Prezentacja przez jeszcze panią Marszałek i przyszłą Premier Ewę Kopacz, kandydatów do jej gabinetu, który zostanie zaprzysiężony zgodnie z Konstytucją, w poniedziałek 22 września br. zamknęła giełdę spekulacji, mniej lub bardziej fantastycznych teorii. Wiemy już, po prezentacji, że nowy rząd będzie faktycznie rządem merytorycznym, ponieważ będzie to rząd koalicji sprawdzonej, trwałej i odpowiedzialnej, rząd złożony z ludzi kompetentnych, ludzi z doświadczeniem w służbie publicznej na różnych ważnych państwowych stanowiskach.

REKLAMA
Nie będzie to na pewno rząd spektakularnych politycznych fajerwerków, rozgrzewających świat medialny do ekstazy i całe szczęście. Wolę rząd ciężko pracujący nad lepszą przyszłością Polaków i kraju, niż latających wyłącznie po mediach ministrów, jak to bywało w przeszłości, np. w latach 2005-2007, lub bliższej, aby wspomnieć ex ministra Gowina.
Będzie to rząd w dużej mierze kontynuacji, ponieważ będzie kontynuował konsekwentnie politykę wzrostu gospodarczego. Nie będzie to rząd „do wyborów”, ale rząd z programem rozwoju Polski i poprawy życia Polaków na następne kilkanaście lat. Jesteśmy ciągle w czasach niepewnych, świat nie zalizał jeszcze wszystkich ran po kryzysie finansowym z 2008 roku, a pojawiły się nowe zagrożenia. Globalnie tworzy te zagrożenia imperialna polityka Rosji oraz szczególnie niebezpieczne jest dalsze rozbudzanie ekstremizmów. Dzisiaj już w formie zorganizowanej walczy pod czarnym sztandarem kalifatu kilkanaście tysięcy ludzi, siejąc postrach swoimi zbrodniami, tworząc realne zagrożenie dla naszej cywilizacji. Dlatego szczególnie ważne dla Polski i jej przyszłości jest kontynuacja polityki odpowiedzialnej, współpracy i bezpieczeństwa, która sprawdziła się w ostatnich, szczególnie trudnych czasach.
Wiele zostało w Polsce do zrobienia, wiele wyzwań stoi przed nami, ale nie są to sprawy, które rząd rozwiąże spektakularnymi popisami medialnymi. Wiele spraw wymaga wsłuchania się w głos opinii publicznej, w głos Polaków, dlatego ważnym elementem polityki rządu będzie umiejętna komunikacja społeczna, aby Polacy aktywnie mogli współuczestniczyć w kreowaniu swojej przyszłości.
Kobiety stojące na czele rządów, np. w latach 80-tych w Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher, czy w ostatniej dekadzie u naszego zachodniego sąsiada, Angela Merkel, okazały się kobietami o silnych osobowościach, a taka cecha jest przypisywana słusznie Ewie Kopacz. Zarówno Thatcher w przeszłości jak i kanclerz Merkel obecnie nie uprawiały polityki medialnej czy wirtualnej, ale realną, twardą i konsekwentną politykę sukcesu. Taka też będzie, głęboko w to wierzę, polityka premier Ewy Kopacz i jej rządu.
Na zakończenie, coś na wesoło. Nie można bowiem inaczej traktować, jak w kategoriach satyry politycznej, reakcji największej partii opozycyjnej, na ogłoszenie składu, niezaprzysiężonego jeszcze rządu. Otóż, nieistniejący jeszcze formalnie gabinet, został skomentowany przez prezesa Jarosława, jako „kpina z Polaków”. Opozycja polityczna to ważny element demokracji, ale niestety nie gwarantuje rozsądku i rozumu.