O autorze
Joanna Konieczna - certyfikowany (TROP/Polskie Towarzystwo Psychologiczne) coach i trener z dwudziestoletnim doświadczeniem w biznesie, organizacjach publicznych i pozarządowych. Pracuje również z Klientem indywidualnym. Specjalizuje się w budowaniu zaangażowania, rozwijaniu talentów, przeprowadzaniu przez kryzysy, wdrażaniu mniej popularnych rozwiązań biznesowych, mediach tradycyjnych i społecznościowych oraz zmianach na poziomach: osobistym, organizacyjnym, społecznym.
Pracuje w oparciu o sokratyczną metodę nauczania, dyskusji i argumentacji, po której - jej zdaniem - ludzkość nie wymyśliła wiele więcej w zakresie coachingu, poza umiejętnością sprzedaży.
Prywatnie mama dwójki dzieci, mężatka i właścicielka trzech psów. Kocha ludzi, teatr, książki (wyłącznie na papierze) i film.
Więcej:
joannakonieczna.pl
facebook.com/joannakonieczna.coach

Uśpieni

Po fejsbuku krąży mem z Tuskiem na białym koniu, marzenie o powrocie do przyszłości. Kojące, jak gdybyśmy mieli się jutro obudzić ze złego snu. Nie obudzimy się jednak, to wszystko, co się dzieje w naszym państwie jest równie prawdziwe, jak zmęczone po marszach nogi. Nie zakrywajmy się szczelnie kocem, żeby to wszystko jakos przespać.


Wolność jest silna, jeżeli nasze postanowienia nie przemijają z wiatrem, a ramię w ramię idą z nimi decyzje. Spójni w słowie i w budowie. To coś, czego szukam, nie sama a z prawie tysięczną "garstką" osób, które w zaledwie trzy dni rozpropagowało, polubiło i wsparło "Projekt rewolucja". Dziękuję za ten zaszczyt, zobowiązuje mnie on i napędza do realizacji. Ja, "pani nikt", podobnie jak wszyscy, którzy chcą zgody ponad podziałami i wyrazistych stanowisk w słowach i w czynach, mowię: nie śpimy, tylko robimy!


Dziękuję wszystkim politykom, którzy "po cichu" poparli projekt. Martwi mnie jednak to "nie wychylanie się", bo nie wiadomo, czy to nie zaszkodzi matce partii. A jak zaszkodzi to "i mnie zaszkodzi", jak gdyby mogło być gorzej. Żadna z partii opozycyjnych nie ma obecnie mandatu do marzenia o rządzeniu. A i tak, zupełnie nie zważając na ten drobiazg, hołubicie swoje "pozycje". To sztuka dla sztuki, a ten teatr już Polakom się znudził.


Cześć z moich znajomych deklaruje, że w życiu już nie pójdą na wybory. Bo wszystko to samo, nie ma na kogo głosować. Druga część, co tydzień, razem z dziećmi dzielnie maszeruje wraz z KOD-em. Ale już zaczynają narzekać, że nic z tego łażenia nie wyjdzie. Jeszcze inni mówią, "im nie wierzę, ale tobie wierzę". To miłe, ale nie jestem politykiem i nie mam nic, co uprawniałoby mnie do występowania w czyimkolwiek imieniu. Występuję we własnym i robię tyle, ile potrafię, żeby rozpocząć zmiany. Powiedzmy, lepszej zmiany, która z bardzo niedalekiej przeszłości przywróci spokój prawny, wzrost gospodarczy, wizerunek Polski w świecie, ale na przyszłość zadba o tę biedniejszą część społeczeństwa, która nie odnalazła się na wolnym rynku.


Po fejsbuku krąży mem z Tuskiem na białym koniu, marzenie o powrocie do przyszłości. Kojące, jak gdybyśmy mieli się jutro obudzić ze złego snu. Nie obudzimy się jednak, to wszystko, co się dzieje w naszym państwie jest równie prawdziwe, jak zmęczone po marszach nogi. Nie zakrywajmy się szczelnie kocem, żeby to wszystko jakos przespać.

Zapewne najtrudniejszą częścią projektu rewolucja będzie zebranie grupy projektowej, która przetrwa, nie wykruszy się ze strachu lub z lenistwa. Nie zacznie od wymyślania nazw, sztandarów i plakatów. Zacznie od ustalenia, czy walczymy o wolność w nowoczesnem państwie. I doprecyzuje w najważniejszych obszarach zarządzania państwem, co to znaczy.

Wzrusza mnie Państwa odzew, nie tyle poklepywanie po plecach, co konkretne oferty działania. Ktoś zaprasza grupę projektową do swojego ogromnego domu pod Warszawą, ktoś inny zna się na memach, jeszcze inny pisze, zarządza projektami, wiedzą, muzycy chcą grać, a teatr udostępniać scenę. Ludzie chcą dawać pieniądze i nie rozumieją, że nie wolno nam ich przyjmować. Jedna starsza Pani chce dla nas gotować, bo "praca na głodnego jest do niczego". Są wśród nas znane nazwiska, jestem z Was dumna. Jest nas dużo, nie tych którzy patrzą co będzie, tylko tych, którzy to coś stworzą. Dziękuję Wam. Zrealizujemy projekt rewolucja z politykami (takze mniej znanymi), działaczami społecznymi i wszystkimi ludźmi, o których nikt nigdy nie słyszał.

A tymczasem 7 maja ruszają już co najmniej trzy manifestacje, z czego dwie powinny razem. Ale jedna partia wciąż wie lepiej i ma swoje plany. Ludzie nie wiedzą skąd maszerować, mogą się pogubić. Naprawdę nie trzeba Kaczyńskiemu przypisywać diabolicznych cech, sami urządzacie bajzel, który szkodzi Wam - trudno - ale i nam, Polakom.

Moje zaproszenie do wszystkich wymienionych jest jeszcze bardziej aktualne. Politycy z pierwszych stron gazet, nie śpijcie, pomyślcie poważnie tych, którzy chcą jeszcze kiedyś na kogoś zagłosować.

Pierwsze spotkanie grupy projektowej jeszcze w maju.

joannakonieczna.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

0 0"Znajomi mi wyjaśnili". Kaczyński popłynął mówiąc o dzieciach – lekarka obala jego teorię
WYWIAD 0 0"Upadek poczucia humoru". Andrzej Mleczko odpowiada na awanturę wokół ostatniego rysunku
0 0"Kapelani zamiast personelu". Ten lekarz stworzył grupę, która tropi patologie w szpitalach
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Duka 0 0Szwedzki przepis na spotkanie. “Krog” to kolejne modne słowo ze Skandynawii
0 0Będzie nowe państwo w Unii Europejskiej? Tusk dał zielone światło
0 0Poruszający apel Strzembosza. Chce od premiera męskiej decyzji ws. Ziobry