W dniu św. Barbary prezydent RP po raz kolejny gościł na Górnym Śląsku. Tym razem lejtmotywem wizyty stały się pomniki. Pierwszy to pomnik historii. Taki status uzyskał historyczny gmach Sejmu Śląskiego w Katowicach. Drugi to pomnik Wojciecha Korfantego, który stanąć miałby w Warszawie. W ramach postulowanej przez Bronisława Komorowskiego „ofensywy śląskości na całą Polskę”.

REKLAMA
Miłe to gesty. Włączenie monumentalnej siedziby władz autonomicznego województwa śląskiego do ekskluzywnego grona pomników historii – najcenniejszych zabytków na terenie Rzeczypospolitej, ma swoją wagę. Dla pragmatycznych Ślązaków bardziej przekonująca byłaby jednak deklaracja finansowego wsparcia przez władze centralne koniecznego remontu obiektu. Warto przypomnieć, że wzniesiony za pieniądze Skarbu Śląskiego katowicki kolos na mocy znoszącego autonomię województwa śląskiego dekretu komunistycznej Krajowej Rady Narodowej z 6 maja 1945 roku przeszedł na własność Skarbu Państwa. Dziś gospodarzem budynku jest reprezentujący rząd w Warszawie wojewoda, u którego samorząd pomieszkuje kątem. Tymczasem centralna władza do przeprowadzenia prac remontowych w imponującej Sali Sejmu Śląskiego się nie pali. I to wojewódzki samorząd planuje – co wobec jego finansowych problemów może dziwić – wydać na ten cel w ciągu dwóch najbliższych lat kilka milionów złotych.
Również w przypadku pomnika Korfantego wypada sobie życzyć, by na geście się nie skończyło. Zasługi tego górnośląskiego polityka dla Polski nie ulegają wątpliwości. Podobnie jak i to, że piłsudczykowska soldateska jego marzenia o państwie sprawiedliwym i praworządnym obróciła w koszmar prześladowania i osobistej tragedii. Źle stałoby się jednak, gdyby „ofensywa śląskości na całą Polskę” zredukowana została do odsłonięcia kolejnego pomnika, nawet jeżeli stanowiłby on symboliczne zadośćuczynienie. Warto przypomnieć tradycję państwa prawa i jasnych zasad, którą ludzie tacy jak Konstanty Wolny czy Wojciech Korfanty wnieśli do polskiej polityki. A którą przekreślono w maju 1926 roku. Warto też upomnieć się o prawa regionów do stanowienia własnych norm ustawowych oraz do autonomii fiskalnej. Wszystkich regionów. To doświadczenie, które województwo śląskie zawdzięczało obozowi Korfantego, powinno stać się kluczową częścią głoszonej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego „ofensywy śląskości na całą Polskę”.