, że w następnym roku potrzeby będą dużo większe. Przy hipotezie wzrostu o 1% PKB Trybunał szacuje na 33 mld euro nowe instrumenty, które winny się dzielić między oszczędności w wydatkach i nowe dochody. Wskazuje, że cel redukcji wymiaru deficytów publicznych do wysokości 3% PKB, będzie się wiązał z koniecznością podwyżki podatków o szerokiej podstawie i dużym zwrocie jak VAT. Stoi to w rażącej sprzeczności z programem wyborczym nowego prezydenta Francji Francois Holland’a.
Bezrobocie w strefie euro wchodzi na kolejne rekordowe pułapy. Ostatnio sięga 11,1% populacji aktywnej zawodowo, wobec 11% w kwietniu, o czym 2 lipca informuje europejski urząd statystyczny Eurostat. Urząd wskazuje, że w maju w strefie euro było na bezrobociu 17, 561 mln osób, czyli o 88 000 więcej niż w poprzednim miesiącu. Jak już wspomniałem bezrobocie rośnie trzynasty miesiąc z rzędu. W stosunku do maja 2011 roku liczba bezrobotnych zwiększyła się o 1,820 mln osób w strefie euro i o 1,952 w całej Unii Europejskiej.
Tylko dysponując rozsądnym budżetem, Unia Europejska może stawić czoła wyzwaniom przyszłości, wypełniać powierzone jej kluczowe zadania oraz dokonywać inwestycji w regiony i ludzi w celu ponownego ożywienia gospodarki.
Zmniejszenie lub zamrożenie budżetu UE nie pomoże nikomu w wyjściu z kryzysu!
Budżet Unii Europejskiej stanowi konkretną wartość dodaną dla obywateli. Również dlatego, że środki finansowe Unii Europejskiej inwestowane są przede wszystkim w tych dziedzinach, w których państwa członkowskie dokonują cięć. W ten sposób budżet Unii Europejskiej łagodzi presję oszczędzania, która doskwiera ludziom. Dotyczy to również tzw. płatników netto. Jeśli budżet UE zostanie zmniejszony, pieniądze dla regionów w krajach będących płatnikami netto zostaną również w całości skreślone.
W ostatnich miesiącach odwiedziłem wiele mniejszych projektów Unii Europejskiej. Wiele z nich stworzyło nowe miejsca pracy i dało ludziom w regionach przechodzących transformację perspektywy na przyszłość. Ciągle słyszałem, że „bez środków na rozpoczęcie działalności z funduszy strukturalnych nie przetrwalibyśmy początków, bez funduszy strukturalnych nie istnielibyśmy”.
Pani Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego w Pana rządzie, Panie Premierze Tusk, nie dawniej jak przed kilkoma dniami potwierdziła, że to płatności z unijnych instrumentów na rzecz spójności zapobiegły recesji w Polsce!
Panie premierze Dombrovskis, sam Pan stwierdził wobec grupy PPE, że gdy Pana kraj dokonywał rygorystycznych cięć budżetowych, środki unijne stanowiły dla Łotwy niezbędną pomoc!
Apeluję do wszystkich Państwa, aby w dyskusjach na temat nowych wieloletnich ram finansowych nie zapominać o tych przykładach i konkretnych zależnościach.
Ponieważ unijne środki finansowe przynoszą bezpośrednie korzyści obywatelom, potrzebny jest nie tylko odpowiedni, lecz także nowoczesny budżet. Budżet nie jest celem samym w sobie. Chcemy za jego pomocą finansować w następnym okresie finansowania strategie polityczne ukierunkowane na przyszłość. Potrzebujemy przekonującego łączenia np. dużych inwestycji infrastrukturę i badania z ofertą skierowaną wprost, bezpośrednio i konkretnie do naszych obywateli. Potrzebujemy funduszy społecznych, jak i instrumentu „Łącząc Europę”, który finansuje łączenie europejskich systemów energetycznych, transportowych i transmisji danych. Środki z naszego Funduszu Dostosowania do Globalizacji, naszego Funduszu Solidarności, naszej rezerwy na pomoc nadzwyczajną stanowią dla obywateli wyraźne i namacalne oznaki spójności Unii Europejskiej, solidarności wszystkich jej członków. Instrumenty te, z odpowiednio zagwarantowanym finansowaniem, muszą istnieć także w przyszłości!
W tym kontekście pragnę podkreślić, że odpowiedni budżet nie oznacza automatycznie wyższych płatności państw członkowskich. Istnieją doskonałe propozycje dotyczące nowych zasobów własnych, np. podatek od transakcji finansowych. Parlament opowiedział się już przytłaczającą większością za tymi środkami własnymi, które m.in. odciążyłyby budżety państw członkowskich. Wyrażamy przekonanie, że zasada „muszę otrzymać z powrotem to co wpłaciłem” nie powinna i nie może odgrywać już więcej żadnej roli w nowoczesnej unii państw ściśle ze sobą powiązanych gospodarczo.Dlatego chciałbym się zwrócić do Państwa o poważne i obiektywne zajęcie się nie tylko wieloletnimi ramami finansowymi, lecz również propozycjami Komisji dotyczącymi środków własnych.
Nasze zadania wypełnimy świadomi odpowiedzialności w interesie obywateli.
