Miesiąc grudzień, który jest w tradycji katolickiej miesiącem dobrej nowiny, wpisał się tragicznie w najnowszą historię Polski. W 1970 roku ówczesne władze komunistyczne dokonały zbrodni, mordując blisko 50 osób i raniąc ponad 1164 osoby. Najświeższą tragiczną datą grudniową jest 13 grudnia 1981 roku, kiedy to władza komunistyczna dokonała zamachu wojskowego i mordowała nie tylko fizycznie, ale dokonała zbrodni na wielkiej nadziei jaką był ruch „Solidarności”.
REKLAMA
Grudzień AD 2016, nie jest miesiącem w którym ulice polskich miast spływają krwią w obronie wolności i oby już nigdy nie doszło do takiej bratobójczej zbrodni. Niemniej tegoroczny grudzień wpisze się również do historii Polski. Nigdy bowiem nie było tak głębokiego podziału społecznego, który był niezwykle wyrazisty podczas obchodów 35.rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
Spór polityczny to norma w demokracji i tak było u nas w Polsce od odzyskania suwerenności w 1989 r. Jednak od 2005 roku sukcesywnie pogłębia się rów podziału społecznego pomiędzy obywatelami. To jest groźne i zupełnie niepotrzebne. Tegoroczny grudzień przejdzie też do historii z racji głębokiego kryzysu politycznego, polskiej demokracji i polskiego parlamentaryzmu. Nigdy nie uchwalano w wolnej Polsce najważniejszej ustawy, jaką jest budżet państwa, z realnym wykluczeniem opozycji, zarówno z debaty nad tą ustawą, jak również nad przyjmowaniem budżetu.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, Święta pokoju i pojednania. Życzmy sobie i Polsce tego spokoju społecznego i pojednania, chociaż w stopniu, który umożliwiłby dialog społeczny i polityczny. Życzmy nam wszystkim, całemu społeczeństwu, aby ten głęboki rów podziału był stopniowo zasypywany przez wzajemne zaufanie i szacunek.
