O autorze
Jarosław Makowski – filozof, teolog i publicysta. Szef Instytutu Obywatelskiego. Ostatnio napisał: „Mistrzowie w krainie życia. Rozmowy nie tylko o filozofii” (2001), „Kobiety uczą Kościół” (2007), "Wariacje Tischnerowskie". Żadnych nagród, medali, stypendiów. Mieszka w Pszczynie, bo lubi. Pracuje w Warszawie, bo musi. Gdy ma czas wolny, jeździ do Bolonii, gdzie espresso smakuje najlepiej na świecie. Myśl, którą powtarzam sobie każdego dnia, gdy się budzę: "Nie możesz prowadzić ludzi, jeśli ich nie kochasz. Nie możesz chronić ludzi, jeśli nie chcesz im służyć” (Cornell West)

Miłość online, seks offline

Albo jesteś online, albo nie żyjesz. Oto dogmat, który dla „Pokolenia click” jest tak samo oczywisty, jak to, iż Bóg istnieje w trzech osobach dla ludzi z epoki średniowiecza.


Dziś smartphone'y, bez których nastolatkowie nie ruszają się nawet do toalety, nie są już tylko poręcznym narzędziem komunikacyjnym. Przerodziły się w narzędzia, które odzwierciedlają stan duszy użytkownika. Co bowiem gra w duszy, natychmiast ląduje na Facebooku czy Twitterze.


Smartphone'y nie służą również wyłącznie do tego, aby szybko zdobyć potrzebne informacje, ale stały się przyrządem, który reguluje – ułatwia i usprawnia – międzyludzkie relacje. Jesteśmy razem, gdy mamy się wciąż na jedno kliknięcie. Jak smartphone jako symbol „Pokolenia click” zmienił ich życie intymne?

Polski filozof i socjolog Zygmunt Bauman celnie pisze, że dzisiejsze relacje międzyludzkie charakteryzuje „chłód”. „Młodzi ludzi, chcąc wyrazić swoją aprobatę, mówią, że coś jest cool a więc dosłownie: «chłodne» – pisze Bauman. – Bez względu na wszystkie inne swoje cechy, wzajemne ludzkie relacje nie powinny ulegać zbytniemu ociepleniu, a już na pewno nie powinny zostawać ciepłe. Są OK, dopóki są cool, bo to, co jest cool, jest OK”.


Jakie są konsekwencje stanu rzeczy, w którym nasze stosunki międzyludzkie budujemy w oparciu o logikę „chłodnej relacji”?

Po pierwsze, cechą je charakteryzującą jest to, że w każdej chwili może ona zostać zerwana. W takim związku nikt nic nie musi, gdyż nie podejmuje się żadnego zobowiązania „na dłuższą metę”.

Przeciwnie, każdy rodzaj wchodzenia w głębszy związek, angażowanie się w sposób zbyt intensywny, a tym bardziej bezwarunkowy, które miałoby polegać na przyrzeczeniu, że będę jej/jemu wierny aż do grobowej deski, i że – nieważne czy w zdrowiu, czy w chorobie – nie opuszczę jej/jego aż do śmierci, jest traktowane jako przejaw frajerstwa. Jest niczym zamykanie sobie wszystkich drzwi na wypadek, gdy przyjdzie czas ucieczki.

Po drugie, ocieplanie relacji, czyli angażowanie się w związek, prowadzi niechybnie do zależności – by nie powiedzieć uzależnienia, które najczęściej, co warto podkreślić, kojarzy się z tak przykrymi rzeczami jak uzależnienie od narkotyków czy alkoholu. Silne uczuciowo związki czynią człowieka mniej elastycznym i sprawiają, że staje się zależnym/zależną od partnera, rodziny, grona przyjaciół.

I znów: jest to sytuacja, która przypomina kogoś, kto w sposób dobrowolny i nieprzymuszony bierze na siebie całkowicie zbędne zobowiązania.

Czy da się w sposób łatwy rozwiązać wszystkie te dylematy, jakie łączą się z takimi staromodnymi kategoriami, jak miłość i odpowiedzialność? Tak. W jaki sposób? Za pomocą smartphone'a właśnie. To małe, a poręczne urządzenie przychodzi na ratunek, gdy sytuacja wydaje się absolutnie podbramkowa. Otóż dzięki internetowi za pomocą jednego „click” możemy wyrzucić kogoś z grona przyjaciół czy też zerwać z kimś nazbyt uciążliwy związek. Odtąd życie staje się banalnie proste, bowiem – jak mówi „Pokolenie click” – „zawsze można wcisnąć 'delete'. Albo nie odpowiadać na emaile”.

Czy jednak ludzie są szczęśliwsi, gdy seks jest uprawiany offline, ale miłość praktykuje się online? Cóż ważnego o pokoleniu mówi sytuacja, w której seks jest tak samo łatwym „towarem” do zdobycia jak kupno porannej kawy w drodze do biura, a trwała miłość tak trudna do znalezienia, jak igła w stogu siana?

„Pokolenie click” przypomina „moralne kaleki”. Z jednej strony łaknie bliskości i czułości. Z drugiej nie jest w stanie zdobyć się na jakikolwiek wysiłek, by zbudować „gorący związek” i „trwałą relację”. Krótko: jest to pokolenie, które pragnie miłości, ale już nie chce ponosić trudu nierozłącznie z nią związanego.

Co zatem pozostaje? Samotność i.... smartphone.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
SONDAŻ 0 0PiS jednak nie jest teflonowe? Tąpnięcie poparcia po wybuchu afery Piebiaka