Reportaż Marka Łuszczyny „Trochę potęgi” o pierwszym w Polsce „honorowym” zabójstwie to z jednej strony przejmujący opis tragedii, a z drugiej lista pytań, które należy sobie postawić.

REKLAMA
Czy Liga Muzułmańska, do której ośrodka uczęszczała zamordowana Agnieszka Fojtuch, uświadamia w jakikolwiek sposób Polki o różnicach kulturowych i ewentualnym ryzyku zamieszkania w obcej kulturze? O ile wiemy z ust muzułmanki Ewy Kalety, to na przykład w warszawskim meczecie na Wiertniczej zachęca się Polki do małżeństw z Algierczykami, a gdy pojawiają się problemy, imam umywa ręce.
Czy na nowo nie spojrzeć na inicjatywę tzw. „patroli dyskotekowych”, które tu w kraju próbują uświadomić Polki na temat potencjalnego ryzyka? Prowokacja, szukanie zaczepki, czy może jednak dostarczenie tej wiedzy, której one nie mają? Czy Agnieszka, która poznała przyszłego męża i oprawcę, żyłaby dzisiaj gdyby wpadła na „bojówki” PDL?
Dlaczego Konsul RP, którego obowiązkiem jest chronić prawa naszych obywateli za granicami, po tak tragicznych informacjach decyduje się jeszcze na jakieś spotkanie pojednawcze pomiędzy Agnieszką a rodziną jej męża?
Na Zachodzie są rozwinięte systemy pomocy, które pod uwagę biorą sytuację kobiet z rodzin muzułmańskich, czy Polska też nie powinna się do tego przygotować?
Czy historie, którymi do tej pory nas raczono, że w Polsce problem podobny do Europy Zachodniej nie istnieje i nie zaistnieje, należy odłożyć do lamusa?
Przeczytajcie artykuł, który jest częścią zbioru reportaży wydanego przez PWN „Grzech jest kobietą”. Wiele innych pytań na pewno Wam się jeszcze nasunie.