O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

POKÓJ I MILIARDY

Przyzwyczailiśmy się już wszyscy przez te 15 lat przynależności do UNII EUROPEJSKIEJ tak dalece, że przestaliśmy dostrzegać i cenić sobie to co najważniejsze. Trudno byłoby doszukać się w historii naszego kontynentu tak długiego okresu pokojowego współistnienia, praktycznie przyjacielskiej współpracy i tak dynamicznego rozwoju jakie panują w Europie w ostatnich 75. latach.


Polska była wykluczona z tego błogosławionego stanu rozwoju, ale i też pokoju, będąc w obrębie dawnego bloku komunistycznego. Podczas gdy europejski Zachód rozwijał się i zacieśniał współpracę we wspólnocie, która zmieniała nazwę im bardziej się integrowała, nasz „wielki brat” czyli ZSRR dokonywał zbrojnych napaści, jak nie na Węgry, to na Czechosłowację, albo wisiał niczym miecz Demoklatesa nad każdym społeczeństwem, który miałby ochotę na samostanowienie.

Dzisiaj spowszedniały nam podróże z dowodem osobistym po całej Europie, tak jak z Gdańska do Bydgoszczy, czy do Warszawy. Przestaliśmy sobie cenić te zdobycze, które kosztowały wiele poświęcenia, w tym poświęcenia życia i wolności.

Otrzymaliśmy, jako Polska, w bieżacej 7 letniej perspektywie największy w historii całej UNII EUROPEJSKIEJ, budżet na rozwój, ponad 100 miliardów euro. Stało się to dzięki umiejętności naszej ekipy, która podczas rządów PO była desygnowana do władz UNII EUROPEJSKIEJ. Bez takich ludzi jak Janusz Lewandowski, Jerzy Buzek, Donald Tusk i kilku innych, nie byłoby to możliwe. Przestalismy sobie cenić niestety ten kosmiczny cywilizacyjny skok jakiego dokonaliśmy dzięki zaledwie 15 letniej przynależności do UNII EUROPEJSKIEJ. Nie będę operował setkami miliardów, bo te są abstrakcyjne ze względu na swą wielkość, jakie spłyneły niczym manna z nieba, abyśmy mogli równać do najbardziej rozwiniętych. Ograniczę się „tylko” do „małego” projektu wartego 1, 400 000 000,00 (słownie: miliard czterysta milionów złotych), które otrzymaliśmy z UNII EUROPEJSKIEJ na infrastrukturę drogową w Gdańsku, ale TYLKO w obrębie dróg dojazdowych do pięknego stadionu "Ergo Arena" wybudowanego na EURO2012. Spójrzmy na te fotografie tej infrastruktury, której by nie było gdyby nie było UNII EUROPEJSKIEJ. Tymczasem w skali całego kraju można mnożyć w setkach i tysiącach, mniejszych lub większych projektów sfinansowanych przez UNIĘ EUROPEJSKĄ.

Na koniec zadam retoryczne pytanie. Czy ktoś bezpośrednio z kranu śmiał napić się wody przed finansowaniem przez UNIĘ EUROPEJSKĄ oczyszczalni wód? PMIĘTAJMY O TYM.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...