W jednej z gmin województwa opolskiego za prywatne pieniądze, zebrane przez członków Ruchu Autonomii Śląska, na prywatnym gruncie ustawiono pierwszą tablicę ze śląską nazwą miejscowości. Pierwszą, ale, jak zapowiadają inicjatorzy, nie ostatnią. Gdyby ktoś pomyślał, że ten przykład społecznego zaangażowania na rzecz promocji własnej kultury, bez pomocy państwa, zyska powszechne uznanie, pomyliłby się srodze.
REKLAMA
Przedsięwzięcie wywołało furię w lokalnych strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Najpierw sekretarz opolskiego PiS, Arkadiusz Szymański, zapytał wzburzony, czy w takim razie może postawić sobie w ogródku np. logo NSDAP. Nie rozwinął swej wzniosłej myśli, więc nie wiemy, czy w ten sposób chciałby, podobnie jak pomysłodawcy ustawienia tablicy ze śląską nazwą miejscowości, propagować bliskie mu wartości kulturowe. Czy też może, zdaniem PiS, używanie mowy śląskiej w przestrzeni publicznej powinno być zakazane podobnie jak promocja narodowego socjalizmu.
Przesłanie sekretarza Szymańskiego wzmocnił, podczas otwartego spotkania z wicemarszałkiem sejmu Markiem Kuchcińskim, poseł Sławomir Kosowski, który zżymając się na śląską inicjatywę, lamentował, że wkrótce zabraknie miejsc dla tablic polskich. Zapowiedział też, że PiS da odpór niecnym knowaniom „separatystów”, organizując w Opolu marsz pod hasłem „Tu jest Polska!”.
Mógłbym teraz uderzyć w wysokie tony. Grać larum, że faszyzacja życia publicznego, że depczą śląską różnorodność, że śląskość chcą zamknąć w łagrze, a w najlepszym razie w rezerwacie. Odpowiedzieć histerią na histerię. Ale po co. Nie od dziś wiem, że PiS po prostu jest zmierzły.
Przesłanie sekretarza Szymańskiego wzmocnił, podczas otwartego spotkania z wicemarszałkiem sejmu Markiem Kuchcińskim, poseł Sławomir Kosowski, który zżymając się na śląską inicjatywę, lamentował, że wkrótce zabraknie miejsc dla tablic polskich. Zapowiedział też, że PiS da odpór niecnym knowaniom „separatystów”, organizując w Opolu marsz pod hasłem „Tu jest Polska!”.
Mógłbym teraz uderzyć w wysokie tony. Grać larum, że faszyzacja życia publicznego, że depczą śląską różnorodność, że śląskość chcą zamknąć w łagrze, a w najlepszym razie w rezerwacie. Odpowiedzieć histerią na histerię. Ale po co. Nie od dziś wiem, że PiS po prostu jest zmierzły.
