REKLAMA
Istny maraton spraw, spotkań, postulatów i uwag. Dzisiaj Solidarność i związki kolejarzy już wkrótce OPZZ. Niedawno spotkanie z liczną grupą reprezentacji pracodawców.
Już widać, że zbudowanie konsensusu i zrozumienia tych partnerów społecznych będzie w obecnych realiach trudne. Zbyt łatwo moim zdaniem w przestrzeń publiczną płyną zdecydowane słowa o potrzebie konfrontacji. Zbyt łatwo strony jednostronnie wzywają do radykalnych działań antyzwiązkowych czy kwestionują jedną prawdę: jak się nie wypracuje i nie sprzeda, to trudno mówić o podnoszeniu płac. Jak się nie uda odbudować rzetelnych relacji między pracodawcami i pracobiorcami od przedsiębiorstwa po Komisję Trójstronną w solidarnej odpowiedzialności za miejsca pracy i spokój społeczny to czas wyzwań obie strony wcześniej czy później uznają za czas zmarnowany.
Powtarzam po raz kolejny: nie czas dzisiaj wzywać do protestów i strajków, nie czas inspirować napięcia społeczne, nie czas przypisywać reprezentacji związkowej czy pracodawców tylko i wyłącznie złej woli.
