REKLAMA
Łatwość, z którą politycy (choćby w radiowej 3) już wiedzą kto i jak zawalił w akcji czy jej braku w Sanoku nie zadziwia. W tych samych składach, z tym samym zacięciem MY wiemy i prawimy o prawie wszystkim. Sanok to Sanok, Trybunały Stanu to Trybunały często banialuk w oderwaniu od politycznych możliwości i prawnych konsekwencji.
W drodze do Kalisza słuchałem audycji Beaty Michniewicz. Niby wszystko było o aktualnościach, a jakbym nie raz już to słyszał. I szkoda tylko Pani Redaktor. Bo jak tu zrobić dobry program, skoro mamy złą politykę i skłonnych tylko do wyrzucania z siebie znanych partyjnych przesłań polityków?
Latam więc po Polsce w poszukiwaniu nowych, świeżych polityków i polityki. W Kaliszu znalazłem sporo. Jutro Lublin. Oby z równie dobrym skutkiem…
