REKLAMA
Z listów do Ministra Gospodarki
Bardzo dziękuję za przesłanie tej ważnej prezentacji. Przedłużenie funkcjonowania SSE do 2026 r. to krok w dobrym kierunku.
Zastanawiam się, czy nie byłoby możliwe rozszerzenie idei stref ekonomicznych o program budowy w ich obszarach mieszkań. Gdyby nawet było to niemożliwe to jestem zdania, że tanie budownictwo mieszkaniowe jest uniwersalnym kluczem rozwoju gospodarki. Swojego czasu byłem zafascynowany realizacją programu budownictwa mieszkaniowego w Niemczech w oparciu o ideę "Bausparrkasse" (Budowlanych Kas Oszczędnościowych). To genialny pomysł. W Niemczech sprawdził się, co nie tylko pozwoliło wybudować miliony mieszkań, ale napędziło także całą niemiecką gospodarkę. Mimo upływu wielu lat uważam, że paradoksalnie mógłby on być także obecnie w naszych warunkach jak najbardziej aktualny. W latach 90 usiłowano w Polsce implementować ten program niestety bez powodzenia. A myślę, że kryła sie w nim ogromna szansa. Może warto przyjrzeć się raz jeszcze czy nie był to i nie jest w dalszym ciagu dobry pomysł.
Dziękuję za przesłany materiał. Jest ciekawy, mam skojarzenia z
przedwojennym COPem. Mają podobne cele (z uwzględnieniem zmian w gospodarce
i kulturze).
Chciałbym zapytać, czy Stronnictwo planuje wzmożoną kampanię wizerunkową
przybliżającą program w miastach? Pytam z ciekawości, ponieważ będąc
sympatykiem w swoim otoczeniu obserwuję ciszę (może to cisza przed
pozytywnym sztormem?) i niestety jestem trochę rozczarowany brakiem działań,
szczególnie w naszym powiecie. Przedstawiłem prezesowi ZP różne inicjatywy
(m.in. spotkania tematyczne, kwestię strony internetowej, szkolenia,
konkursy) i materiały (niektóre wysyłałem wcześniej i Panu Premierowi) ale
nie widzę odzewu.
Dziękuję, za ciekawą prezentację dot. SSE w Polsce, lecz wydaje mi się, że została ona przesłana do niewłaściwego adresata. Tą prezentację należy wysłać do min. Rostowskiego, aby wreszcie wyraził zgodę na przedłużenie okresu funkcjonowania SSE (najlepiej na czas nieokreślony) - bi przecież nic nie stoi na przeszkodzie oprócz ministra finansów.
przedwojennym COPem. Mają podobne cele (z uwzględnieniem zmian w gospodarce
i kulturze).
Chciałbym zapytać, czy Stronnictwo planuje wzmożoną kampanię wizerunkową
przybliżającą program w miastach? Pytam z ciekawości, ponieważ będąc
sympatykiem w swoim otoczeniu obserwuję ciszę (może to cisza przed
pozytywnym sztormem?) i niestety jestem trochę rozczarowany brakiem działań,
szczególnie w naszym powiecie. Przedstawiłem prezesowi ZP różne inicjatywy
(m.in. spotkania tematyczne, kwestię strony internetowej, szkolenia,
konkursy) i materiały (niektóre wysyłałem wcześniej i Panu Premierowi) ale
nie widzę odzewu.
Dziękuję, za ciekawą prezentację dot. SSE w Polsce, lecz wydaje mi się, że została ona przesłana do niewłaściwego adresata. Tą prezentację należy wysłać do min. Rostowskiego, aby wreszcie wyraził zgodę na przedłużenie okresu funkcjonowania SSE (najlepiej na czas nieokreślony) - bi przecież nic nie stoi na przeszkodzie oprócz ministra finansów.
Bardzo dziękuję za przesłaną prezentację.
W jej kontekście zastanawiam się, w jaki sposób możnaby pobudzić na terenach
SSE nowe innowacyjne myślenie w kategoriach brd. Nigdzie nie jest bowiem
powiedziane, że ilość płaszczyzn oddziaływania w ramach stref jest już
wyczerpana. Być może udałoby się uzyskać nową wartość dodaną do
funkcjonujących, lub przyszłych projektów.
Bardzo dziękuję za przekazany materiał o Specjalnych Strefach Ekonomicznych w Polsce i ich roli w gospodarce. Oby ich było jak najwięcej i działały jak najdłużej. Dobrze byłoby, gdyby i Polska Nauka mogła w ich tworzeniu i rozwoju uczestniczyć i je współtworzyć.
SSE nowe innowacyjne myślenie w kategoriach brd. Nigdzie nie jest bowiem
powiedziane, że ilość płaszczyzn oddziaływania w ramach stref jest już
wyczerpana. Być może udałoby się uzyskać nową wartość dodaną do
funkcjonujących, lub przyszłych projektów.
Bardzo dziękuję za przekazany materiał o Specjalnych Strefach Ekonomicznych w Polsce i ich roli w gospodarce. Oby ich było jak najwięcej i działały jak najdłużej. Dobrze byłoby, gdyby i Polska Nauka mogła w ich tworzeniu i rozwoju uczestniczyć i je współtworzyć.
Przy okazji chciałbym przedstawić mały problem, który jest chyba możliwy do zrobienia w ramach tak zwanych małych kroczków, które nie wymagają znacznych nakładów, a znacznie poprawiają wyobrażenie o istniejących możliwościach technicznych i organizacyjnych.
Bardzo często dojeżdżam do Warszawy z Piaseczna. Często nie ma tłoku, a i tak trzeba stać pod wieloma światłami. Ograniczenie szybkości do 50 km/h to też chyba nieadekwatność do zrealizowanej trasy z płotkami pośrodku, rowami na poboczach i ścieżkami rowerowymi. Zrealizowanie sterowania ruchem znacznie usprawniłoby "przelot" na tej trasie, zaoszczędziłoby wydalanie CO2 i spalanie paliwa, znacznie skróciłoby czas przejazdu i nie powodowałoby odbierania jednoznacznych znaków od kierowców wyprzedzających tych, którzy jadą z szybkością 50 km/h.
Na podobnej drodze w Częstochowie dozwolona jest szybkość 90 km/h, a w Piasecznie 70 km/h. Może więc i w Warszawie warto się nad ograniczeniami szybkości na tej arterii zastanowić.
Na podobnej drodze w Częstochowie dozwolona jest szybkość 90 km/h, a w Piasecznie 70 km/h. Może więc i w Warszawie warto się nad ograniczeniami szybkości na tej arterii zastanowić.
