REKLAMA
Wystąpienie otwierające IX konferencję NEUF 2013
21 czerwca 2013 r.
Szanowni Państwo, zaproszeni goście,
mam wielką przyjemność otworzyć dzisiejsze spotkanie, poświęcone niezwykle ważnym kwestiom gospodarczym, jakimi bez wątpienia są inwestycje w nisko emisyjną energetykę. Kwestie te są istotne zarówno
z punktu widzenia Polski, jak i Unii Europejskiej jako całości. Temat jest tym bardziej trudny i kompleksowy, że przy określaniu długookresowych kierunków rozwoju europejskiej polityki energetycznej, w tym w odniesieniu do bezpieczeństwa energetycznego i aspektów klimatycznych, konieczne jest branie pod uwagę uwarunkowań zewnętrznych i geopolitycznych oraz trudnej sytuacji ekonomiczno-finansowej w Europie. Obecnie cała Unia Europejska stoi przed poważnymi wyzwaniami. Kryzys w strefie Euro, wolniejszy wzrost gospodarczy, rosnące bezrobocie – to są problemy, z którymi musimy się zmierzyć oraz je przezwyciężyć w najbliższej perspektywie.
Jak to już wielokrotnie podkreślano na forum UE, zrównoważona polityka energetyczna powinna respektować trzy równoważne cele: konkurencyjność, zrównoważony rozwój oraz bezpieczeństwo dostaw. Dlatego też dążenie do osiągnięcia ambitnych celów klimatycznych nie może odbić się niekorzystnie na konkurencyjności gospodarki i na poziomie bezpieczeństwa dostaw energii, a realizacja jednego celu nie może odbywać się kosztem innych.
Z uwagi na fakt, że unijny rynek wewnętrzny energii elektrycznej i gazu jest coraz bardziej połączony i zliberalizowany oraz coraz większe znaczenie zaczyna odgrywać wymiar transgraniczny, konieczne jest zrównoważone oraz spójne działanie na szczeblu wspólnotowym. Wszyscy zgadzamy się co do tego, że sektor energetyczny musi być konkurencyjny i dynamiczny, a jednocześnie maksymalnie efektywny i przyjazny środowisku. Aby jednak mógł się właściwie rozwijać w celu sprostania wyzwaniom przyszłości, niezbędne jest dokończenie budowy wspólnego rynku energii oraz nowe podejście do planowania strategicznego w odniesieniu do europejskiej infrastruktury przesyłowej.
Szanowni Państwo,
chciałbym podkreślić, że Rząd Polski popiera rozsądną, długoterminową politykę klimatyczno-energetyczną, która uwzględniać będzie zobowiązania redukcyjne zarówno państw członkowskich UE, jak i krajów spoza Unii Europejskiej. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy jest opracowywany w Ministerstwie Gospodarki, przy silnym wsparciu wszystkich zainteresowanych interesariuszy, „Narodowy Program Rozwoju Gospodarki Nisko emisyjnej”, czy przygotowany przez Ministerstwo Środowiska „Strategiczny Plan Adaptacji Sektorów do Zmian Klimatu”. Jesteśmy gotowi zaakceptować takie rozwiązania, które w oparciu o mechanizmy rynkowe przyczynią się do realizacji celów środowiskowo-klimatycznych, nie wpływając przy tym negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne poszczególnych państw członkowskich oraz całej UE i nie będą skutkowały wzrostem cen energii. Jednocześnie chciałbym zdecydowanie podkreślić, iż nowe zobowiązania klimatyczno-energetyczne można zaakceptować tylko wtedy, jeśli uda się osiągnąć globalne porozumienie, które zobowiąże największe gospodarki świata do aktywnego ograniczania emisji gazów cieplarnianych i rzeczywistego przeciwdziałania zmianom klimatu. Nasze podejście do tej sprawy jest niezmienne – nie można podejmować w UE restrykcyjnych jednostronnych zobowiązań dotyczących redukcji emisji dwutlenku węgla bez analogicznego zobowiązania innych krajów, w tym ze strony największych emitentów spoza UE takich jak: USA, Chiny, Indie czy Brazylia.
