REKLAMA
Znany profesor na SGH w inspirujacym wykładzie dowodzi, ze gospodarka po raz kolejny „wchodzi do garażu”.W małych często jednoosobowych firmach widzi odnawianie się pomysłow na otaczajacy świat, motory innowacji i postepu technologicznego.Ci „maluczcy” udawadniaja niejednokrotnie gigantom, ze niemozliwe jest jednak mozliwe.Potem jednak jakze często „maluchom ” jest bardzo ciężko bowiem z nowym produktem czy innowacyjną usługą trzeba wejść na rynek.Opatentowanie, zastrzeżenie, promocja , wdrozenie , zabezpieczeńie praw autorskich i swoich interesów w kontrakcie z gigantem etc….Świetnym przykładem „malucha z garażu” któremu się udało jest Tomek Rogula , mój sąsiad z drugiej strony Puławskiej.Kiedyś świetny producent muzyczny dzisiaj znany juz na europejskim rynku innowator z zakresu niepowtarzalnych głośników , kolumn głośnikowych czy wzmacniaczy.Obserwujcie nowe pomysły i produkty Pana Tomasza , posłuchajcie co mówi o swoich dokonaniach i drodze przebijania się przez „niemozliwe”.W gospodarce takze polskiej zdarza się,ze garażowy atlasik staje się ATLASEM.W polityce jakby wszystko zamarło.I nie tylko ordynacja wyborcza wspiera te procesy. Gdzie są garaże polityki i kto tam w nich eksperymentuje ?
