REKLAMA
Ważna będzie promocja polskiej gospodarki i wsparcie dla przedsiębiorców - mówi dla portalu wnp.pl Janusz Piechociński, nowy wicepremier i minister gospodarki.
Został Pan wicepremierem i ministrem gospodarki. To powód do radości, czy raczej do zmartwień?
Wszyscy się teraz powinniśmy martwić, bo przyszłość jest nieodgadniona. W gospodarce europejskiej jest ciężko.
Został Pan wicepremierem i ministrem gospodarki. To powód do radości, czy raczej do zmartwień?
Wszyscy się teraz powinniśmy martwić, bo przyszłość jest nieodgadniona. W gospodarce europejskiej jest ciężko.
A zatem trzeba się mocno wziąć do pracy i zacząć realizować konkretne działania. Wszystkie ręce na pokład i mocno bierzmy się do roboty!
Jak Pan się odnosi do opinii, że premier Donald Tusk zyskał w Pańskiej osobie nowego, słabego partnera?
- Dajmy temu spokój. Wiem, że były tego typu sformułowania w mediach.
Jednak obaj doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że media mają to do siebie, że szukają krwi i sensacji, a najbardziej cieszą je złe rzeczy. Niestety, ale w dużej mierze media karmią się złymi emocjami.
Mnie nie interesuje to, co o mnie mówią. To są zresztą często proste chwyty, szukanie sensacji na siłę tam, gdzie ich nie ma.
Najpierw media zrobiły serial z tego, czy zostanę wicepremierem i ministrem gospodarki, czy też nie. Teraz z kolei zaczęły się zajmować tym, kto może się znaleźć w moim otoczeniu. I tak cały czas. A tabloidyzacja mediów tylko temu sprzyja.
Ale to nie jest ważne. Obecnie czasy są takie, że polityka musi być poważna. Zajmijmy się gospodarką, promocją polskich firm za granicą. Potrzebne są w tym zakresie przemyślane działania.
Co będzie priorytetem dla wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego?
- Walka o każde miejsce pracy. Walka o każdy polski produkt i każdą usługę, którą można umieścić na rynkach zagranicznych. Ważna będzie promocja polskiej gospodarki i wsparcie dla przedsiębiorców. To jest priorytet.
Jakie działania wobec sektora węglowego Pan przewiduje?
- Powoli, proszę mnie nie ciągnąć za język. Jeszcze się pan zdziwi, jeżeli chodzi o górnictwo. Ale poczekajmy, teraz więcej nie powiem.
Będzie w przyszłym tygodniu, najpewniej w czwartek, konferencja prasowa. Tam powiem więcej na ten, a także inne tematy.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
