Amerykańskie Apple pokonało przed amerykańskim sądem koreańskiego Samsunga. Wyrok jest kontrowersyjny. Z jednej strony podniosły się głosy mówiące o tym, że nie da się opatentować rzeczy tak banalnych jak cechy wyglądu. Z drugiej jednak, w roszczeniach Apple jest wiele racji.
REKLAMA
Koreański producent został uznany winnym naruszenia takich patentów jak: efekt odbicia przy przesuwaniu stron, powiększanie dokumentów przez dotknięcie ekranu, rozróżnienie pomiędzy pojedynczym dotknięciem ekranu a podwójnym, design iPhone’a i ikony w kształcie kwadratu z zaokrąglonymi rogami.
Każdy, kto orientuje się w nowinkach sprzętowych i nie jest zagorzałym wrogiem Apple, powinien uczciwie przyznać, że Samsung rzeczywiście kopiował rozwiązania Apple. Widać to wyraźnie, już na pierwszy rzut oka, przy porównaniu urządzeń obu firm. Bo właśnie co ciekawe, spór nie dotyczył zawiłych rozwiązań technologicznych, ale głównie designu, interface’u i szeroko pojętego user experience.
Przedmiot sporu pokazuje jak daleko posunęła się technologia projektowania nowoczesnych urządzeń. Już nie chodzi o zbiór tranzystorów, metod ich połączenia, czy wykorzystane materiały, ale o wygląd, detale związane ze sposobem działania sprzętu, a nawet same uczucia jakie wywołuje obcowanie z produktem.
Obecnie praktycznie wszyscy składają swoje sprzęty z tych samych podzespołów. Kości pamięci i wyświetlacze do konkurencyjnych produktów, robione są w tych samych chińskich fabrykach. Produkcja sprzętu to dziś dziedzina zajmująca się głównie wymyślaniem, projektowaniem, kreowaniem wizerunku i handlowaniem. Tym w czym Apple jest mistrzem.
Dlatego decyzja sądu o przyznaniu racji producentowi sprzętu z logo nadgryzionego jabłka wydaje się zasadna. Wszystkie wskazane rozwiązania zostały jako pierwsze użyte i spopularyzowane właśnie przez Apple. Samsung i pozostali producenci od wielu lat kopiują w ten sposób amerykańską spółkę.
Co by nie mówić o Apple, to oni stworzyli pierwszy działający sklep z muzyką i aplikacjami, pierwszego działającego smartphona i pierwszy działający tablet (z punktu widzenia przeciętnego użytkownika). To jest właśnie wyróżnik Appla na tle konkurencji – spółka wypuszcza niewiele modeli, za to dopracowane w każdym detalu. Stąd bierze się popularność sprzętu z jabłkiem – to po prostu bardzo dobre urządzenia. A konkurencja stara się kopiować dobre rozwiązania.
Czy to przypadek, że do czasu premiery iPhona różnorodność telefonów była bardzo duża, a od kiedy słuchawka Apple odniosła sprzedażowy sukces, większość nowych modeli telefonów przypomina czarną mydelniczkę z dotykowym ekranem, kilkom guzikami i instalowanymi samodzielnie wystandaryzowanymi aplikacjami? Czy to przypadek, że do czasu premiery tabletu iPad, wszyscy producenci promowali swoje netbooki (małe, słabe, tanie laptopy), o których dziś już nikt nie pamięta, a od niedawna wszyscy jak jeden mąż produkują tablety (w większości buble)?
Idę o zakład, że jeżeli Apple w najbliższym czasie wypuści na rynek swoją wersję telewizora, o którym plotki krążą od pewnego czasu, za rok będziemy mieli zalew podobnych modeli od Samsunga i reszty. Bo jak się okazuje, największymi fanboyami Apple nie są konsumenci, ale konkurenci, którzy zamiast wdrażać własne innowacje wolą kopiować rozwiązania, które ktoś już sprawdził i wypromował.
Na koniec Quiz. Na poniższym obrazku, wśród produktów takich znanych innowacyjnych marek jak HP, Dell, Asus, MSI, Samsung, LG, wskaż produkt Apple. Dla ułatwienia dodam, że z zaprezentowanych laptopów Macbook Pro od Apple jest najstarszy.
