Za zamkniętymi drzwiami w Arabii Saudyjskiej kwitnie kolorowy świat kobiet. Wczoraj te drzwi pozostały zamknięte, dlatego że umierała za nimi kobieta.

REKLAMA
Jeszcze niedawno pierwsza dama Anna Komorowska wróciwszy z zagranicznych wojaży po świecie Orientu zachwycała się kolorowym, bogatym, pełnym uśmiechu i optymizmu światem, który funkcjonuje za zamkniętymi drzwiami kobiecego uniwersytetu w Rijadzie.
Wczoraj okazało się, że zamknięte drzwi nie tak łatwo otworzyć przed męską ekipą pogotowia ratunkowego. Nawet jeżeli za nimi umiera na zawał studentka. Drzwi się przed nimi zatrzasnęły, a potem - inne drzwi za nią. Po dwóch godzinach zwlekania, kiedy zdecydowano się wpuścić męskich ratowników, było już za późno.
Wiemy, że to nie jest wyjątek. W 2002 roku , także w Arabii Saudyjskiej spłonęły mieszkanki akademika. Tutaj również strażakom nie pozwolono przyjść na ratunek, a dziewczętom wyjść na zewnątrz. Moralność ważniejsza niż ludzkie życie.
Trudno oczekiwać, że nagle Arabia Saudyjska się zmieni, że otworzy drzwi i wypuści kobiety na zewnątrz. Może jednak nasi reprezentanci otworzą trochę drzwi swojej percepcji i przestaną zachwycać się zamkniętymi drzwiami, za którymi tak naprawdę umierają kobiety.