Dlatego na zakończenie mojej wypowiedzi poruszę jeszcze raz kwestię porozumienia międzyinstytucjonalnego. Parlament Europejski pragnie zdecydowanie wnieść swój wkład, jako działająca na równych prawach instytucja, w szybkie wyjście z kryzysu. Podstawą tegoż jest obopólne zaufanie.
Z przyjemnością wezmę udział w wymianie zdań z Państwem.
Podczas pierwszego dnia szczytu szefowie państw i rządów przeprowadzili pierwszą dyskusję na temat MFF, po której zgodzili się, że pojawiła się unikalna możliwość przekształcenia budżetu w narzędzie na rzecz przyszłego wzrostu.
Natomiast szefowie państw i rządów strefy euro:
• zatwierdzili pakiet 120 mld euro w ramach "porozumienia na rzecz wzrostu", w którym tylko 10 mld euro to nowe pieniądze na zwiększenie kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego, a reszta to m.in. niewykorzystane dotychczas pieniądze z budżetu UE na lata 2007-13;
• osiągnęli porozumienie w sprawie ustanowienia do końca bieżącego roku wspólnego nadzoru nad bankami. Strukturę i zasady działania wspólnego nadzoru ma jak najszybciej przygotować Europejski Bank Centralny. Będzie to pierwszy krok w kierunku europejskiej unii bankowej;
• porozumieli się w sprawie doraźnej pomocy dla Włoch i Hiszpanii, na co mają zostać uruchomione środki z Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) i Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS);
• osiągnęli porozumienie w sprawie bezpośredniego dokapitalizowania banków przez ESM. Dotąd pomoc formalnie udzielana była rządowi danego państwa, a dopiero za jego pośrednictwem – bankom;
• porozumieli się w sprawie dalszej pracy nad „czterema filarami” zacieśniania współpracy w ramach unii monetarnej i gospodarczej: unii bankowej, unii fiskalnej, wzmocnieniu koordynacji polityk budżetowych oraz zapewnienia demokratycznej legitymacji całemu procesowi”.
Oświadczenie Przewodniczącego H. Van Rompuya po pierwszej sesji Rady Europejskiej jest dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131358.pdf
Oświadczenie ze Szczytu państw strefy euro jest dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/PL/ec/131376.pdf
Konkluzje szczytu
W postanowieniach końcowych szczytu Rada Europejska zwraca uwagę, że podjęła zdecydowane kroki w celu rozwiązania napięć na rynku finansowym oraz przywrócić zaufanie i ożywić wzrost. Ostatecznie szefowie państw i rządów:
• podjęli decyzję w sprawie „Paktu na rzecz wzrostu i zatrudnienia”;
• aprobowali rekomendacje dla poszczególnych krajów, mające ukierunkować politykę i budżety państw członkowskich;
• uwypuklili rolę, jaka powinny odgrywać Międzynarodowy Fundusz Walutowy we wzmocnieniu wzrostu i zatrudnienia;
• zaprezentowali raport „W kierunku rzeczywistej Unii Gospodarczej i Walutowej"
• zdecydowali o otwarciu negocjacji akcesyjnych z Czarnogórą;
• osiągnęli porozumienie w sprawie jednolitego patentu europejskiego i utworzenia sądu patentowego z główna siedziba w Paryżu, a filiami w Londynie i Monachium.
Konkluzje Rady Europejskiej są dostępne na stronie:
http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/docs/pressdata/en/ec/131388.pdf
Po szczycie
29 czerwca 2012 roku obie izby parlamentu Niemiec przyjęły Europejski Mechanizm Stabilizacyjny oraz Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu. Do tej pory ratyfikowano traktat w 9 państwach, a wejdzie w życie, gdy zrobi to 12 państw.
We Francji 2 lipca 2012 Trybunał Obrachunkowy przedłożył raport z dokonaną ewaluacji stanu finansów publicznych. Wykazał on, że przestrzeganie celu deficytu publicznego ustalonego na 4,4% w 2012 roku wymaga natychmiastowych środków korygujących. Trybunał określił już na ten rok, potrzebę dodatkowych dochodów budżetowych od 6 do 10 mld euro dochodów. Jednocześnie wskazał, że w następnym roku potrzeby będą dużo większe. Przy hipotezie wzrostu o 1% PKB Trybunał szacuje na 33 mld euro nowe instrumenty, które winny się dzielić między oszczędności w wydatkach i nowe dochody. Wskazuje, że cel redukcji wymiaru deficytów publicznych do wysokości 3% PKB, będzie się wiązał z koniecznością podwyżki podatków o szerokiej podstawie i dużym zwrocie jak VAT. Stoi to w rażącej sprzeczności z programem wyborczym nowego prezydenta Francji Francois Holland’a.
Bezrobocie w strefie euro wchodzi na kolejne rekordowe pułapy. Ostatnio sięga 11,1% populacji aktywnej zawodowo, wobec 11% w kwietniu, o czym 2 lipca informuje europejski urząd statystyczny Eurostat. Urząd wskazuje, że w maju w strefie euro było na bezrobociu 17, 561 mln osób, czyli o 88 000 więcej niż w poprzednim miesiącu. Jak już wspomniałem bezrobocie rośnie trzynasty miesiąc z rzędu. W stosunku do maja 2011 roku liczba bezrobotnych zwiększyła się o 1,820 mln osób w strefie euro i o 1,952 w całej Unii Europejskiej.
Dziękuję za uwagę…
Janusz Piechociński
