Donald Tusk, człowiek Solidarności w 34 rocznice porozumień sierpniowych wybrany przewodniczącym Rady Europy. To wielki sukces Polski i Polaków.

REKLAMA
Tusk jako premier przez 7 lat udowodnił, że jest wybitnym mężem stanu, przeprowadził bezpiecznie Polskę przez europejski kryzys, a Polska i Polacy uzyskali uznanie w Europie i świecie.
My Polacy powinniśmy być dumni z naszych przywódców, z którymi liczą się najważniejsi politycy: Amerykanie, Francuzi czy też Niemcy. To, że największa partia opozycyjna z Kaczyńskim na czele próbuje nam wmówić, że to nic nie warte stanowisko, to kolejne kłamstwo wywodzące się z zazdrości i niemocy do wygrywania spraw dla Polski.
Polska oddała Unii Europejskiej najlepszego po 1989 roku wyłonionego w całkowicie wolnych wyborach premiera. Skoro premier Donald Tusk został wybrany, aby przewodzić premierom z 28 państw z UE, to nic nie pomoże pisowskiej opozycji obrzydzić tego sukcesu, nawet wypowiedz posłanki PIS Doroty Arciszewskiej Mielewczyk, że "Polak potrafi wszystko spieprzyć". Pewnie z tymi samymi słowami byśmy się również spotkali, gdyby Donald Tusk został papieżem.
Przed Platformą Obywatelską czas wskazania nowego premiera. Musi to zrobić szybko, by nie dać opozycji czasu na spekulacje. Jestem przekonany, że Platforma Obywatelska z poparciem przewodniczącego Rady Europy będzie jeszcze bardziej skuteczna w działaniu na rzecz rozwoju Polski.