Aktualne dane wskazują, że kraje UE są odpowiedzialne za ok. 11 proc. światowej emisji dwutlenku węgla. Udział ten stopniowo spada, tak więc nawet przy znacznym ograniczeniu emisji z terytorium UE trudno mówić o poprawie globalnego stanu środowiska naturalnego. Co więcej, dalsze zaostrzanie unijnej polityki klimatycznej, na przykład poprzez sztuczne podnoszenie cen uprawnień w systemie ETS, skutkować będzie nasileniem zjawiska carbon leakage.
W konsekwencji towary dotąd wytwarzane w państwach członkowskich, będą produkowane w krajach trzecich, które nie są objęte tak restrykcyjnymi regulacjami z zakresu ochrony środowiska, a następnie importowane do UE, ze względu na niezmienne w krótkim czasie potrzeby konsumpcyjne społeczeństwa. Tym samym Europa nie tylko straci miejsca pracy, ale dodatkowo przyczyni się do globalnego wzrostu emisji, gdyż statystycznie technologie wykorzystywane w państwach trzecich są bardziej emisyjne niż technologie wykorzystywane w krajach objętych systemem ETS.
Chciałbym podkreślić, iż efektywność energetyczna jest najtańszym rozwiązaniem w kierunku ograniczania emisji, ale także zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego, co zostało potwierdzone w wielu opracowaniach i analizach. Technologie, które przyczyniają się do poprawy efektywności całego łańcucha energetycznego to m.in. inteligentne sieci i środki zarządzania popytem, kogeneracja czy zdecentralizowane wytwarzanie energii.
Chciałbym teraz pokrótce odnieść się do kwestii miksu energetycznego. Jak wiadomo, państwa członkowskie mają traktatową swobodę kształtowania struktury własnej gospodarki, w tym bilansu energetycznego. Jednakże warto zauważyć, że państwa członkowskie, poprzez kolejne polityki uzgadniane na szczeblu UE, tracą w coraz większym stopniu możliwość swobodnego kształtowania swojego miksu energetycznego, co dla Polski jest nie do zaakceptowania. W przyszłym bilansie energetycznym Polski znajdzie się miejsce dla różnych technologii i bardziej zróżnicowanego miksu energetycznego. Prognoza zapotrzebowania na paliwa i energię do 2030 roku, wykonana na potrzeby Polityki energetycznej Polski do 2030 roku przewiduje, że w 2030 r. udział węgla w bilansie energii pierwotnej zmniejszy się z ok. 57 % do ok. 39 %. Niemniej jednak węgiel pozostanie podstawą naszego systemu energetycznego, wzrośnie wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych i wykorzystanie gazu ziemnego (zwłaszcza jeżeli potwierdzą się optymistyczne oceny dotyczące potencjału gazu łupkowego, co powinno nastąpić w perspektywie najbliższych kilku lat), a także pojawi się energetyka jądrowa.
Rozwój odnawialnych źródeł energii jest istotnym elementem polityki energetycznej, jednakże warto zwrócić uwagę na zakłócenia, jakie wywołuje stosowanie instrumentów wsparcia na rynku energii. Wspieranie pewnych rodzajów technologii powoduje zakłócenia w działaniu mechanizmów rynkowych, spadek opłacalności inwestowania w elektrownie konwencjonalne, co z kolei powoduje konieczność zastosowania instrumentów korygujących, takich jak np. rynek mocy (lub inaczej rynek zdolności wytwórczych).
