Drogi, Droga (w końcu kto wie) przyszły Prezydencie/ przyszła Pani Prezydent. Widzę, że nie masz pojęcia jak zatrzymać falę emigracji młodych, dynamicznych Polaków. A szkoda.

REKLAMA
Drogi, Droga (w końcu kto wie) przyszły Prezydencie/przyszła Prezydent. W nadchodzącą niedzielę (lub za 2 tygodnie) dowiemy się, czy to Ty zostaniesz przywódcą naszego kraju. Na razie Twoje obietnice przedwyborcze obejmują wszystko. Generalnie można założyć, że gdybyś mógł/mogła, to za Twoich rządów Kraków zbudowano by od nowa. Nie widzę jednak żadnego pomysłu w kluczowej sprawie dla naszego kraju - nie masz pojęcia, jak zatrzymać falę emigracji młodych, dynamicznych Polaków. Bo nie wiesz, dlaczego tak naprawdę Polacy wyjeżdżają. A ja wiem.
logo
co tu opisywać? Facebook
Nie będę długo trzymał Cię w niepewności. Polacy nie wyjeżdżają tylko dlatego, że za mało zarabiają w kraju. Polacy wyjeżdżają, bo chcą normalnie żyć. A w tym kraju, z tymi Rodakami, normalnie żyć się nie da.
Ta myśl rosła we mnie od dawna, ale kropkę nad „i” pomogła postawić dosyć błaha rzecz. Niedawno zetknąłem się na Facebooku z dyskusją pod postem wrzuconym przez toruńskiego muzyka, Zbyszka Cołbeckiego. Zbyszek jest na tyle ciekawą osobowością, że nakręcono o nim film, który miał premierę tydzień temu. Wiele lat spędził za granicą w różnych krajach. Zna świat. W Londynie stał się bardzo popularny jako "Ziggy Dust - tańczący zamiatacz". Ale wrócił do Polski. Po zaledwie kilku latach ma dosyć. Pisze: "No future! Polacy nie wracajcie!". W facebookowej dyskusji padło kluczowe dla mnie zdanie : "To kraj dla cwaniaków, oszustów i kłamczuchów". Zrozumiałem, że wyjeżdżających nie dobija brak pracy. Mamy dosyć... Rodaków.
Przyszły Prezydencie Polski/ Przyszła Prezydent - Polacy uciekają z tego kraju, bo nie da się normalnie żyć z innymi Polakami. Zachowujemy się wstrętnie wobec siebie nawzajem. I to na każdym poziomie życia - sąsiedzkim, w pracy, w urzędach, sklepach, Parlamencie, w korku na ulicy. To jest główny powód masowej ucieczki, z którego być może nawet nie zdają sobie sprawy sami wyjeżdżający.
Czy masz drogi przyszły Prezydencie/przyszła Pani Prezydent pomysł na to, jak powstrzymać wszechogarniającą zawiść, nienawiść do tych, którym się powiodło, niszczenie autorytetów, cwaniactwo, oszukiwanie i publiczne kłamstwa?
Czy masz pomysł jak to zrobić, by Polacy-obywatele nie mieli poczucia, że są bezlitośnie ścigani przez Polaków-reprezentantów-Państwa, za każdy drobny błąd przy zapłacie podatku? Czy wiesz, jak to zrobić, by Polacy - w olbrzymiej większości wierzący i wyznający miłość do bliźniego - nie starali się kombinować, jak by tu nie oddać Państwu tego, co mu należne? Bo to się zaczyna od jazdy na gapę. "Nie kupię biletu i zaoszczędzę te 2.80 zł". Tyle, że dokładnie 2.80 zł straci budżet miasta „oszczędzającego” Polaka. Ale takie myślenie jest patriotyzmem „drugiej kategorii”. „Pierwszej kategorii” jest za to popieranie koncepcji zamachu w Smoleńsku.
Czy masz drogi Prezydencie/droga Pani Prezydent pomysł, jak powstrzymać dziką nienawiść panującą w sferze społecznej? Objawia się ona w nieustannym niszczeniu potencjalnych autorytetów. Amerykanie, Francuzi, Anglicy, ba! – Niemcy, czynią ze swoich postaci historycznych wzory do naśladowania. Polacy zaś skutecznie zohydzają potencjalne wzorce moralne. Co czytam w oficjalnych mediach i w sieci? Bartoszewski - "Żyd i kolaborant" (cytat dosłowny), Owsiak - oszust i manipulator (cytat luźny), Wałęsa – wiadomo, że Bolek, Kuroń - komuch i tak dalej. Czy z narodem, który rozdeptuje własne autorytety chce się żyć?
Drogi przyszły Prezydencie/droga przyszła Pani Prezydent. Nie zajmuj się tylko gospodarką. Nie walcz tylko o powiększenie armii o 200%. Nie blokuj in vitro, nie proponuj zniesienia podatków. Mój Drogi/Droga, zadbaj o to, by zwykłym, wartościowym ludziom chciało się tu żyć.
Bo właśnie ci najbardziej dynamiczni i aktywni uciekają stąd, gdy tylko zrozumieją, jak jest.
Za granicą zaczynają oddychać pełną piersią. Budują domy, zakładają firmy, rodzą dzieci. Nie boją się urzędów i urzędników, wiedzą że politycy obiecujący gruszki na wierzbie długo się nie utrzymają przy władzy.
Oni wreszcie NORMALNIE żyją.
Tylko tyle i aż tyle.
"Ostatni gasi światło!". Niech te gorzkie słowa Zbyszka się nie spełnią.
Dużo od Ciebie zależy Drogi/Droga Przywódco/Przywódczyni.
Jak to zawalisz, to swoje dzieci i wnuki będziesz odwiedzać w Londynie.