Warto podkreślić, że kluczem do odpowiedzi na wszystkie wyzwania jakie stoją przed energetyką, są inwestycje przedsiębiorstw, które
w warunkach określonych przepisami prawa oraz sytuacją rynkową, podejmują decyzje wpływające na kształt sektora energetycznego. Naszą rolą jako prowadzących politykę energetyczną jest zapewnienie przedsiębiorstwom stabilnych i korzystnych warunków do działania.
W okresie do 2020 r. planowane są wycofania mocy w krajowym sektorze wytwórczym na poziomie ok. 6400 MW, z czego ok. 5000 MW
w elektrowniach systemowych z grupy jednostek wytwórczych centralnie dysponowanych (JWCD), oraz ok. 1400 MW w elektrowniach
i elektrociepłowniach zawodowych z grupy jednostek wytwórczych nie dysponowanych centralnie (nJWCD). Jednakże na termin wycofania mocy wytwórczych wpływ będą miały czynniki rynkowe i prawdopodobnie część z tych mocy będzie pracować nieco dłużej ponad horyzont 2020.
Obecnie planowane przyłączenia do KSE nowych mocy wytwórczych na podstawie wydanych przez operatorów warunków przyłączenia oraz zawartych umów o przyłączenie, wynoszą ponad 26 GW. Jednakże należy podkreślić, że ze względu na dynamikę zjawisk w szerokim otoczeniu gospodarczym, trudno jest jednoznacznie przewidzieć, które z planowanych przez inwestorów projektów zostaną rzeczywiście podjęte i zrealizowane w zakładanych dziś terminach. Realistyczne wydaje się, na chwilę obecną, założenie, że w najbliższym czasie (do 2017 r.) zostaną zrealizowane inwestycje na ok. 2 GW, a w wariancie bardziej optymistycznym na ok. 6,5 GW mocy do 2019 roku.
Tak naprawdę decyzje o konstrukcji przyszłego miksu energetycznego będą podejmować przedsiębiorcy inwestujący w źródła wytwórcze, którzy będą brali pod uwagę ekonomiczny aspekt tych przedsięwzięć, z uwzględnieniem finalnej ceny energii dla gospodarstw domowych i przemysłu. Niemniej należy pamiętać, iż zasoby paliw kopalnych w Polsce są stabilizatorem nie tylko krajowego bezpieczeństwa energetycznego, ale przyczyniają się do bezpieczeństwa energetycznego całej UE.
Polska jest zainteresowana rozwojem czystszych technologii węglowych. W mojej ocenie nie możemy sobie pozwolić i nie stać nas jako kraj na przejście obok ogromnego potencjału, jaki daje nam zagospodarowanie węgla w sposób inny niż wyłącznie jego spalanie w elektrowniach konwencjonalnych. Dlatego też z ogromną satysfakcją przyjmuję oficjalną inaugurację działalności Centrum Czystych Technologii Węglowych w Zabrzu.
Głęboko wierzę, że prace ww. Centrum doprowadzą do opracowania polskich patentów umożliwiających energochemicznie wykorzystanie węgla, co da Polsce jeszcze większą suwerenność energetyczną, przy jednoczesnej dbałości o stan środowiska.
Mam nadzieję, że w tym dość krótkim czasie udało mi się odnieść do najistotniejszych problemów związanych z rozwojem sektora energetycznego w kontekście polityki klimatycznej. Musimy pamiętać, że wszelkie działania na szczeblu wspólnotowym powinny mieć pozytywne przełożenie na gospodarki i wzrost gospodarczy zarówno poszczególnych państw członkowskich, jak i Unii Europejskiej jak całości. Tylko takie połączenie prowadzi do sukcesu. Gdy uda się wypracować optymalne rozwiązania, biorąc pod uwagę obecną sytuację finansowo – gospodarczą UE, działania te będą miały pozytywny i wzmacniający wpływ nie tylko na konkurencyjność, zrównoważony rozwój oraz bezpieczeństwo dostaw ale również poprawią sytuację obywateli Unii Europejskiej jako odbiorców energii.